Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Dobra osobiste

Jak można pozwać zbiorowo Wałęsę

PAP
Działacze opozycji i poszkodowani przez TW „Bolka” planują wspólnie pozwać Lecha Wałęsę. W rachubę wchodzi tylko połączenie roszczeń kilku osób, formalne postępowanie grupowe nie jest możliwe.

Jeden z opozycjonistów, na których w latach 70. miał donosić TW „Bolek", zapowiedział, że złoży przeciwko Lechowi Wałęsie pozew zarówno za to, że na niego donosił, jak i za kłamliwe oskarżenia pod jego adresem.

Z kolei Krzysztof Wyszkowski, legendarny opozycjonista, który od lat potyka się w sądach z Wałęsą, podał, że wielu działaczy Wolnych Związków Zawodowych jest skłonnych przystąpić do takiego pozwu, ale przeszkodą mogą się okazać pieniądze na koszty procesu, gdyż to ludzie ubodzy, pobierający skromne emerytury.

Pozew zbiorowy ma wiele zalet, m.in. niższe koszty, wspólne rozprawy, co zwiększa społeczną kontrolę procesu. Wyklucza go jednak wprost ustawa o postępowaniu grupowym, która w art. 1 ust. 2 wyraźnie wyłącza sprawy o ochronę dóbr osobistych z grupowej ścieżki, co było świadomym wyborem ustawodawcy, by uniknąć m.in. quasi-politycznych procesów. Poza tym może z niej skorzystać minimum dziesięć osób.

Możliwy jest natomiast wspólny zwykły pozew kilku osób, które czują się pokrzywdzone przez byłego prezydenta. Procedura cywilna dopuszcza, by kilka osób w jednej sprawie występowało w roli powodów. Możliwe jest to, gdy przedmiot sporu stanowią roszczenia jednego rodzaju, oparte na jednakowej podstawie faktycznej i prawnej, jeśli może je rozpatrywać ten sam sąd. Takie połączone żądania dość często trafiają do sądu. Taki był np. głośny swego czasu pozew Edyty Górniak i jej męża za serię publikacji „Super Expressu" o pobycie piosenkarki w szpitalu w Łomży, gdzie urodziła synka. Taki jest obecnie proces żony i syna Władysława Szpilmana przeciwko autorce książki, w której przytoczono niepochlebne opinie o słynnym pianiście.

Poszkodowani musieliby więc wskazać wypowiedzi Wałęsy, w których wspólnie ich obraża. Gdyby się to nie udało w stosunku do któregoś, to nie ma większego problemu, gdyż sąd wyłączy jego sprawę do odrębnego rozpoznania.

Nie jest też problemem prawomocny wyrok lustracyjny korzystny dla Lecha Wałęsy, gdyż sąd cywilny nie będzie nim związany, wiążą go bowiem tylko skazujące wyroki karne. Oczywiście sąd cywilny nie może zastąpić lustracji – a ta jest możliwa już tylko na wniosek Wałęsy (autolustracja). Jego przegrana w zapowiadanej sprawie mogłaby mieć jednak medialnie podobny efekt jak nowa lustracja. Niewielkie są zaś szanse na zadośćuczynienia za dawne donosy „Bolka", gdyby sąd przypisał je Wałęsie, bo się przedawniły, chyba że sąd nie uwzględniłby przedawnienia ze względu na zasady współżycia społecznego.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL