Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Ekonomia

Duńczyk Greka nie udaje

Fotorzepa
Dania jako jedyna wœród unijnych państw jest w stanie skutecznie zablokować rosyjski gazocišg. I właœnie zaczęła się nad tym zastanawiać.

Lars Lukke Rasmussen premier Danii oœwiadczył, że rzšd w Kopenhadze rozpoczšł analizę geopolitycznych faktów zwišzanych z projektem Nord Stream-2. Na razie MSZ dostał polecenie przygotowania odpowiedniego sprawozdania na ten temat. Rasmussen dodał, że decydujšce znaczenie dla Danii będzie tu miał „problem ukraiński". Czyli utrzymanie na odpowiednio wysokim poziomie przez Rosję tranzytu gazu przez Ukrainę.

Dania jako jedyny kraj na szlaku Nord Stream-2, nie podeszła do gazocišgu Gazpromu formalnie, ale od razu spojrzała na ten projekt w szerszej perspektywie. Nie trzeba wprawdzie być noblistš, by dostrzec, że to pomysł przede wszystkim polityczny. Jednak Niemcy, Finlandia a zapewne też Szwecja, która dotšd jeszcze zgody nie dała, skupiły się jedynie na ekologicznym aspekcie inwestycji. Jeżeli z rury nic nie wycieka, to znaczy, że jest ok.

Zamykanie oczu na prawdziwy powód budowy dwóch nitek gazocišgu północnego może dziwić. Wyglšda bowiem tak, że kraje na szlaku Nord Stream-2 utraciły zdolnoœć do suwerennych decyzji i trzeŸwej oceny sytuacji nie tylko na dziœ, ale i w odleglejszej perspektywie.

O ile bowiem Niemcy liczš, że rosyjski gaz da im hegemonię gazowš w Unii, to Finowie nic ze swojej zgody nie majš. Oficjalnie. Bowiem za kulisami, mogš już wiedzieć, że dostanš z Gazpromu surowiec taniej, aniżeli płacili, zanim udzielili swojego pozwolenia.

Duńskie władze postępujš inaczej. Odrzucajš hipokryzję, nie udajš Greka i otwarcie mówiš, że projekt jest polityczny i groŸny. I nie tylko mówiš. W listopadzie 2017 r parlament duński jednogłoœnie - co bardzo znamienne, przyjšł ustawę, dajšcš możliwoœć brania pod uwagę spraw polityki zagranicznej i bezpieczeństwa i obronnoœci w decyzjach dotyczšcych położenie kabli energetycznych i rurocišgów na terytorialnych wodach Danii.

Dlaczego Dania postępuje inaczej od reszty krajów? Może dlatego, że energetyka potomków Wikingów nie zależy od rosyjskiego surowca i jest już bardzo zielona? Emisja gazów cieplarnianych w Danii jest jednš z najniższych w Europie a wykorzystanie OZE - jednym z najwyższych. W 2017 r Dania kupiła w Gazpromie 1,75 mld m3 gazu, a wyprodukowała u siebie - 4,5 mld m3 czyli więcej niż Polska.

Teraz Duńczycy muszš zadecydować, czy zmienili prawo po to, by go użyć czy też wyłšcznie, by się tym pochwalić. Liczę, że ich decyzja pozwoli zatrzymać inwestycję, która w dłuższej perspektywie nie służy nikomu poza Rosjš.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL