Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Debaty ekonomiczne

Doceńmy szansę dla pogranicza

Uczestnicy debaty zgodzili się, że programy transgraniczne i transnarodowe to dodatkowa szansa na przyspieszenie rozwoju oraz poprawę relacji społecznych z mieszkańcami krajów partnerskich.
Fotorzepa/Robert Gardziński
Programy transgraniczne i transnarodowe to szansa nie tylko na rozwój terenów na styku państw, ale także na współpracę tamtejszych społecznoœci.

O programach Współpracy Transgranicznej i Współpracy Międzyregionalnej realizowanych z udziałem Polski w ramach programów Europejskiej Współpracy Terytorialnej i Europejskiego Instrumentu Sšsiedztwa i Partnerstwa rozmawiali uczestnicy debaty zorganizowanej przez „Rzeczpospolitš".

Jak przypomniał Adam Hamryszczak, wiceminister rozwoju majš one wielowymiarowy, międzynarodowy charakter. – Polska uczestnicy w nich o 2004 r. Ich podstawš jest partnerstwo, w tym udział w projektach co najmniej dwóch partnerów z dwóch krajów - mówił. W okresie 2014-2020 nasz kraj uczestniczy w siedmiu programach transgranicznych, dwóch programach Europejskiego Instrumentu Sšsiedztwa, dwóch programach transnarodowych i jednym programie międzyregionalnym. – I choć jako kraj zarzšdzamy pięcioma z tych programów (Polska-Białoruœ-Ukraina, Polska-Saksonia, Polska-Rosja, Polska-Słowacja i Południowy Bałtyk) to z ich rozpoznawalnoœciš mogłoby być znacznie lepiej. Dlatego jako resort rozwoju chcemy przybliżać je potencjalnym beneficjentom. Chcemy, również aby œrodowiska polonijne zaangażowały się w projekty  – tłumaczył Hamryszczak. - Te programy sš ważne nie tylko z punktu widzenia rozwoju gospodarczego terenów przygranicznych, ale także dlatego, że mieszkajšce tam społecznoœci lokalne współpracujš ze sobš, tworzšc dobrosšsiedzkie relacje. Jest to więc także budowa zaufania i kapitału społecznego – wtórował dr Leszek Buller, dyrektor Centrum Projektów Europejskich (CPE), które wdraża częœć z tych programów.

 

Na co sš pienišdze

Jak przypomniał Paweł Słowikowski, kierownik Wspólnego Sekretariatu Technicznego Programu Współpracy Transgranicznej Polska-Białoruœ-Ukraina jest to jeden z czternastu programów realizowanych na zewnętrznych granicach Unii Europejskiej. - Skupiamy się na inwestycjach w zakresie promocji dziedzictwa przyrodniczego i kulturowego, bezpieczeństwa, dostępnoœci transportowej i technologii informacyjno-komunikacyjnych, a także infrastruktury granicznej – wyliczał.

- Wraz ze Słowakami działamy w podobnych obszarach. To m.in. dziedzictwo kulturowe i przyrodnicze, infrastruktura komunikacyjna oraz edukacja zawodowa – mówił Grzegorz Gołda, kierownik Wspólnego Sekretariatu Technicznego Programu INTERREG Polska-Słowacja. Wskazał, że program ma m.in. zapobiec odpływowi młodych ludzi z pogranicza do dużych miast zapewniajšc im możliwoœci rozwoju na pograniczu. - Mianownikiem programu jest współpraca, partnerstwo, identyfikacja i wspólne rozwišzywanie polsko-słowackich problemów. Co więcej tzw. efekt transgraniczny ma pozostać na obszarze wsparcia, po obu stronach granicy, przenikać jš – tłumaczył Gołda.

Jak wskazał Paweł Kurant, kierownik Wspólnego Sekretariatu Technicznego Programu Współpracy INTERREG Polska-Saksonia, w przypadku granicy polsko-niemieckiej mamy aż trzy programy. – Co prawda ich budżety sš niewielkie, ale już łšcznie to prawie 0,5 mld euro. Dzięki tym œrodkom m.in. młodzież uczy się języków, mamy dobre drogi lokalne, odrestaurowane zabytki i placówki kultury – mówił Kurant.

- Program Południowy Bałtyk to współdziałanie pięciu państw: Niemiec, Litwy, Polski, Danii i Szwecji, które na dużym obszarze podzielonym morzem skupiajš się wokół wyzwań zwišzanych z wykorzystaniem zasobów morskich, ale także infrastrukturš i tzw. spójnoœciš terenów. Program wzmacnia relacje z partnerami po wszystkich stronach granicy – mówił Jakub Fedorowicz, kierownik Wspólnego Sekretariatu Technicznego programu INTERREG Południowy Bałtyk 2014-2020 przypominajšc, że dzięki poprzedniej edycji programu można m.in. popłynšć promem z Kołobrzegu na duńskš wyspę Bornholm.

Mówišc o programie Polska-Rosja Leszek Buller przypomniał, że wczeœniej był to program trójstronny z Litwš. – Teraz mamy współpracę dwustronnš co jak sšdzę ułatwi efektywnoœć działania z Rosjanami – przekonywał szef CPE.

Wiceminister Hamryszczak zwrócił uwagę, że w okresie 2014-2020 programy te wypełniajš też lukę w niektórych obszarach wsparcia. – W programach regionalnych i krajowych jest niewiele œrodków na turystykę, która dotychczas była mocno wspierana, a w programach transgranicznych i transnarodowych one nadal sš. Warto więc przeanalizować obszary pomocy – przekonywał Hamryszczak.

Zawężenie zaletš

Uczestnicy debaty dyskutowali też o specyfice programów wynikajšcej z zawężenia obszarów wsparcia do terenów nadgranicznych oraz o tym, że z programów tych jako bezpoœredni beneficjenci nie mogš korzystać przedsiębiorcy (choć sš i wyjštki).

- Ograniczenie geograficzne to zaleta, bo pozwala na koncentrację œrodków i ich maksymalne wykorzystanie – oceniał Fedorowicz przypominajšc, że programy współpracy terytorialnej pokrywajš cały obszar UE. – Tylko odnoszšc się do Morza Bałtyckiego mamy programy: Południowy Bałtyk, Centralny Bałtyk oraz Program dla Morza Bałtyckiego. Nie zamykamy się zresztš tylko na ten obszar. Partnerzy mogš pochodzić również spoza niego – mówił Fedorowicz. Jak wskazał Buller w bieżšcych programach można wydać do 20 proc. budżetu na działania realizowane przez beneficjentów spoza obszaru wsparcia programu. Mogš to być więc podmioty z całego kraju. – I tak się dzieje w programie Polska-Saksonia, w którym uczestniczš m.in. Politechnika Wrocławska, Urzšd Marszałkowski Woj. Dolnoœlšskiego czy Politechnika Drezdeńska – wyliczał Kurant. – Tak samo jest w programie Polska-Słowacja. Najważniejszy jest efekt transgraniczny programu, jego oddziaływanie na obszar wsparcia – dodał Gołda.

Jak podkreœlił Słowikowski sš i duże programy transgraniczne. - Rodzynkiem jest program Polska-Białoruœ-Ukraina realizowany na obszarze większym niż powierzchnia Polski. Obejmuje on całš naszš wschodniš granicę, a na Białorusi i Ukrainie sięga naprawdę w głšb tych krajów, gdyż uznano za uzasadnione oprócz terenów przygranicznych włšczyć w obszar wsparcia również te sšsiadujšce z nimi. To szansa, bo naprawdę daleko możemy dotrzeć z doœwiadczeniem unijnym – tłumaczył Słowikowski.

Brak firm nieodczuwalny

Zasadš programów transgranicznych i transnarodowych jest, że beneficjentami nie mogš być firmy, ale jak przekonywał Hamryszczak grono beneficjentów i tak jest szerokie, bo to samorzšdy i ich zwišzki, jednostki rzšdowe i publiczne, organizacje non-profit, instytucje kultury czy zwišzki wyznaniowe. Ponadto, samorzšdy mogš i powinny konsultować się m.in. z przedsiębiorcami przygotowujšc wnioski i opracowujšc koncepcję projektu. By sam pomysł na projekt, składany np. przez gminę, uwzględniał potrzeby biznesu po obu stronach granicy i stwarzał im warunki do rozwoju. - W przypadku większoœci programów udział firm jest wyłšczony, ale akurat w przypadku Polska-Saksonia małe i œrednie firmy mogš uczestniczyć – podkreœlał Paweł Kurant przyznajšc jednak, że programy te nie sš łatwe dla firm gdyż chodzi o zakres działań zwišzanych bardziej z sektorem publicznym.

Jakub Fedorowicz przypomniał, że w programach mogš za to uczestniczyć instytucje otoczenia biznesu. – Mogš to być np. izby gospodarcze. Często sš nawet bardziej pożšdane, bo mogš przekazać efekt projektu dalej. Poza tym firmy mogš być też partnerem stowarzyszonym. Nie dostanš dotacji, ale inni partnerzy mogš pokrywać ich koszty – mówił ekspert programu Południowy Bałtyk.

Inne prawo to nie przeszkoda

Polska-Białoruœ-Ukraina, ale też Polska-Rosja to programy realizowane z krajami nie będšcymi członkami UE. Uczestnicy analizowali więc na ile sš one trudniejsze od programów realizowanych przez kraje członkowskie Unii. - Te dwa programy funkcjonujš na podstawie odrębnych rozporzšdzeń UE. Z kolei inne krajowe podstawy prawne dotyczš m.in. zamówień publicznych, księgowoœci, œrodowiska. W gronie krajów UE opieramy się na wspólnych standardach i praktyce. Dlatego te różnice powodujš, że trzeba na współpracę spojrzeć szerzej. To jeden z elementów szerzenia dobrych praktyk europejskich – mówił Paweł Słowikowski. - Nie ulega wštpliwoœci, że œrodki unijne muszš być wydane zgodnie z procedurami wskazanymi przez Komisję Europejskš. Sš różnice, ale mamy już doœwiadczenie w tym zakresie, a poza tym wszystkie wštpliwoœci sš rozstrzygane przez partnerów ze wszystkich krajów – mówił Leszek Buller zachęcajšc potencjalnych beneficjentów wszystkich programów transgranicznych i transnarodowych do kontaktu z CPE.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL