Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Dyplomacja

Francuskie media chwalš Emmanuela Macrona za zdolności dyplomatyczne

AFP
Po wizycie premiera Izraela Benajmina Netanjahu w Paryżu francuscy komentatorzy zwracajš uwagę na zdolnoœci dyplomatyczne prezydenta Francji Emmanuela Macrona, polegajšce na "przekonywaniu i oczarowywaniu" zagranicznych partnerów. Obserwatorzy sš jednak sceptyczni, jeœli chodzi o wpływ Francji na ewolucję konfliktów na Bliskim Wschodzie.

O "efektach prezydenckiej metody dyplomatycznej" pisze w poniedziałek dziennik "Le Figaro". Zdaniem komentatora Guillaume'a Tabarda podczas wizyt prezydenta USA Donalda Trumpa i premiera Netanjahu, "należšcych do grona najbardziej kontrowersyjnych przywódców państw demokratycznych", Macron pokazał nie tylko "zdolnoœci przekonywania i oczarowywania".

"Uœciski z izraelskim premierem to nie była komedia. Tak samo jak zwracanie się doń 'Bibi' (zdrobnienie imienia Benjamin). (...) Macron wierzy, że ta wzniosła chwila (uroczystoœć upamiętniajšca 75. rocznicę paryskiej łapanki Żydów) będzie się liczyć, gdy trzeba będzie uzyskać ustępstwa (ze strony Izraela)" – czytamy w "Le Figaro".

Bruno Tertrais, wicedyrektor think tanku Fundacja na rzecz Badań Strategicznych uważa, że serdecznoœć, jakš demonstrowali Macron i Netanjahu podczas paryskiego spotkania wynika z konkretnych przyczyn, wœród których premier Izraela najbardziej zapewne ceni oœwiadczenie prezydenta Francji, iż jest przeciwny "jednostronnemu uznaniu państwa palestyńskiego".

Politolog sceptyczny jest natomiast co do roli, jakš może odegrać Francja w rozwišzaniu problemów na Bliskim Wschodzie. Jego zdaniem jeżeli w ogóle możliwa jest mediacja w konflikcie arabsko-izraelskim, to jedynym mediatorem mogš być Stany Zjednoczone. "Zarówno Jerozolima, jak i Ramallah gotowe sš mówić o znaczeniu roli Francji i Europy dla rozwišzania ich problemów, ale w rzeczywistoœci jest to rola statysty" – powiedział Tertrais w wywiadzie dla radia France Info.

Według politologa Alexandre’a Adlera "Emmanuel Macron dosyć szybko przekona się, że Francja zrobić może o wiele mniej, niż by chciała. A to dlatego, że sytuacja (w stosunkach izraelsko-palestyńskich) jest zablokowana i na krótkš metę zadowalajšca". "Strony (konfliktu) nie mogš i nie chcš ze sobš rozmawiać, ale Palestyńczycy majš pokój w porównaniu z tym, co dzieje się w Syrii czy Jordanii, która jest na skraju wojny domowej" - ocenia Adler, dodajšc, że również w Syrii nie widzi miejsca na niezależnš od Waszyngtonu akcję Paryża.

Współprezes lewicowego oœrodka żydowskiego Centre Medem Emile Papiernik uznał, że podczas uroczystoœci paryskich, podobnie jak na konferencji prasowej, premier Netanjahu "był zadziwiajšco spokojny". Zdaniem tego działacza społecznego jest to wynik zarówno dobrego, "psychologicznego podejœcia" Macrona, jak i bardziej pragmatycznego podejœcia nowego szefa francuskiego państwa do konfliktów bliskowschodnich. Bardzo ważne – jak podkreœla Papiernik – jest zdecydowane stwierdzenie przez Macrona, że antysyjonizm to tylko maska dla antysemityzmu.

Podczas uroczystoœci upamiętniajšcych 75. rocznicę paryskiej łapanki Żydów, którzy następnie trafili do niemieckich obozów koncentracyjnych i zagłady, w tym do Auschwitz, prezydent Francji powiedział: "Ani na krok nie ustšpimy przed antysyjonizmem, bo to nowa forma antysemityzmu".

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL