Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Dyplomacja

Kijów uczy Warszawę demokracji

Poniedziałkowy protest pod polskš ambasadš w Kijowie przebiegał pod hasłem „Bandera przyjdzie, porzšdek zrobi”.
AFP
Ukraińska Rada Najwyższa krytykuje ustawę o IPN i sugeruje, że Polska neguje Holokaust.

Ukraińscy parlamentarzyœci od kilku lat nie mogš przegłosować ustawy dotyczšcej powołania sšdów antykorupcyjnych. Od tego uzależniona jest współpraca z kredytujšcymi ukraińskš gospodarkę międzynarodowymi instytucjami finansowymi. W cišgu zaledwie jednej doby przyjmujš natomiast rezolucję dotyczšcš polskiej ustawy o IPN, która z pewnoœciš jeszcze bardziej ochłodzi relacje pomiędzy Kijowem a Warszawš.

Odmienne wizje historii

W poniedziałek około stu osób protestowało pod ambasadš RP w Kijowie z transparentem „Bandera przyjdzie, porzšdek zrobi". Podobne akcje ukraińscy nacjonaliœci zorganizowali pod polskimi placówkami dyplomatycznymi w Łucku, Charkowie, Lwowie, Odessie i Winnicy.

Wszystko przez nowelizację ustawy o IPN, której podpisanie zapowiedział we wtorek prezydent Andrzej Duda. Chodzi o zapis mówišcy o „zbrodniach ukraińskich nacjonalistów i członków formacji kolaborujšcych z Trzeciš Rzeszš Niemieckš". Gdy ustawa wejdzie w życie, negowanie tych wydarzeń historycznych będzie wišzało się z odpowiedzialnoœciš karnš.

– Rozpalanie antyukraińskich nastrojów może bezpoœrednio wpłynšć na prawa i wolnoœci miliona Ukraińców, którzy dzisiaj pracujš na terenie Polski i pracujš również dla jej wzrostu gospodarczego – czytamy w rezolucji, przegłosowanej przez Radę Najwyższš we wtorek. Ukraińscy parlamentarzyœci oskarżajš Polskę o „pokazowe rujnowanie" ukraińskich pomników, ataki na uczestników uroczystoœci religijnych i członków ukraińskiej wspólnoty, zakazywanie imprez kulturalnych oraz „retorykę szowinistycznš".

– Polska ustawa o IPN oskarża cały naród ukraiński o działania, za które Ukraińcy nie ponoszš odpowiedzialnoœci zbiorowej. Warszawa nie sprecyzowała kogo uważa za „ukraińskich nacjonalistów". Czy tylko wœród Ukraińców byli ci, którzy kolaborowali z Niemcami? Czy ukraińscy naukowcy, którzy badajš kwestię tragedii wołyńskiej, nie wylšdujš w areszcie? To bardzo niepokoi Ukrainę – mówi „Rzeczpospolitej" Mykoła Kniażycki, deputowany Rady Najwyższej i jeden z autorów rezolucji.

Lekcje ukraińskiego

Ukraińscy parlamentarzyœci twierdzš, że ustawa o IPN „nie odpowiada wartoœciom demokratycznym". – Otwarty dialog, wolna wymiana myœli oraz wolnoœć akademicka zagrożone sš przeœladowaniem kryminalnym – czytamy w rezolucji.

Tymczasem do poziomu polskiej demokracji Ukraina ma jeszcze sporo do nadrobienia. Z ubiegłorocznego raportu Freedom House demokracji na Ukrainie jest mniej niż w Nigerii, Boliwii czy Kolumbii.

Co ciekawie, w 2015 roku Rada Najwyższa na listę organizacji „walczšcych o niepodległoœć Ukrainy" wpisała Organizację Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińskš Powstańczš Armię (UPA), które ponoszš odpowiedzialnoœć za ludobójstwo na Wołyniu. Wtedy ukraiński parlament penalizował wszelkiego rodzaju „publiczne znieważenie" tych formacji.

Obecnie ulica imienia dowódcy UPA Romana Szuchewycza jest w ponad 50 ukraińskich miejscowoœciach i miastach, m.in. w Odessie, Równem, Tarnopolu, Dnieprze, Mikołajowie, Żytomierzu.

Z kolei na ulicę Stepana Bandery można natrafić w ponad 70 ukraińskich miastach i miejscowoœciach. Wiele z tych ulic powstało już po rewolucji na kijowskim Majdanie w ramach dekomunizacji.

– Ulice Bandery i Szuchewycza istniejš na Ukrainie od poczštku lat 90. i polskiemu rzšdowi to nie przeszkadzało. Każdy naród ma swoich bohaterów – twierdzi Kniażycki.

Kijów posuwa się jeszcze dalej i próbuje wejœć w spór pomiędzy Polskš a Izraelem. – Rada Najwyższa Ukrainy jest solidarna ze wspólnotš międzynarodowš w kwestii niedopuszczenia negowania zbrodni Holokaustu – piszš w rezolucji dotyczšcej polskiej ustawy deputowani Rady Najwyższej. W ten sposób ukraińscy parlamentarzyœci sugerujš, że Polska neguje Holokaust.

Prawdš historycznš niespecjalnie się przyjmujš ci, którzy co roku 30 czerwca na Ukrainie obchodzš urodziny Romana Szuchewycza (uznanego przez prezydenta Wiktora Juszczenko za bohatera narodowego Ukrainy).

Tego dnia w 1941 roku we Lwowie zaczšł się pogrom Żydów. Szuchewycz był wówczas zastępcš dowódcy niemiecko-ukraińskiego batalionu Nachtigall, dotarł do Lwowa jeszcze przed innymi żołnierzami Wehrmachtu.

Według izraelskiego historyka Jicchaka Arada, byłego szefa instytutu Jad Waszem, kolaborujšcy z nazistami Ukraińcy wymordowali wtedy nawet 4 tys. Żydów.

Koniec dialogu

Mimo, że polska ustawa nie ogranicza badań naukowych, szef ukraińskiego IPN prof. Wołodymyr Wiatrowycz zapowiadał, że może ona zakończyć polsko-ukraiński dialog historyczny.

– Nie zgodzimy się na to, by działalnoœć OUN i UPA z góry była oceniana jako działalnoœć przestępcza. Były sytuacje, gdy możemy mówić o przestępstwach, ale nie możemy obarczać odpowiedzialnoœciš całej formacji – mówił kilka dni temu w rozmowie z „Rzeczpospolitš" Wiatrowycz. – Nie pogodzimy się na narzucanš nam przez polskich polityków narrację. Takich samych przestępstw dopuszczała się Armia Krajowa – stwierdził.

W czerwcu ubiegłego roku, Kijów wprowadził zakaz poszukiwań i ekshumacji szczštków polskich ofiar wojen i konfliktów, które miały miejsce na terytorium Ukrainy. Ukraiński IPN domagał się m.in. odbudowy pomnika UPA w Hruszowicach, postawionego nielegalnie w 1994 roku i rozebranego wiosnš ubiegłego roku. Tematem miała zajšć się specjalna polsko-ukraińska grupa, powołana przez resorty spraw zagranicznych obu krajów. W IPN przyznajš, że sprawa ta do dziœ nie ruszyła z miejsca.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL