Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Edukacja

Ubecy nie będš uczyć studentów

Fotorzepa, Piotr Guzik
Większa autonomia uczelni, zmiany w kształceniu doktorantów i zniesienie obowišzku habilitacji – to kilka elementów przedstawionej przez resort Jarosława Gowina konstytucji dla nauki.

Ministerstwo Sprawiedliwoœci chciałoby dołożyć do tego zakaz pracy na uczelniach osób, które pełniły służbę, pracowały lub współpracowały z organami bezpieczeństwa państwa PRL.

Taka propozycja znalazła się w stanowisku, które wiceszef resortu sprawiedliwoœci Michał Woœ skierował do Ministerstwa Nauki. „Projektowane przepisy umożliwiajš, by w dalszym cišgu na uczelni wyższej były zatrudniane osoby powišzane z reżimem komunistycznym. Nie ulega wštpliwoœci, że zmiana takiego stanu rzeczy winna stanowić priorytet reformy ze względu na szczególnš rolę przypisanš nauczycielowi akademickiemu" – argumentuje wiceminister.

Co na to Ministerstwo Nauki? Gdy spytaliœmy je, co sšdzi o tym pomyœle, nie odpowiedziało wprost. Napisało, że chce zaostrzyć obecne przepisy, jednak nie tak dalece, jak postuluje to resort Zbigniewa Ziobry.

Już teraz obowišzkowe jest składanie oœwiadczeń lustracyjnych przez m.in. rektorów, prorektorów i dziekanów. W konstytucji dla nauki ten kršg ma być rozszerzony o kolejne osoby pełnišce funkcje kierownicze na uczelni. A w przypadku m.in. rektora, członka rady uczelni lub senatu fakt braku współpracy będzie konieczny do objęcia funkcji. Projektowana ustawa przewiduje też, że byłym funkcjonariuszom i współpracownikom bezpieki nie będzie mógł być nadawany tytuł profesora. Problem w tym, że nie tylko zdaniem Ministerstwa Sprawiedliwoœci takie zmiany to za mało.

– Czego może nauczyć ktoœ, kto zrobił doktorat z marksizmu-leninizmu? Nie przekaże żadnej kultury, nie mówišc o wiedzy – mówi Janusz Olewiński z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Internowanych i Represjonowanych. W paŸdzierniku skierowało do Gowina list, w którym domaga się zakazu zajmowania stanowisk na uczelniach nie tylko przez byłych esbeków, ale nawet dawnych członków PZPR. Zdaniem stowarzyszenia unieważnione powinny zostać dyplomy zdobyte m.in. na Akademii Nauk Społecznych przy PZPR.

Lustrację na uczelniach wyższych postuluje też krakowskie Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległoœciowych, a jastrzębie występujš także w partii rzšdzšcej. Z ostrš interpelacjš wystšpił w tej sprawie w 2016 roku poseł Jerzy Gosiewski. Uważa, że z uczelni należy wyeliminować byłych członków władz PZPR, którzy pełnili swoje funkcje, „poczšwszy np. od szczebla powiatowego".

W dyskusjach o dekomunizacji często padajš przykłady znanych nazwisk. Prof. Franciszek Ziejka, rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego w latach 1999–2005, został w 1978 roku uznany przez SB za kontakt operacyjny. Z kolei przed Sšdem Okręgowym w Toruniu toczy się właœnie proces prof. Jana Kopcewicza, trzykrotnego rektora Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. IPN zarzuca naukowcowi współpracę z bezpiekš.

Problem w tym, że sš to często sprawy niejednoznaczne. Prof. Ziejka sam zdecydował o publikacji materiałów ze swojej teczki, podkreœlajšc, że „nigdy nie donosił" i nie należy „wierzyć w ewangelicznš prawdę materiałów SB". Prof. Kopcewicz twierdzi z kolei, że jak każdy rektor miał w latach 80. kontakty z bezpiekš, jednak nie były one żadnš współpracš.

Inny były rektor posšdzany o współpracę z SB, prof. Andrzej Ceynowa z Uniwersytetu Gdańskiego, wygrał proces z „Wprost". Tygodnik oskarżył go o bycie TW „Lek". Profesor twierdził, był zmuszany do współpracy.

O tym, że dekomunizacja uczelni wymaga delikatnoœci, mówi prof. Michał Kleiber, były minister nauki i wieloletni prezes PAN. – Ze względu na olbrzymiš społecznš wagę zawodu nauczyciela akademickiego przestrzeganie najwyższych standardów etycznych wobec wykonujšcych ten zawód jest absolutnie niezbędne. Normš powinno być uwzględnianie opinii dotyczšcej postawy etycznej obejmujšcej wszystkie etapy zawodowego życia pracownika dydaktycznego – mówi. – Nie jestem natomiast zwolennikiem automatyzmu dyskwalifikujšcego wszystkich zwišzanych, być może pod presjš bšdŸ nie do końca œwiadomie, z organami bezpieczeństwa państwa, a w szczególnoœci tych osób, których postępowanie nie miało żadnych negatywnych konsekwencji i które przez ostatnie 28 lat demonstrowały swój szacunek dla odrodzonej ojczyzny – podkreœla.

Jakš drogš pójdzie resort nauki? Wsłucha się w głos jastrzębi w PiS czy bardziej zbilansowane opinie? OdpowiedŸ na to pytanie poznamy w drugiej połowie stycznia. Wtedy Jarosław Gowin ma przedstawić nowš wersję projektu konstytucji dla nauki.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL