Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Edukacja i wychowanie

Czy zakaz korzystania ze smartfonów w szkołach to dobry pomysł

Adobe Stock
Smartfony i tablety uzależniajš dzieci i młodzież, zbyt częste korzystanie z tych urzšdzeń może zmieniać ich psychikę i szkodzić zdrowiu. Jednak całkowity zakaz korzystania ze smartfonów w szkołach nie rozwišzuje problemu - uważajš eksperci. Na taki krok zdecydowali się Francuzi.

W czwartek minister edukacji Francji Jean-Michel Blanquer poinformował, że od wrzeœnia 2018 r. użycie telefonów komórkowych na terenie szkół podstawowych i œrednich będzie zabronione.

Podobne rozwišzanie podczas swojej kampanii wyborczej proponował prezydent Francji Emmanuel Macron, a także, jedenaœcie lat temu, burmistrz Nowego Jorku Michael Bloomberg. Jego wysiłki jednak zakończyły się fiaskiem, a rodzice narzekali, że szkoły uniemożliwiajš im kontakt z dziećmi. Obecnie nowojorscy uczniowie mogš przynosić komórki do szkoły, ale korzystanie z telefonów dozwolone jest jedynie w uzasadnionych sytuacjach.

Według badań przeprowadzonych przez London School of Economics, uczniowie szkół, w których zabronione jest korzystanie z komórek, osišgajš wyniki lepsze o ponad 6,4 proc. w stosunku do tych uczšcych się w placówkach, gdzie telefony sš dozwolone.

Z międzynarodowego badania przeprowadzonego przez firmę Milward Brown w 2014 r. wynika, że Polacy codziennie spędzajš ok. 90 minut przed ekranami swoich smartfonów, kolejnš godzinę używajš tabletów, a ponad dwie godziny patrzš w ekrany komputerów i laptopów.

Dyrektor Zespołu Szkół STO na Bemowie Jarosław Pytlak powiedział PAP, że popiera decyzję francuskiego ministra oœwiaty, jednak - jego zdaniem - zakaz jest jedynie półœrodkiem pozornie rozwišzujšcy problem. "Jako pedagog jestem zwolennikiem systemowego rozwišzywania problemu, nie likwidowania. Uważam, że francuski minister edukacji próbuje zlikwidować problem, ale musiałby też zlikwidować internet. Uważam, że nie tędy droga" - ocenił.

Zaznaczył, że w Polsce sš szkoły, które już teraz zakazujš korzystania z telefonów lub wprowadzajš ograniczenia, jednak systemowego rozwišzania nie ma, bo - jego zdaniem - "nauczyciele sš między młotem i kowadłem". "Z jednej strony mamy być w szkole nowoczeœni, czyli np. uczyć ze smartfonem w ręku, ale z drugiej strony widzimy, że ta smartfonowa nowoczesnoœć powoduje, że dzieci coraz gorzej radzš sobie ze œwiatem" - powiedział Pytlak.

Do problemów wynikajšcych z nadmiernego korzystania z urzšdzeń elektronicznych przez dzieci i młodzież Pytlak zaliczył uzależnienie oraz zalew treœci nieadekwatnych do wieku odbiorcy, w tym także brak odpowiednich filtrów.

Innym problemem, który zdaniem Pytlaka mógł mieć wpływ na decyzję francuskiego ministra edukacji, jest to, że według badań przez elektronikę zmienia się psychika dzieci, przez co coraz gorzej radzš sobie z rzeczywistoœciš.

"Współczesne dziecko nie radzi sobie z problemami, które do niedawna były banalne, na przykład, że ktoœ mu powie +nie lubię cię+. Bo internet, do którego dzieci majš dostęp m.in. przez smartfony i tablety, kreuje wizję œwiata idealnego, gdzie wszystko jest po ich myœli i wszystko jest udane. Dzieci po prostu tracš odpornoœć na to, co dzieje się w œwiecie realnym" - ocenił.

Pytany o to, co mogłoby rozwišzać problem, Pytlak odpowiedział: "Mozolna praca u podstaw. Połšczenie ograniczeń ze wskazywaniem, gdzie smartfony sš przydatne. Bez gwarancji sukcesu".

Dopytywany, czy podobny zakaz wprowadzania smartfonów do szkół byłby możliwy do zrealizowany w Polsce, Pytlak odpowiedział: "Sšdzę, że jest możliwoœć prawna wprowadzenia takiego zakazu w Polsce. Mimo wszystko chyba bym się ucieszył, bo +mšdre wprowadzanie dzieci w œwiat internetu+ przez nauczycieli i rodziców istnieje teraz głównie w publicystyce".

O szkodliwym wpływie smartfonów i tabletów na dzieci i młodzież mówiła dla serwisu PAP Zdrowie kierownik Kliniki Rehabilitacji z Centrum Zdrowia Dziecka prof. Małgorzata Łukowicz. Jak mówiła, wpływ urzšdzeń elektronicznych na dzieci jest różny w zależnoœci od wieku.

Zdaniem prof. Łukowicz, małe dzieci w ogóle nie powinny mieć dostępu do tego typu urzšdzeń, bo wpływajš negatywie na rozwój ich mózgu. "To, w jaki sposób małe dzieci obserwujš rzeczywistoœć, ma duże znaczenie dla ich rozwoju. Małe dziecko musi w jakiœ sposób prawidłowo nauczyć się interpretować œwiat. Nie można mu dawać zamiennika w postaci sztucznego, płaskiego obrazu, głoœnych dŸwięków, intensywnych, innych niż w otaczajšcym je œwiecie kolorów, bo to m.in. zubaża rozwój sensoryczny" - podkreœliła.

U starszych dzieci chodzi przede wszystkim o pozycję, w jakiej z nich korzystajš. Jak mówiła prof. Łukowicz, dzieci spędzajšc dużo czasu w pozycji siedzšcej obcišżajš kręgosłupy i miednice, a to z kolei może prowadzić do przecišżeń, utrwalonych przykurczy i wad postawy.

W ocenie prof. Łukowicz, obecnie wychowywane jest pokolenie charakteryzujšce się nadreaktywnoœciš. Nadmiar bodŸców wychodzšcych z ekranów tabletów powoduje, że dzieci "wyrastajš na osoby bardziej nerwowe, nie radzšce sobie ze stresem, majšce problemy z umiejętnoœciami społecznymi, z budowaniem więzi". Dodatkowo - jej zdaniem - kontakt dziecka z tabletem czy smartfonem zastępuje kontakt z rodzicami lub rówieœnikami na podwórku. "Myœlę, że te konsekwencje będę mieć w dorosłym życiu naszych dzieci znacznie większe znaczenie niż problemy z kręgosłupem. Prawidłowej postawy można przecież dziecko nauczyć" - zaznaczyła Łukowicz.

Jednoczeœnie zwróciła uwagę, że nie wszystko, co jest zwišzane z urzšdzeniami mobilnymi jest złe. "Jest wiele ciekawych aplikacji, które np. pomagajš w nauce. Trzeba jednak pamiętać, że nie sš to rzeczy dla najmłodszych dzieci, a te starsze powinny mieć ograniczenia czasowe i alternatywę" - podkreœliła.

"Podstawš jest to, by kreatywnoœć dziecka stymulować w różny sposób. Jeœli przez pewien czas gra na tablecie, niech zrobi też coœ innego. Niech układa puzzle, niech coœ ulepi, pojeŸdzi na rowerze, na rolkach czy popływa" - dodała.

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL