Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Budowa i remont

Hotel z duszš potrzebuje zgód konserwatora

Mimo piętrzšcych się trudnoœci na krakowskim Kazimierzu powstaje coraz więcej hoteli
materiały prasowe
Hotele mieszczšce się w kamienicach, pałacach lub w innych zabytkowych obiektach, nie mogš narzekać na brak klientów. Adaptacja zabytków nie jest jednak łatwa. Przekonał się o tym niejeden inwestor.

– Przepisy sš znacznie surowsze aniżeli w wypadku współczesnych budynków – przyznaje prezes Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego Ireneusz Węgłowski. – Do tego dochodzi stały nadzór konserwatorski i koniecznoœć uzyskania licznych zgód wojewódzkiego konserwatora zabytków. Stary budynek może również kryć w sobie wiele niespodzianek.

Zachowawczy urzędnicy

– Zabytek ma szansę na przetrwanie, tylko jeœli zostanie zaadaptowany do współczesnych standardów, a o to bywa trudno – twierdzi radca prawny z Urzędu Miasta w Poznaniu Bogdan Dšbrowski. – Podejœcie konserwatorów jest bowiem zbyt zachowawcze. Często nie wyrażajš oni zgód na prace, bez których inwestycje nie majš szans na realizację. W ten sposób chcš chronić walory historyczne budynków, a doprowadzajš do tego, że one niszczejš. Tak dzieje się m.in. w wypadku Starego Rynku w Poznaniu. Często jest tam głoœno do białego rana. Stali mieszkańcy więc się wyprowadzajš. Kamienice przy rynku pustoszejš. Jednoczeœnie sš œwietnym miejscem na działalnoœć użytecznoœci publicznej lub turystycznš, m.in. na hotele. I co z tego, skoro np. prawo budowlane wymaga, by w wypadku tego rodzaju inwestycji umożliwić dostęp do budynku niepełnosprawnym. Tymczasem konserwator odmawia wykonania pochylni dla niepełnosprawnych od strony podwórka, bo zniszczy to wartoœć historycznš budynku.

Pęczniejšca wokanda

Na własnej skórze przekonali się o tym m.in. współwłaœciciele XVI-wiecznej kamienicy na krakowskim Kazimierzu. Chcieli jej oficynę zaadaptować na luksusowy hotel. Napotkali jednak opór wspólnoty mieszkaniowej i konserwatora zabytków. Właœciciele pozostałych lokali nie chcieli hotelu. Twierdzili, że większoœciowy właœciciel dšży do odrestaurowania budynku i zagospodarowania go według własnej wizji z pominięciem ich interesów. Nie podobało im się m.in. plan zainstalowania na dziedzińcu zewnętrznej windy dla goœci hotelowych ani przerobienie sieni na recepcję hotelu.

Wojewódzki konserwator zabytków odmówił pozwolenia na wydzielenie oficyny z budynku. Tłumaczył, że jest on w bardzo złym stanie technicznym i konieczne jest przeprowadzenie najpierw kompleksowych prac konserwatorskich i remontowych. W przeciwnym razie zniszczy się walory historyczne. Rozpoczęła się długoletnia batalia sšdowa, która jeszcze się nie zakończyła. Inwestor wygrał ze wspólnotš, natomiast wcišż trwa spór o wydzielenie oficyny z budynku. A kamienica niszczeje.

Surowsze prawo

Od 9 wrzeœnia zeszłego roku jest jeszcze trudniej. Od tej daty obowišzujš restrykcyjne przepisy, które majš lepiej chronić zabytki. Mowa o nowelizacji ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Na razie jednak sš problemy z wdrożeniem jej przepisów w życie.

Nowe przepisy przyznajš tymczasowš ochronę zabytkom w trakcie postępowania o wpis do rejestru zabytków lub na Listę Skarbów Dziedzictwa. Gdy zabytek jest objęty tymczasowš ochronš, obowišzuje zakaz podejmowania czynnoœci, które mogłyby prowadzić do jego uszkodzenia lub zmiany wyglšdu. Chodzi o to, by zapobiegać celowemu niszczeniu, np. wyburzaniu budynków, żeby pozyskać działkę pod nowy budynek.

– Nowela nie rozstrzyga jednak, kto ma wydawać decyzje wstrzymujšce prace na budowie. Powiatowy nadzór, starosta czy konserwator zabytków? – wyjaœnia mecenas Dšbrowski. Niedawno minister kultury i dziedzictwa narodowego wydał interpretację, że należy to do obowišzków wojewódzkich konserwatorów zabytków.

Nowela wprowadziła też wysokie kary za nielegalne prowadzenie robót budowlanych przy zabytku i wokół niego – od 500 do 500 tys. złotych. Kary grożš również osobie, która uniemożliwia lub utrudnia dostęp do zabytku organowi ochrony zabytków – od 500 do 2 tys. złotych.

– Nowe wymogi uszczelniajš głównie ochronę obiektów zabytkowych. W wypadku naszych inwestycji nie wpłynie to znaczšco na proces inwestycyjny – twierdzi Bogdan Czajkowski, dyrektor ds. technicznych Orbis Hotels Group. Š

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL