Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Edukacja

Prokuratura nie potwierdza zarzutów JTomasza Zdzikota ws nadużyć w programie pl.ID

123RF
Prokuratura nie znalazła potwierdzenia zarzutów wiceszefa MSWiA, jakoby przy zakupie komputerów dla gmin w programie pl.ID doszło do nadużyć.

Zawiadomienie o możliwoœci popełnienia przestępstwa szkody wielkich rozmiarów przez urzędników Departamentu Ewidencji Państwowych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych złożył w grudniu 2015 r. wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński – był to efekt audytu, jaki przeprowadził resort po objęciu rzšdu przez PiS. Minister zarzucił pracownikom niedopełnienie obowišzku.

Przypomnijmy. Pod koniec wrzeœnia 2015 r. MSWiA wybrało w przetargu spółkę BIT SA na dostarczenie 3704 zestawów komputerowych (w tym stacja robocza, klawiatura, monitor, mysz) wraz z oprogramowaniem oraz programem antywirusowym uprawniajšcym do objęcia ochronš 10 717 stacji roboczych o wartoœci blisko 13 mln zł. Wczeœniej bez problemów wyposażono gminy w drukarki i skanery. Kłopotem okazały się komputery. Sprawa zakupu sprzętu dla gmin przez MSWiA odbiła się głoœnym echem. Powodem było zamieszanie z odbiorem niekompletnych zestawów.

24 wrzeœnia wszystkie komputery powinny zostać zainstalowane w gminach, jednak ze względu na odwołania innych wykonawców przetargu umowę ze spółkš BIT ministerstwo podpisało dopiero 15 paŸdziernika. Firma miała dostarczyć je jeszcze w paŸdzierniku (by rozliczyć to z UE), ale w komputerach wysyłanych do gmin brakowało programu antywirusowego. Gra toczyła się o dużš stawkę: dofinansowanie ze œrodków Unii Europejskiej wynosiło 85 proc. wartoœci kontraktu, a więc ponad 11 mln zł. Także gminy narzekały na kuriozalnoœć centralnego zamówienia, zarzucajšc resortowi, że gdyby mogły za cenę dostawcy (ponad 3,3 tys. zł brutto) kupić komputer, to zrobiłyby to taniej i szybciej. Ostatecznie w połowie grudnia spółka dostarczyła komputery, a resort je odebrał.

Zdaniem nowego kierownictwa MSWiA, które złożyło zawiadomienie do prokuratury, postępowanie przetargowe zawierało nierealny termin realizacji umowy. Była tak skonstruowana, że spółce nie groziły żadne kary – jedyne, co mógł zrobić zamawiajšcy, to zerwać umowę bez konsekwencji dla spółki. Nowy minister zarzucił poprzednikom, że spółka, którš wybrali w  przetargu, nie wywišzała się z realizacji w terminie, ale wina miała leżeć po stronie urzędników, który postawili nierealne do spełnienia wymogi.

Jednak prokuratura nie znalazła dowodów winy resortowych urzędników i umorzyła œledztwo. Dlaczego?

– Działania podejmowane przez pracowników MSWiA nie polegały na niedopełnieniu obowišzków lub przekroczeniu uprawnień, lecz były realizowane z uwzględnieniem interesów gospodarczych Skarbu Państwa – tłumaczy nam powody umorzenia prokurator Agnieszka Zabłocka- -Konopka, rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Warszawie. Jak ustaliła prokuratura, Departament Ewidencji Państwowych uzyskał zgodę z Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju, a także Administracji i Cyfryzacji oraz Centrum Projektów Polska Cyfrowa na wydłużenie czasu realizacji do końca 2015 r. Wykazana w zawiadomieniu strata 13 mln zł była więc jedynie teoretyczna. – Polska ma możliwoœć odzyskania œrodków z  funduszy Unii Europejskiej – zapewnia prok. Zabłocka-Konopka.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL