Edukacja

Jarosław Gowin: Rektor nie będzie dyktatorem

Wszystkie projekty rządowe z zasady objęte są dyscypliną. Klub PiS poprze ustawę
Fotorzepa, Jerzy Dudek
- Wszystkie przepisy dotyczące studentów powstały w ścisłej współpracy z Parlamentem Studentów – przekonuje wicepremier Jarosław Gowin

W czwartek nasi czytelnicy mogli zadawać pytania ministrowi nauki i szkolnictwa wyższego w ramach akcji zorganizowanej na Twitterze przez „Rzeczpospolitą" pod hasztagiem #zapytajgowina. Wicepremier odpisywał internautom na żywo, poniżej przedstawiamy wybór najciekawszych pytań i odpowiedzi.

Rzeczpospolita: Czy średnie i małe uniwersytety zachowają swój status? Ta kwestia budzi największe obawy wśród krytyków ustawy.

Jarosław Gowin: Ustawa wprost gwarantuje, że uniwersytety i akademie zachowają swój status. Dodatkowo do ustawy wprowadziliśmy szereg instrumentów wzmacniających małe i średnie uczelnie. Np. nowe instrumenty finansowe jak: regionalna inicjatywa doskonałości i dydaktyczna inicjatywa doskonałości.

Krytycy jednak twierdzą, że większość obecnych uniwersytetów może stracić to miano.

To wykluczone na mocy przepisów. Przewidujemy zaostrzenie wymogów uzyskania uprawnień do nadawania stopni i część uczelni w określonych dyscyplinach może te uprawnienia stracić. Ale ewentualna utrata uprawnień dotyczy nie tylko średnich, ale i dużych ośrodków akademickich.

Co zrobiono, by zmniejszyć biurokrację na uczelniach?

Od października 2016 r. wprowadziliśmy ustawę debiurokratyzacyjną. Wiele zbytecznych obowiązków biurokratycznych już nie obowiązuje. Z minister Jadwigą Emilewicz pracujemy nad nową ustawą o zamówieniach publicznych.

Ile razy i dlaczego była zmieniana tzw. ustawa 2.0?

Poprawki wprowadzaliśmy w czterech turach w ciągu dziewięciu miesięcy, co jest dowodem na to, że rzetelnie podchodziliśmy do dialogu ze środowiskiem akademickim.

Czy reforma jest kontynuacją prac minister Kudryckiej?

To bezzasadny zarzut, czego najlepszym dowodem jest fakt, że pani minister Kurdycka ostro krytykuje moją reformę.

Jakie mechanizmy zawarte w ustawie mają zachęcić młodych naukowców do powrotu? Mówił pan, że znaczenie ustawy wykracza poza jedynie reformę nauki.

W nowej ustawie młody doktor jest traktowany tak jak samodzielny pracownik naukowy, z jednym wyjątkiem: nie ma uprawnienia do promowania doktorów i recenzowania w postępowaniach awansowych. Ponadto w ramach Narodowej Agencji Wymiany Akademickiej opracowaliśmy program powrotów młodych naukowców, którym oferujemy korzystne warunki finansowe. Do tego trzeba dodać nowy model kształcenia doktorantów oparty na szkołach doktorskich, uwzględniający powszechny system stypendialny dla doktorantów. Z kolei powiązanie uprawnień do nadawania stopni z kategoriami naukowymi i nowe zasady finansowania zachęcą uczelnie do zatrudniania zdolnych, młodych naukowców.

Czy i jak ustawa polepszy kontakty nauki z biznesem?

Temu służą przede wszystkim dwie ustawy o innowacyjności, ustawa o doktoratach wdrożeniowych i o sieci badawczej Łukasiewicz. Dodatkowo transfer technologii będzie uwzględniony w kryteriach ewaluacji. Uczelnie nadal będę mogły tworzyć spółki celowe.

Jak w przyszłości będzie wyglądać zwiększanie finansowania nauki? Wiosną pojawiły się informacje o sporze w rządzie w tej sprawie.

Każdy rząd musi równoważyć nakłady na rozmaite cele. Nakłady na naukę i szkolnictwo wyższe rzeczywiście są zbyt niskie. Nowa ustawa wprowadza stały algorytm gwarantujący coroczny wzrost nakładów na naukę. Gwarantuje w przyszłym roku wzrost finansowania o 700 mln zł oraz o kolejne 3 mld zł w obligacjach. Zapowiedzieliśmy też podwyżki wynagrodzeń, a jeżeli sytuacja budżetowa pozwoli, to w następnych latach wzrost nakładów na szkolnictwo przyspieszy.

Jak w ustawie zabezpieczone są interesy studentów?

Wszystkie przepisy dotyczące studentów powstały w ścisłej współpracy z Parlamentem Studentów. Przykładem wzmocnienia pozycji studentów będzie obecność przewodniczącego samorządu w radzie uczelni i zakaz podnoszenia opłat w trakcie studiów.

Kolejny zarzut: ustawa doprowadzi do zbytniej centralizacji władzy w rękach rektora.

Ustawa faktyczne wzmacnia pozycję rektora. Ale nie będzie on dyktatorem. Jego praca będzie monitorowana przez radę uczelni.

A czy związki zawodowe nie powinny mieć na uczelniach większych praw?

W nowej ustawie po raz pierwszy zapisane jest wprost pełne stosowanie ustawy o związkach zawodowych na uczelniach. Związki zawodowe mają również poszerzone kompetencje opiniodawcze oraz zagwarantowany udział w Radzie Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Czy profesorowie tytularni również będą systematycznie rozliczani z działalności naukowej tak jak młodsi stopniami pracownicy nauki?

Zdecydowanie tak. Temu służy zmiana zasad kategoryzacji oraz zwiększenie jej roli. Od jej wyników już dziś zależy poziom finansowania, a w przyszłości zależeć będą także uprawnienia do nadawania stopni naukowych.

Jak ocenia pan szanse na poprawę pozycji polskich uczelni na arenie międzynarodowej?

W ostatnim rankingu QS duża grupa polskich uczelni podniosła swoją pozycję. Spodziewamy się podobnych wyników w sierpniu, kiedy ogłoszony zostanie ranking szanghajski. Liczę, że UW wejdzie do trzeciej setki. Ale to nas nie satysfakcjonuje. Celem jest co najmniej druga setka dla najlepszej polskiej uczelni w ciągu trzech–pięciu lat, a za jeszcze kolejne trzy–pieć lat awans do pierwszej setki.

Dlaczego pozwala pan, by Ministerstwo Finansów blokowało możliwość preferencyjnego, 50-proc. rozliczania kosztów uzyskania przychodu z działalności naukowej na zasadach stosowanych dotychczas?

To nieporozumienie. Źródłem zamieszania są błędne interpretacje przepisów. Żeby temu zapobiec w drugim czytaniu, wprowadzamy przepis, który jednoznacznie rozstrzyga wątpliwości.

Czy w Klubie PiS będzie dyscyplina w trakcie głosowania nad ustawą?

Wszystkie projekty rządowe z zasady objęte są dyscypliną. Podczas wczorajszego posiedzenia marszałek Ryszard Terlecki zapowiedział, że Klub ustawę poprze.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL