Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Energianews

Nieoczekiwana zmiana miejsc. To Lotos przejmie Orlen

Bloomberg
To Lotos, a nie Orlen, może być stronš przejmujšcš w planowanej transakcji majšcej na celu połšczenie obu koncernów - wynika z naszych informacji uzyskanych w kilku niezależnych Ÿródłach. Scenariusz bazowy zakłada, że to gdańska grupa wyemituje akcje, które otrzymajš udziałowcy płockiego koncernu. To pozwoli głównemu akcjonariuszowi – Skarbowi Państwa - przeprowadzić całš operację łatwiej i szybciej - wynika z informacji „Rzeczpospolitej”.

Za realizacjš takiego scenariusza może przemawiać kilka czynników i faktów. Po pierwsze przedstawiciele obecnej ekipy rzšdzšcej wielokrotnie przekonywali, że chcš umocnić pozycję Skarbu Państwa w polskich rafineriach, traktujšc takie działania jako element zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego Polski. Operacjš, która może pozwolić na osišgniecie tego celu na pewno nie jest sprzedaż udziałów w którymkolwiek z podmiotów. W efekcie przy połšczeniu obu koncernów najlepszš opcjš jest transakcja polegajšca na wymianie ich walorów.

W sytuacji gdy Orlen przejmuje Lotos, udział Skarbu Państwa wzroœnie z obecnych 27,5 proc. do ponad 33 proc., co wišzałoby się z koniecznoœciš ogłoszenia wezwania. Z kolei gdyby przejmujšcym był Lotos zaangażowanie głównego akcjonariusza zmalałoby z 53,2 proc. i nie byłoby koniecznoœci blokowania i ewentualnego wydawania jakichkolwiek pieniędzy w wezwaniu.

Drugi niewštpliwy plus wynikajšcy z przejęcia Orlenu przez Lotos to większe szanse na przegłosowanie na walnym zgromadzeniu gdańskiego koncernu koniecznych do przeprowadzenia takiej operacji uchwał. W razie koniecznoœci Skarb Państwa lub podmioty od niego zależne mogłyby nawet spróbować zwiększyć swoje zaangażowanie w Lotosie dużo niższym kosztem niż w Orlenie.

Dla resortu energii, który nadzoruje oba paliwowe koncerny, szczególnie istotne znaczenie majš inwestycje dokonywane w Polsce. W tym kontekœcie należy pamiętać chociażby o niezadowoleniu jakie niedawno wyrazili przedstawiciele ministerstwa z faktu ogłoszenia przez Orlen wezwania na akacje zależnego Unipetrolu. W jego efekcie płocki koncern zwiększył w czeskiej spółce swoje zaangażowanie z 63 proc. do 94 proc. kosztem 3,5 mld zł.

Tymczasem w ocenie resortu wcale nie musiał tego robić, bo i tak miał kontrolę nad tym podmiotem, a wydał miliardy złotych, które mógł lepiej zagospodarować. To prawdopodobnie było jednš z głównych przyczyn odwołania na poczštku lutego z funkcji prezesa Wojciecha Jasińskiego i powołania na jego miejsce Daniela Obajtka.

Za tym, że w grę wchodzi przejęcie Orlenu przez Lotos przemawiajš też przedłużajšce się negocjacje płockiego koncernu ze Skarbem Państwa w sprawie nabycia udziałów gdańskiej grupy. Od podpisania listu intencyjnego mija już półtora miesišca, a konkretów cišgle nie ma.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL