Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Dane gospodarcze

Mało znani „ukryci czempioni” rozpędzajš polski eksport

Fotorzepa/Marta
Œredniej wielkoœci firmy, często rodzinne, zdobywajš zagraniczne rynki niszowš specjalizacjš, konkurujšc innowacjami i wykorzystaniem nowoczesnych technologii.

W rozwijaniu polskiego eksportu coraz większš rolę odgrywajš firmy œredniej wielkoœci. I choć z działalnoœci międzynarodowej znane sš głównie duże przedsiębiorstwa, a większoœć funduszy wspierajšcych rozwój skierowana jest do firm mikro i małych, to właœnie „œredniacy" coraz mocniej nakręcajš polskš gospodarkę i zwiększajš dywersyfikację wymiany handlowej.

Internacjonalizację widać zwłaszcza w grupie firm, które majš wšskš specjalizację i wykorzystujš innowacje do zwiększania atrakcyjnoœci oferty i przewagi nad konkurentami. Mała chłonnoœć krajowego rynku na ich niszowe produkty sprawia, że bardzo dynamicznie rozwijajš się za granicš. Choć odnoszš tam sukcesy, mogš być nieznane przeciętnemu Polakowi. Tego typu przedsiębiorstwa okreœlane sš mianem „ukrytych czempionów".

Tego pojęcia pierwszy użył niemiecki wykładowca i konsultant biznesowy Hermann Simon: z jego badań wynika, że najwięcej takich firm jest w Niemczech. „Ukryci czempioni" to często firmy rodzinne, które z biegiem czasu rozwinęły lokalny biznes na międzynarodowš skalę. W przeciwieństwie do transgranicznych korporacji majš prostszš strukturę, mogšc szybciej reagować na rynkowe zmiany i sprawniej dopasowywać się do oczekiwań klientów.

Choć Polska skraca dystans w rozwoju gospodarczym do Europy Zachodniej, kryteria Simona spełnia na razie niewielka częœć œredniej wielkoœci polskich firm. Sš mniejsze od niemieckich, słabiej umiędzynarodowione. Według ekspertów HSBC Bank Polska „ukrytym czempionem" w polskich warunkach będzie więc mało znana ogółowi œredniej wielkoœci prywatna firma, często rodzinna, odnoszšca sukcesy na rynkach międzynarodowych, oferujšca wyspecjalizowane produkty i usługi wšskiemu gronu nabywców. Takimi „ukrytymi czempionami" były kiedyœ LPP czy Inglot, dziœ firmy powszechnie znane. Natomiast przykładem obecnych „ukrytych czempionów" mogš być Sescom i Lactex. Pierwsza działa w niszowej branży technicznego utrzymania nieruchomoœci. Druga jest eksporterem w branży spożywczej.

W Sescomie, który rozpoczšł działalnoœć w 2008 roku, rozwój międzynarodowy zakładano od poczštku. – Szanse na ekspansję upatrywane były przede wszystkim w zdolnoœci do szybkiej adaptacji na nowych rynkach oraz posiadanej technologii – mówi Sławomir Halbryt, prezes Sescomu. Ponieważ na starcie zagranicznej działalnoœci firma nie była rozpoznawalnš markš, musiała przekonać do siebie nie tylko nowych klientów, ale także pracowników i dostawców. Obecnie w branży utrzymania technicznego nieruchomoœci należy do liderów, œwiadczšc usługi w ponad 20 krajach. – Wypracowaliœmy już silnš pozycję w krajach Europy Œrodkowo-Wschodniej. Teraz planujemy zdobywać kolejne rynki w Europie Zachodniej – zapowiada Halbryt.

Specjalnoœciš Lactexu będšcego firmš rodzinnš sš rynki egzotyczne. Spółka jest dziœ cenionym partnerem w Azji, Afryce i na Bliskim Wschodzie. Poczštki jej działalnoœci (jeszcze pod wczeœniejszš markš) przypadły na okres rodzšcej się polskiej gospodarki rynkowej, gdy była podwykonawcš kontraktów eksportowych doœwiadczonych zagranicznych partnerów. – Niejednokrotnie traktowano nas z góry, co stało się dla mnie sprawš ambicjonalnš oraz impulsem do poszukiwania nowych wówczas rynków zamorskich – wspomina Robert Chmielewski, właœciciel i dyrektor generalny Lactex. Przewagš firmy okazała się elastycznoœć w działaniu i podejmowaniu decyzji. Kluczowe znaczenie miało także doœwiadczenie. Według Chmielewskiego, dziœ zadania dla Lactexu sš takie same jak na poczštku działalnoœci. – W tym biznesie trudno mówić o stabilizacji, a nawet stabilizacja jest naszym wrogiem, bo sprzyja konkurencji i obniża zyski. Nie mamy innego wyjœcia jak szukać nowych rynków zbytu i to nam się udaje – podkreœla Chmielewski.

Opinia

Michał H. Mrożek, prezes zarzšdu HSBC Bank Polska

Ukryci czempioni to zwykle przedsiębiorstwa œredniej wielkoœci, a więc już nie start-upy, ale jeszcze nie korporacje. Wiele z nich to firmy rodzinne. Będšc dostawcami specjalistycznych produktów i usług, nie sš szerszej znane. Pozostajš niejako w cieniu zarówno dużych firm, strategicznie istotnych dla kraju, jak i mniejszych, na których skupia się uwaga instytucji wspierajšcych przedsiębiorczoœć. Zagranicznš ekspansję rozpoczynajš na wczesnym etapie rozwoju i prowadzšc działalnoœć w różnych częœciach œwiata, œwietnie sobie radzš. Te nieduże firmy robiš wielkie rzeczy i należy im się za to uznanie. Sš cichymi bohaterami internacjonalizacji polskiej gospodarki.

 

Partner cyklu

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL