Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Energianews

W Polsce buduje się najwięcej w Europie mocy węglowych

Bloomberg
W naszym kraju buduje się najwięcej w Europie mocy węglowych. To dlatego, że o realizowanych inwestycjach decyduje polityka, a nie ekonomia.
W Polsce powstaje dziœ 4,2 tys. MW nowych mocy węglowych. To najwięcej nie tylko w Europie Wschodniej, gdzie – wykorzystujšc to paliwo – buduje się łšcznie 6 tys. MW, ale na całym kontynencie. Dla porównania w Niemczech i Holandii powstaje łšcznie 2,2 tys. MW – wynika z analizy agencji Platts, która zestawiła inwestycje energetyczne w naszym regionie, z tym co się dzieje w tzw. starej Unii.

W zachodniej Europie powstajš za to elektrociepłownie gazowo-parowe. Łšczne budowane moce w tej technologii sięgajš 3,7 tys. MW i przekraczajš dwukrotnie te budowane w krajach naszego regionu. Wyliczać można dalej, wskazujšc na dynamiczny rozwój morskiej energetyki wiatrowej, siłowni na biomasę czy szczytowo-pompowych, które jeœli powstajš dziœ w Europie Œrodkowo-Wschodniej, to ich moce sš niezauważalne.

Rzšdzi polityka

– Polska idzie pod pršd, inwestujšc głównie w węgiel i energetykę opartš na tym paliwie. W dużej mierze decyduje o tym polityka, a nie kwestie ekonomiczne – komentuje Bartłomiej Kubicki z Societe Generale. Jak tłumaczy, za kilka lat energetyka wiatrowa – obecnie najszybciej rozwijajšca się technologia OZE – stanie się opłacalna bez subsydiów. Koszty wytwarzania z węgla będš zaœ rosły. – Już przy dzisiejszych cenach energii planowany nowy blok w Ostrołęce nie jest rentowny – wskazuje Kubicki. Opłacalnoœć tego typu inwestycji wyglšda jeszcze gorzej, gdy spojrzymy na ceny hurtowe energii w takich krajach, jak Niemcy czy Czechy, gdzie struktura wytwarzania w większym stopniu zdominowana jest przez Ÿródła niskoemisyjne.

Tam nauczono się już, żeby budować bloki w takich technologiach, na które dostępne jest finansowanie. A nie od dziœ wiadomo, że coraz więcej instytucji odwraca się od lokowania kapitału w coraz bardziej ryzykownym biznesie węglowym. Jednoczeœnie przykłady takich gigantów, jak E.ON, RWE czy Engie (dawny GDF Suez) powinny dawać do myœlenia. Bo zachodnie firmy też przespały moment transformacji i w efekcie musiały albo spisać olbrzymiš częœć majštku na straty albo zweryfikować swojš strategię i przeorganizować biznes. Nasze koncerny mogš wpaœć w podobnš pułapkę, zwłaszcza że te największe, czyli PGE i Tauron już zaczęły robić odpisy na miliardy złotych.

Zdaniem prof. Władysława Mielczarskiego z Politechniki Łódzkiej wpadliœmy w pułapkę œredniego rozwoju, zanim udało nam się rozwinšć na bazie energetyki węglowej. W tym czasie takie kraje jak Anglia i Niemcy, które wykorzystały swojš szansę, dziœ zwracajš się w kierunku innych Ÿródeł. – Dystans do najbardziej rozwiniętych państw będzie się tylko pogłębiać, bo zostaniemy zmuszeni przez Unię do przebudowania naszej energetyki. Racjonalne jest to, że chcemy budować swoje bezpieczeństwo na podstawie dostępnego paliwa i technologii. Równoczeœnie o konkretnych rozwišzaniach dla energetyki czy górnictwa decyduje nie rzšd wspierany przez oœrodek studiów strategicznych, ale stowarzyszenia działajšce na rzecz tych branż – wskazuje Mielczarski.

Skansen Europy

A to, co się dzieje w skali makro, odbije się na odbiorcach energii. Jak wskazuje Paweł Smoleń, były prezes stowarzyszenia producentów węgla Euracoal, a dziœ wiceszef Erbudu, jeœli będziemy płynšć pod pršd œwiatowych trendów, to skończymy jako państwo zacofane technologicznie i z najwyższymi cenami pršdu.

W tym czasie wiele kopalń węgla zostanie wyeksploatowanych bšdŸ zbankrutujš, a nowe nie powstanš, więc w perspektywie kolejnej dekady dzisiejsza nadwyżka produkcji zmieni się w deficyt. Wtedy naszš węglowš energetykę będziemy mogli ratować importem czarnego paliwa do nowych bloków w Opolu czy Jaworznie. – Wielu polityków i menedżerów od kilku lat podkreœla przesłankę powstawania nowych bloków węglowych jako gwarancji zbytu polskiego węgla. Ale żeby to miało sens musimy zagwarantować, że będziemy mieli wystarczajšco dużo węgla krajowego i to po korzystnym koszcie, a to nie jest oczywiste – ocenia Smoleń. Jednak do tej pory temat restrukturyzacji górnictwa zamiatany był pod dywan przez rzšdzšcych wszystkich opcji.

Jest jednak œwiatełko w tunelu, które może naszš energetykę nieco zbliżyć do tego, co dzieje się w Europie i na œwiecie. Eksperci wskazujš, że takim poœrednim etapem między obecnym, zdominowanym przez węgiel, miksem, a tym przyszłym, opartym na Ÿródłach niskoemisyjnych, może być np. skuteczne wdrażanie kogeneracji. Produkcja pršdu i ciepła w jednym procesie w nowoczesnych instalacjach pozwala bowiem na 30-proc. oszczędnoœć surowca, niższš emisję CO2 i poprawę jakoœci powietrza.

– Œwiatowa energetyka zaczyna się zamieniać w rozproszonš, ponieważ coraz więcej klientów może produkować pršd we własnym zakresie, ograniczajšc pobór z sieci albo nawet odłšczajšc się od niej. To wyzwanie dla tradycyjnych koncernów energetycznych. Dobrym pomysłem wydaje się tworzenie zaspokajajšcych potrzeby społecznoœci lokalnych klastrów energetycznych na bazie rozproszonych – w tym odnawialnych – Ÿródeł, np. farm wiatrowych z małymi biogazowaniami – twierdzi Smoleń. Ocenia jednak, że wyzwaniem dla dystrybutorów pršdu będš żšdania takich społecznoœci dotyczšce niższych taryf za przesył energii na mniejsze odległoœci.

Podyskutuj z nami na Facebooku, www.fa­ce­bo­ok.com/eko­no­mia. Jesteœ za likwidacjš nierentownych kopalń czy za próbš ratowania wszystkich w imię bezpieczeństwa energetycznego?

Samowystarczalnoœć i uczestnictwo

W zapowiedziach dotyczšcych nowelizacji ustawy o odnawialnych Ÿródłach Ministerstwo Energii mówi o klastrach energetycznych. Zdaniem ekspertów to racjonalne podejœcie, realizujšce na miarę polskich możliwoœci zamysł przejœcia z epoki wielkich bloków na energetykę rozproszonš. Taki klaster – jak wskazujš – mógłby zapewniać potrzebnš energię i ciepło dla lokalnej społecznoœci, wykorzystujšc własne zasoby, w oparciu o wiatr, biogaz czy biomasę. Idealnym rozwišzaniem byłaby możliwoœć kupowania udziałów w klastrze przez odbiorców energii.

Opinia

Mikael Lemström, prezes Fortum Power and Heat Polska

Polityka UE i ustalenia szczytu klimatycznego w Paryżu stanowiš wyraŸny sygnał dla inwestorów, którzy chętniej decydujš się na projekty zeroemisyjne lub niskoemisyjne. W Polsce energetyka oparta jest na węglu i jeszcze przez długi czas będzie on podstawowym paliwem. Ale Polska też musi redukować emisje, uwzględniajšc lokalne uwarunkowania. Jednym z elementów powinno być bardziej efektywne wykorzystanie węgla, najlepiej przez spalanie go w wysokosprawnych elektrociepłowniach. Wytwarzanie energii elektrycznej i ciepła w jednym procesie technologicznym jest dwukrotnie bardziej efektywne niż w osobnych procesach, a to przekłada się na niższe emisje. Dobrym rozwišzaniem jest też współspalanie węgla z biomasš lub paliwami alternatywnymi w dedykowanych do tego instalacjach.

Jerzy Markowski, prezes Silesian Coal, były wiceminister gospodarki

Przejmowanie nierentownych kopalń przez energetykę tylko jš pogršży. Dziœ jedynie prywatne kopalnie mogš wydobywać po racjonalnych kosztach, bo redukujš koszty. Kierujš się rachunkiem ekonomicznym, a nie wytycznymi polityków. Inaczej groziłaby im likwidacja.W Polsce uparliœmy się na budowanie pewnego modelu bezpieczeństwa energetycznego. Problem w tym, że nie potrafimy szukać kapitału do kreowania własnej polityki w tym zakresie. Na œwiecie zrozumiano już dawno, że inwestować należy w te noœniki energii, na które ma się finansowanie. My obcy kapitał w energetyce traktujemy zaœ jak próbę zamachu na suwerennoœć gospodarczš kraju. OtrzeŸwienie przyjdzie, gdy nastšpi zauważalny społecznie deficyt energii i zwišzane z tym blackouty. Wtedy zaczniemy myœleć, co i za czyje pienišdze wybudować.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL