Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Debaty Życia Regionów

Zatrzymać powrót do centralizacji

Fotorzepa/Piotr
Trzeba obronić samorzšd przed zakusami władzy centralnej, bo to dzięki niemu Polsce udało się dokonać skoku cywilizacyjnego.

Takie wnioski płynš z debaty która odbyła się w ramach Konwentu Marszałków Województw RP w Zakopanem. Dyskusję „18-lecie samorzšdu województw. Bilans osišgnięć i perspektywy na przyszłoœć" zorganizowała „Rzeczpospolita Życie Regionów" oraz Województwo Małopolskie.

Spore osišgnięcia

Dyskusję poprzedziły dwa wystšpienia Jacka Krupy, Marszałka Województwa Małopolskiego oraz dr Józefa Płoskonki, byłego ministra w rzšdzie Jerzego Buzka, byłego wojewody kieleckiego a obecnie radcy prezesa Najwyższej Izby Kontroli.

Jacek Krupa mówił czym wyróżniajš się polskie województwa na tle regionów Europy rozpoczynajšc od historii powstania samorzšdnoœci w Polsce. Jak zaznaczył, samorzšd to autentyczna władza z własnym majštkiem, podejmujšca decyzje na własnš odpowiedzialnoœć. Marszałek Województwa Małopolskiego podkreœlał, że Polska należy do elity państw o najwyższym stopniu decentralizacji, bowiem w ostatnich latach wskaŸnik samorzšdnoœci, który pokazuje tempo tych zmian, dynamicznie się powiększył.

- Polska i polskie regiony zostały zakwalifikowane do grupy o wyższym poziomie tego wskaŸnika – mówił Krupa. Jak zauważył, wszystkie polskie województwa, zwłaszcza po wejœciu Polski do UE, rozwijały się szybciej niż œrednia unijna. Aż 7 polskich województw zakwalifikowało się do grupy 28 najdynamiczniej rozwijajšcych się regionów w UE czyli takich, w których pomiędzy 2008-2014 r. odnotowano co najmniej 10 pkt proc. wzrostu do œredniej unijnej.

Z kolei szybki wzrost wskaŸnika rozwoju społecznego (w jego skład wchodzš parametry mierzšce poziom zdrowia mieszkańców, umieralnoœć, stopień edukacji czy dochód i zatrudnienie) wskazuje, że polskie regiony także dużo zrobiły w tym zakresie.

- Dzięki temu, kapitał ludzki mamy na coraz wyższym poziomie. W niektórych województwach tempo zmiany wskaŸnika w latach 2008-2012 przekroczyło 8 proc. Natomiast sam wskaŸnik jest wcišż na stosunkowo niskim poziomie – zaznaczył Krupa.

Marszałek Małopolski wskazywał jednak na niski poziom innowacyjnoœci polskich regionów, choć zaznaczył, że w ostatnim czasie kilka regionów awansowało także w tym zakresie. Analizujšc fundusze unijne, podkreœlił jak istotnš rolę pełniš one w rozwoju polskich województw. Przedstawił także przykłady inwestycji w Małopolsce, które dzięki pienišdzom z Brukseli zostały zrealizowane w trakcie poprzedniej perspektywy finansowej.

Krupa wskazywał również na zagrożenia dla dalszego rozwoju samorzšdów regionalnych. Jego zdaniem głównym z nich może być silna ingerencja władz centralnych w kompetencje i działalnoœć województw.

- Aby regiony utrzymały i rozwinęły swój potencjał trzeba m. in. bazować na odnawialnych Ÿródłach finansowania, wzmocnić instytucje i wzmocnić potencjał myœlenia strategicznego – mówił Jacek Krupa.

Ogromny wysiłek

Józef Płoskonka, który między innymi odpowiadał za wprowadzenie samorzšdnoœci w Polsce, przedstawił historyczne tło wdrażania tych zmian.

Pomysł na reformę samorzšdowš zrodził się w Instytucie Spraw Publicznych. Zespół pracujšcy nad tym projektem miał na celu napisanie ustawy o samorzšdzie województwa. Jak mówił Płoskonka , ustawy, która brałaby co najlepsze z unijnej karty samorzšdu terytorialnego.

- Projekt miał dostosować organizację terytorialnš kraju do tego co wynikało ze standardów unijnych – wskazywał ekspert. Gotowy projekt ustawy powstał tuż przed powstaniem rzšdu Jerzego Buzka. Jednak jak mówił aktem sprawczym, który doprowadził do realizacji reformy była rozmowa Jana Rokity, który wówczas był jednym z członków tego zespoły z premierem Buzkiem.

- Premier zadecydował natychmiast. Po akceptacji ustaw rozpoczęły się prace wdrożeniowe. W każdym województwie powołano delegata rzšdu, który był jednoczeœnie wiceministrem Spraw Wewnętrznych i Administracji – tłumaczył radca prezesa NIK.

Jego zdaniem w tamtym czasie wprowadzone zmiany ustrojowe były rewolucyjne.

- Aż 60 proc. instytucji trafiło spod kurateli rzšdu do samorzšdu. 66 tys, ludzi zmieniło swoje miejsca pracy. Z 49 zlikwidowanych urzędów wojewódzkich zostało 16 – wyliczał Płoskonka.

Według obserwacji byłego ministra 18 lat działalnoœci samorzšdów wskazuje, że jest dobrze, a na pewno zdecydowanie lepiej niż można było się spodziewać, chociaż poczštki były bardzo trudne.

- To czego brakuje, to podejœcia do zarzšdzania poprzez cele. Współpraca, współrzšdzenie tzw. public governence - to jedyny sposób na zarzšdzanie ryzykiem wpisanym w naszš scenę politycznš – uważa.

Jak podkreœlał, ludzie dzielš się i zawsze będš się dzielić na takich, którzy uważajš, że państwo powinno być maksymalnie zdecentralizowane oraz na takich, którzy popierajš centralizację władzy. Jednak ważne jest zachowanie odpowiedniego balansu – dodał.

Jak podkreœlała Urszula Nowogórska, przewodniczšca sejmiku województwa małopolskiego, po tych 18 latach w Polsce wyrosło już nowe pokolenie wychowane na samorzšdach.

- To pełnoletnie pokolenie coraz bardziej œwiadomych obywateli. Oni dostrzegajš, że samorzšd jest potrzebny, a decyzje podjęte niemal dwie dekady temu były nie tylko odważne – nie wiadomo było jakie będš ich skutki - ale przede wszystkim trafne – uważa Nowogórska.

Jak tłumaczyła sejmiki wojewódzkie sš głównym motorem globalnej polityki rozwoju regionalnego. Sš odpowiedzialne za podejmowanie dialogu i współpracy. Jej zdaniem duży postęp na tym polu pokazuje, że wypracowane mechanizmy sš skuteczne.

- W każdym sejmiku radni działajš w dobrej wierze, a swoje doœwiadczenia i plany przelewajš na dokumenty planistyczne np. na strategię województwa. Aby ten rozwój był dobrze realizowany Sejmik woj. Małopolskiego w tym roku przeznaczył 53 proc. budżetu na inwestycje. Podobnie to wyglšda w innych województwach – mówiła.

Jej zdaniem inwestowanie w gospodarkę napędza jej rozwój, gospodarkę, bowiem - jak podkreœlała - pienišdz rodzi pienišdz. Jak dodała Nowogórska, czołowš kompetencjš przypisanš wyłšcznie sejmikowi jest nie tylko kreowanie polityki regionalnej, ale także opracowywanie planów przestrzennych, gospodarowanie odpadami, decyzje osobowe jak powoływanie marszałków i członków zarzšdu.

- Doœwiadczenia wypracowane przez samorzšd przez ostatnie 18 lat sprawiły, że nasze działania sš oparte na potrzebach – mówiła.

Jak wskazała, wszystkich radnych sejmików jest 555, a posłów mamy 460.

- Na jednego radnego przypada zatem aż 69 tys. mieszkańców. Żeby zostać posłem potrzeba mniej głosów niż żeby zostać radnym sejmiku, a – to oznacza tak naprawdę większš odpowiedzialnoœć.

Nowogórska przypomniała, że powoli rodzi się inicjatywa sejmiku sejmików. W maju ma dojœć do spotkania wszystkich sejmików województw.

- Chodzi o pokazanie roli i wpływu samorzšdu terytorialnego. Zrozumienie i przemyœlenie tego faktu daje możliwoœć pokazania społeczeństwu jak wartoœciowym elementem sš sejmiki województw – podkreœliła , przewodniczšca sejmiku województwa małopolskiego.

Jacek Krupa



Józef Płoskonka



Olgierd Geblewicz


Urszula Nowogórska


Witold Stępień

 

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL