Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Dyplomacja

USA i Turcja chcš zacieśniać współpracę

AFP
USA i Turcja będš zacieœniać współpracę na rzecz wzmacniania bezpieczeństwa regionalnego - głosi komunikat po sobotniej rozmowie telefonicznej Trumpa i Erdogana. "Mimo napięć i kontrowersyjnych kwestii w stosunkach dwustronnych" - dodaje ze swej strony Reuters. O rozmowie telefonicznej prezydenta USA i prezydenta Turcji poinformowało w sobotę wieczorem biuro prasowe Recepa Tayyipa Erdogana.

Agencja Reutera zwraca uwagę na termin, w jakim odbyła się rozmowa obu liderów. Doszło do niej zaledwie kilka dni po ogłoszeniu w œrodę przez prokuraturę federalnš w Nowym Jorku oficjalnego aktu oskarżenia wobec Zafera Ceglayana, byłego ministra gospodarki, szefa jednego z dużych banków w Turcji, a obecnie członka parlamentu o umyœlne łamanie sankcji nałożonych na Iran w zwišzku z jego nielegalnym programem nuklearnym. Ceglayan miał doprowadzić do przesłania do Teheranu milionów dolarów za poœrednictwem amerykańskiego systemu bankowego, mimo że zdawał sobie sprawę z tego, iż jest to nielegalne.

"Stany Zjednoczone i Turcja zaznaczajš, że łšczy je strategiczne partnerstwo i podkreœlajš wagę dalszej współpracy na rzecz pogłębienia relacji i zwiększenia stabilnoœci w regionie" – czytamy w komunikacie biura prasowego tureckiego prezydenta. Zapowiedziano w nim także, że jeszcze we wrzeœniu dojdzie do spotkania obu prezydentów w Nowym Jorku, przy okazji Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

Agencja Reutera zaznacza w komentarzu, że sprawa Ceglayana to tylko jedna z wielu kontrowersji w relacjach między Waszyngtonem i Ankarš.

Prezydent Turcji Erdogan jest zaniepokojony z powodu poparcia USA dla działajšcej na terytorium Syrii kurdyjskiej formacji PYD/YPG - pisze Reuters. Swoje wštpliwoœci miał przekazać amerykańskiemu ministrowi obrony Jamesowi Mattisowi podczas rozmowy w cztery oczy, jaka odbyła się w tym tygodniu w Ankarze. "Obie strony doszły do zgody w sprawie koniecznoœci utrzymania integralnoœci terytorialnej Syrii i Iraku, szczególnie w kontekœcie zaplanowanego na 25 wrzeœnia przez władze irackiego Kurdystanu referendum niepodległoœciowego" – zaznacza agencja.

Strona turecka jest też bardzo niezadowolona ze stanowiska Białego Domu ws. ekstradycji mieszkajšcego w USA islamskiego duchownego Fethullaha Gulena, którego władze w Ankarze oskarżajš o organizację wojskowego zamachu stanu w Turcji w lipcu 2016 roku, a także o stworzenie w Turcji struktur "państwa równoległego". Gulen zaprzecza tym zarzutom.

W pištek lista kontrowersji powiększyła się o kolejny punkt sporny. Prokuratorzy w USA postawili w stan oskarżenia ochroniarzy Erdogana, którym postawiono zarzuty napaœci na uczestników protestu podczas jego wizyty w Waszyngtonie. W czerwcu waszyngtońska prokuratura postawiła zarzuty 12 ochroniarzom Erdogana, którzy zaatakowali uczestników protestu podczas majowej wizyty tureckiego przywódcy w stolicy USA.

Do zajœć doszło przed rezydencjš ambasadora Turcji w USA. W ich następstwie obrażenia odniosło 11 demonstrujšcych pokojowo osób, z czego dziewięć wymagało pomocy medycznej. Na zamieszczonym w internecie nagraniu wideo widać, jak mężczyŸni w czarnych garniturach biegnš za protestujšcymi, a następnie kopiš ich i okładajš pięœciami, podczas gdy miejscowa policja usiłuje interweniować. Zajœcie przyczyniło się do zaostrzenia napięć w relacjach amerykańsko-tureckich - podkreœla Reuters.

Sekretarz stanu USA Rex Tillerson w wydanym oœwiadczeniu ocenił, że postawienie zarzutów ochroniarzom Erdogana to jasny sygnał, że USA "nie tolerujš osób, które stosujš przemoc i zastraszanie do tłumienia wolnoœci słowa i manifestowania poglšdów politycznych w ramach obowišzujšcego prawa".

Sprawę komplikuje fakt, że Turcja jest ważnym członkiem NATO i bliskim sojusznikiem USA w regionie bliskowschodnim.

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL