Dane gospodarcze

Globalne ożywienie powinno przyspieszyć

pexels.com
2018 rok powinien przynieść dalszą część skoordynowanej poprawy koniunktury w USA, strefie euro i w gospodarkach wschodzących.

Prognozy dla gospodarki światowej tworzone przez wiele różnych ośrodków są dosyć dobre. Jeśli nie dojdzie do kataklizmów takich jak np. wojny USA z Koreą Północną, czy krachu na światowych giełdach, to powinniśmy mieć z dalszą częścią globalnego ożywienia gospodarczego. Międzynarodowy Fundusz Walutowy spodziewa się więc, że PKB całego świata wzrośnie w 2018 r. o 3,7 proc. To ma być najlepszy wynik od 2011 r.

Solidnego wzrostu gospodarczego powinny doświadczyć Stany Zjednoczone. Mediana prognoz analityków zebranych przez agencję Bloomberga mówi, że w USA wzrost PKB sięgnie w tym roku 2,5 proc.

Najbardziej optymistyczne prognozy, z dużych instytucji finansowych, mają analitycy MUFG i Berenberg Banku (po 2,9 proc.). Najbardziej pesymistyczną – ekonomiści Standard Chartered (1,9 proc.). MFW i Komisja Europejska spodziewają się wzrostu wynoszącego 2,3 proc.

Amerykańskiej gospodarce sprzyjać ma m.in. reforma podatkowa przeprowadzana przez administrację Trumpa, obniżająca m.in. CIT z 35 proc. do 21 proc. Ma ona skłonić amerykańskie firmy, by więcej inwestowały w kraju i tworzyły miejsca pracy.

Cięcia podatków, wraz ze stosunkowo niskimi cenami energii (skutek rewolucji łupkowej, ale też luzowania regulacji ekologicznych, które rozpoczęła ekipa Trumpa) oraz zagrożeniem związanym z możliwą rewizją dotychczasowych układów handlowych (takich jak NAFTA) mają wspomóc projekt ściągnięcia przemysłu z powrotem do Ameryki. To może oczywiście doprowadzić do przyspieszenia wzrostu gospodarczego, ale trudno ocenić, jak bardzo go przyspieszy. Na pewno Trumpowi nie pomaga to, że jego plan „odbudowy trzecioświatowej, amerykańskiej infrastruktury" wciąż jest w powijakach, a przez to nie zapowiada się, że po reformie podatkowej pojawi się dodatkowy, silny impuls fiskalny.

Europa Zachodnia doświadcza pozytywnych skutków luźnej polityki pieniężnej Europejskiego Banku Centralnego i stosunkowo niskich cen ropy. Ożywienie gospodarcze dotyka nie tylko Niemiec, ale również krajów uznawanych za „słabe ogniwa" strefy euro.

Komisja Europejska spodziewa się, że wzrost PKB strefy euro sięgnie w 2018 r. 2,1 proc. W Niemczech ma wynieść 2,1 proc., we Francji 1,7 proc., w Hiszpanii 2,5 proc., we Włoszech 1,3 proc., w Grecji 2,5 proc.

– W przyszłym roku wciąż będziemy mieli wyraźnie pozytywny trend w Unii. I będzie to związane głównie z sytuacją na rynku kredytowym – twierdzi Christopher Dembik, dyrektor ds. analiz makroekonomicznych w Saxo Banku.

– Widzimy, że ten rynek już przechodzi boom, a skutki wzrostu akcji kredytowej są odczuwalne zwykle przez gospodarkę z opóźnieniem sięgającym 9–12 miesięcy. 2018 r. zapowiada się więc dobrze dla Europy. Jednocześnie jednak widzimy, że niektóre gospodarki, np. Niemcy, nie mogą wypracować wzrostu PKB znacząco przekraczającego 2 proc. Spodziewam się więc stabilizacji aktywności ekonomicznej w UE. Wyższy wzrost gospodarczy wymagałby o wiele większych inwestycji – dodaje Dembik.

Chiny powinny doświadczyć dalszego ciągu stabilizacji gospodarczej. Inwestorzy przestali już obawiać się „twardego lądowania" ich gospodarki. Konsensus prognoz analityków mówi o wzroście gospodarczym wynoszącym tam w 2018 r. ok. 6,5 proc. Najbardziej optymistyczna prognoza (Shanghai Securities Co.) mówi o 7,2 proc., najbardziej pesymistyczna (Nykredit Markets) o 6 proc.

W przypadku Japonii MFW spodziewa się w 2018 r. wzrostu gospodarczego wynoszącego 0,7 proc. Prognozy analityków z prywatnych instytucji są jednak dużo lepsze. Ich mediana mówi o 1,3 proc. wzrostu.

2018 r. powinien przynieść również szybszy wzrost gospodarczy w takich krajach jak Rosja czy Brazylia. Podnosząc się z kryzysu, będą one korzystały z pozytywnych skutków stabilizacji na rynkach surowcowych. Według prognoz MFW PKB Rosji powinien wzrosnąć o 1,6 proc., a Brazylii o 1,5 proc. w 2018 r.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL