Dziwna rewolucja energetyczna

aktualizacja: 04.01.2017, 20:36
Grzegorz  Wiśniewski
Grzegorz Wiśniewski
Foto: ROL

Polityka Ministerstwa Energetyki nie pasuje do nakierowanej na osoby biedniejsze polityki obecnego rządu.

Ubiegły rok był okresem swoistej rewolucji w energetyce, realizowanej w niecodziennym stylu, znanym z wojny domowej w Wandei, opisanej przez Pawła Jasienicę w „Rozważaniach o wojnie domowej". Użyta przeze mnie analogia historyczna nie wynika z chęci nienazwania problemu wprost lub posłużenia się chwytem retorycznym. Jest próbą poinformowania o sprawach zawiłych w języku, który może być bardziej niż język prawa zrozumiały dla polityków dokonujących poważnych zmian. Zmian, których skutków nie sposób ponad wszelką wątpliwość przewidzieć, a które dotyczą milionów odbiorców energii, inwestorów oraz naszych relacji ze światem. Zmian, które kiedyś zostaną osądzone surowo przez historię.

Co ma Jasienica do rynku energii

W Wandei, ogarniętej jednocześnie rewolucją francuską i krwawą wojną domową, biedni chłopi i mieszczanie powstali w 1793 r., by bronić króla i Boga, zamiast standardowo domagać się gilotyny i konfiskaty majątków kościelnych. Lektura myśli Jasienicy pomaga teraz w poszukiwaniu logiki rewolucji, jaka w ciągu roku dokonała się w polskiej polityce energetycznej. Rewolucji o tyle nietypowej, że sterowanej odgórnie (centralnie) i bynajmniej nie robionej przez tzw. masy na rzecz biedniejszych. W obu przypadkach chodzi o rewolucje, które gubią swoje pierwotne ideały.

Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów "Rzeczpospolitej"

Zamów subskrypcję
i czytaj bez ograniczeń!

Kup teraz
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE