Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Dane osobowe

Dane z bazy PESEL nie wyciekły – zapewniajš eksperci i rzšd

Wczoraj minister cyfryzacji Anna Streżyńska (C), spotkała się z Krajowš Radš Komorniczš w Ministerstwie Cyfryzacji w Warszawie ws. możliwoœci wycieku bazy danych PESEL i podejrzenia udziału w procederze komorników sšdowych. Krajowa Rada Komornicza skierowała do Ministerstwa Cyfryzacji pismo, w którym zwraca się z proœbš o powołanie specjalnego zespołu, który ma wyjaœnić okolicznoœci tej sprawy.
PAP/Leszek Szymański
1,4 mln zapytań o dane z państwowego rejestru trudno uznać za bezprawne – zapewniajš eksperci i rzšd.

Instytut Badawczy NASK, podległy Ministerstwu Cyfryzacji informuje, że na obecnym etapie nic nie wskazuje na naruszenie integralnoœci rejestrów państwowych. Jego eksperci nie odnaleŸli dowodów na jakiekolwiek próby włamania ani żadnego skutecznego ominięcia zabezpieczeń. Włamania nie stwierdziły także prokuratura ani ABW, które prowadzš œledztwo za sprawš Ministerstwa Cyfryzacji. Resort poinformował je o anomaliach w pobieraniu danych przez kancelarie komornicze. Niektóre pobierały ich za dużo, i to nawet w godzinach nocnych. Komornicy mogš korzystać z bazy PESEL od marca 2015 r.

– Sama liczba pobrań danych nie uprawnia jeszcze tezy, że doszło do dostępu niezgodnego z prawem, np. przy wykorzystaniu specjalistycznego oprogramowania – uważa dr Paweł Litwiński z Instytutu Allerhanda. – Trzeba pamiętać, że niektóre postępowania mogš dotyczyć więcej niż jednej osoby, więc iloœć danych koniecznych do pobrania automatycznie wzrasta. Także pora nocna nie jest tu wyznacznikiem, bo przy dużej liczbie spraw może zaistnieć potrzeba pracy w porze nocnej.

Powstała jednak obawa, że dane mogłyby zostać wykorzystane m.in. do wyłudzeń kredytów i pożyczek.

Jerzy Bańka, wiceprezes Zwišzku Banków Polskich, uspokaja.

– Posiadanie samych danych z bazy PESEL nie wystarczy do wzięcia kredytu. Nawet gdyby w wyniku braków w weryfikacji (co może się zdarzyć w niektórych firmach pożyczkowych) do czegoœ takiego doszło, to osoba, na której nazwisko został wzięty kredyt, nie będzie za niego odpowiadać. To wierzyciel musi udowodnić, że dłużnik jest mu winien pienišdze – dodaje.

–W ewentualnym procesie biegły grafolog łatwo wykaże, że podpis na umowie nie należy do pozwanego, na którego dane wzięto pożyczkę – mówi prof. Aleksander Chłopecki z Uniwersytetu Warszawskiego. – W praktyce jednak postępowanie może się cišgnšć latami, powodujšc liczne problemy.

Dlatego właœnie Biuro Informacji Kredytowej rozpoczęło prace nad tzw. credit freeze, czyli systemem, który pozwoli klientom zaznaczyć, że nie życzš sobie w ogóle brać kredytów. Wówczas BIK informowałby bank czy firmę pożyczkowš, że dany klient wpisał się na takš listę. Według Mariusza Cholewy, prezesa BIK, nowy system mógłby ruszyć w cišgu roku.

– Żaden bank nie ma interesu, żeby udzielić kredytu komuœ, kto się podszył, bo to kłopot. Także dla firmy pożyczkowej. To sš wyłudzone pienišdze. Po wyjaœnieniu z policjš ten kredyt jest zaznaczony jako „fraud" i staje się stratš dla firmy – uważa Cholewa.

Osoby, które bojš się, że ich dane posłużš do wzięcia kredytu, od paru dni zamawiajš w Biurze Informacji Kredytowej usługę alertu, co doprowadziło do przecišżenia ich strony.

– Konsument, który zamówił alert, otrzyma SMS-em potwierdzenie, że na jego nazwisko zgłoszono taki wniosek. Jeżeli sam go złożył, będzie to potwierdzenie, że bank zajmuje się sprawš. Jeœli nie – powinien w banku wyjaœnić sprawę, bo może być to próba oszustwa – mówi Aleksandra Stankiewicz-Billewicz z Biura Prasowego BIK.

Według BIK jednak jest jeszcze za wczeœnie, by stwierdzić, czy od czasu podania informacji o możliwym wycieku danych PESEL złożono więcej wniosków kredytowych i pożyczkowych.

Możliwoœć sprawdzenia, czy bank, firma pożyczkowa, operator telefoniczny lub jakakolwiek inna firma nie szukała informacji o osobach na podstawie ich numeru PESEL, dajš też inne biura informacji gospodarczej, np. Krajowy Rejestr Długów. Można też złożyć wniosek do Ministerstwa Cyfryzacji o udostępnienie logowań w Systemie Rejestrów Publicznych. Należy wskazać, jakiego okresu dotyczy zapytanie. Wnioskodawca otrzyma informacje, które jego dane były pobierane, przez kogo i na jakiej podstawie prawnej.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL