Dane gospodarcze

Niemiecka firma: kampania ekologiczna zmniejszy PKB o 45 mld USD

Fotorzepa/Bartosz Jankowski
Szanghaj odrzucił prośbę niemieckiej firmy motoryzacyjnej Schaeffler o okres karencji dla lokalnej fabryki łożysk, zamkniętej w związku z łamaniem przepisów ochrony środowiska. Firma ocenia, że spowoduje to spadek chińskiego PKB o ponad 45 mld dolarów.
Ze względu na olbrzymie szacowane koszty temat wywołał kontrowersje wśród komentatorów. Podniosły się głosy, według których "ochrona środowiska uderza w realną gospodarkę" - pisze chińska agencja Xinhua. Wydział ochrony środowiska lokalnych władz w Szanghaju pozostał jednak przy swojej decyzji i pouczył niemiecką firmę, że zagraniczne przedsiębiorstwa, wybierając sobie dostawców, powinny sprawdzać, czy respektują oni przepisy ekologiczne. Rząd nie będzie w tej sprawie szedł na kompromisy – oznajmiono. Niemiecki wytwórca części samochodowych Schaeffler zaapelował w ubiegłym tygodniu do szanghajskich władz o udzielenie trzymiesięcznej karencji fabryce łożysk igiełkowych Jielong, zamkniętej przez władze we wrześniu w związku z zakrojoną na szeroką skalę kampanią walki z zanieczyszczeniem środowiska.
Schaeffler dostarcza części chińskim producentom aut i spółkom joint venture, w tym firmom SAIC Volkswagen i SAIC General Motors. W liście skierowanym do władz w ubiegłym tygodniu Schaeffler stwierdził, że dopiero 11 września dowiedział się o zamknięciu Jielonga, który jest jego jedynym dostawcą łożysk igiełkowych, i nie miał czasu na znalezienie rozwiązania zastępczego. Zamknięcie fabryki wpłynie według niemieckiej firmy na wytwarzanie 200 modeli aut 49 różnych marek, zmniejszy produkcję o 3 mln aut wartych 300 mld juanów (45,5 mld dolarów). W poniedziałek Schaeffler potwierdził na Weibo (chiński Twitter), że wystosował apel do szanghajskich władz. Dodał, że "zmobilizował globalne zasoby", by zminimalizować efekty zamknięcia fabryki łożysk. Wydział środowiska wyjaśnił w liście do agencji Xinhua, że decyzja o zamknięciu firmy Jielong zapadła już w grudniu ub.r., gdy kontrola inspektorów ochrony środowiska wykazała nieprawidłowości. Władze dwukrotnie – w grudniu ub.r. i marcu br. - upominały firmę, by zatrzymała produkcję. Według nich Schaeffler miał więc dziewięć miesięcy na znalezienie nowego dostawcy łożysk. Na początku września Jielongowi przedstawiono nakaz wstrzymania pracy pod groźbą odcięcia dostaw prądu i wody. Fabryka dobrowolnie zatrzymała produkcję – podaje Xinhua. Zdaniem dyrektora Instytutu Spraw Publicznych i Środowiskowych Ma Juna kontrola nad przestrzeganiem przepisów ochrony środowiska w Chinach będzie się zwiększać. "Społeczeństwo zbyt długo cierpiało z powodu zanieczyszczonej gleby, wody i powietrza. Płaciło cenę za rozwój gospodarczy Chin. Przyszedł czas, by firmy poniosły ten koszt" - powiedział. Z badań tej organizacji pozarządowej wynika, że wśród 200 sektorów przemysłu w Chinach łańcuch dostaw dla produkcji motoryzacyjnej jest branżą najbardziej zanieczyszczającą środowisko. Według komentatorów chińska kampania walki z zanieczyszczeniem osiągnęła niespotykaną dotąd skalę. Od ubiegłego lata armia 5,6 tys. inspektorów z ministerstwa środowiska i partyjnych organów antykorupcyjnych przemierza kraj, usuwa lokalnych urzędników i karze firmy za nieprzestrzeganie norm ekologicznych. Do tej pory ukarano w kampanii ok. 18 tys. przedsiębiorstw i 12 tys. urzędników – obliczył hongkoński dziennik "South China Morning Post". Kampania nasiliła się dodatkowo w lipcu, gdy prezydent Xi Jinping powiedział włodarzom chińskich prowincji oraz ministrom, że ochrona środowiska będzie jednym z trzech najwyższych priorytetów jego rządu w nadchodzących latach, obok kontroli ryzyka finansowego i walki z ubóstwem. Część ekspertów apeluje jednak o rozwagę w zaostrzaniu przepisów, gdyż mogą one zbyt silnie uderzyć w gospodarkę. "Wyższe wymagania środowiskowe spowodują zmiany w łańcuchu dostaw, spowodują zamknięcia fabryk i likwidację miejsc pracy" - powiedział ekonomista z Pekińskiego Instytutu Technologii Hu Xingdou, cytowany przez "SCMP". "Biorąc pod uwagę głębokie gospodarcze i społeczne implikacje, rządy powinny działać na podstawie szczegółowych planów i poprawiać świadomość zainteresowanych stron, a nie tylko uruchamiać kampanie polityczne" - ocenił Hu.
Źródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL