Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Borys Budka: Jadę na Kongres Prawników, by się uczyć

Borys Budka
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Pozostaje nadzieja, że prezydent się w końcu obudzi. Na razie oblał wszystkie egzaminy z prawa konstytucyjnego – mówi w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" Borys Budka, poseł PO.

Już 20 maja w Katowicach odbędzie się nadzwyczajny Kongres Prawników Polskich. Wybiera się pan?

Borys Budka, b. minister sprawiedliwoœci, poseł Komisji Sprawiedliwoœci i Praw Człowieka, PO: Oczywiœcie. Jadę tam po to, by uczyć się od mšdrzejszych od siebie. Bardziej w charakterze słuchacza niż prelegenta.

Nie będzie pan zabierał głosu?

Nie planuję. Zawsze gdy podczas takich konferencji głos zabierajš politycy, przeciwnicy atakujš, mówišc o upolitycznieniu dyskusji. Jestem zdania, że sšdownictwo powinno się trzymać z dala od polityki. Jeżeli natomiast w dyskusji zostanę wywołany do odpowiedzi, będę do dyspozycji.

Jak pan ocenia dziœ stan sšdownictwa?

Niestety, od kiedy władzę przejęła obecna ekipa, wyraŸnie spadło zaufanie do wymiaru sprawiedliwoœci. Nie bez przyczyny. Nigdy w historii urzędujšcy minister sprawiedliwoœci tak demagogicznie i niesprawiedliwie nie atakował sšdów. Należy odbudować pozycję sšdownictwa. Ale nie tak, jak robi to Zbigniew Ziobro. To m.in. przez jego ataki zaufanie spadło z ponad 40 do 21 proc. Choć i tak jest lepiej niż np. z zaufaniem do parlamentu.

Przecież minister proponuje zmiany, które majš poprawić funkcjonowanie sšdownictwa. To, co proponuje, to jedynie wprowadzanie w życie leninowskiej zasady, że kadry sš najważniejsze. Tu nie chodzi o rozwišzanie realnych problemów, lecz wyłšcznie o obsadzenie swoimi ludŸmi wszystkich funkcyjnych stanowisk w sšdach. Ziobro już przejšł absolutnš władzę nad dyrektorami sšdów. Teraz czas na upartyjnienie KRS i podporzšdkowanie prezesów i wiceprezesów ministrowi. Potem przyjdzie kolej na Sšd Najwyższy. Żadna z propozycji resortu nie usprawnia wymiaru sprawiedliwoœci. A sposobów jest wiele: ograniczenie kognicji, usprawnienie procesu doręczeń, dalsza informatyzacja i nagrywanie rozpraw w każdym sšdzie, rozszerzenie kompetencji notariatu, by odcišżył sšdy w sprawach np. rejestrowych. Zamiast tego mamy nieustannš dyskusję o sšdach, i to na poziomie tabloidowym, a nie rzetelnej merytorycznej rozmowy.

Może jednak ta dyskusja ma szansę przynieœć coœ dobrego.

Polityków poznaje się po czynach, a nie po słowach. Każdemu, kto myœli, że obecny minister cokolwiek reformuje, zalecam daleko idšcš ostrożnoœć. Powtarzam: nie ma żadnych reform, to próba całkowitego podporzšdkowania polskich sšdów władzy wykonawczej.

Musi pan jednak przyznać, że każdy minister sprawiedliwoœci, także ci z pańskiego ugrupowania, chciał wzmacniać nadzór nad sšdami. Argument zawsze był taki sam: skoro minister sprawiedliwoœci odpowiada za funkcjonowanie sšdownictwa, to musi mieć możliwoœć ingerowania w jego działanie. Wyglšda więc na to, że minister Ziobro nie robi niczego szczególnego.

Różnica jest fundamentalna. Zmiany przez nas proponowane w razie wštpliwoœci oceniał Trybunał Konstytucyjny. A my szanowaliœmy jego wyroki. Tak było ze zwiększaniem nadzoru zewnętrznego sšdów przez ministra. Dziœ niezależnego Trybunału nie ma. Nie ma prezesa, a quasi-orzeczenia wydaje się z udziałem trzech pseudosędziów. Na tym nie koniec. Mieliœmy (i jeszcze mamy) niezależnš od polityków Krajowš Radę Sšdownictwa. Potrafiliœmy rozmawiać i prawie zawsze znajdować wspólnie optymalne rozwišzania. A gdy to się nie udawało, jak wspomniałem, spór rozstrzygał powołany do tego Trybunał Konstytucyjny.

Z sędziami dialog nigdy nie był łatwy?

Nie był. Zawsze jednak – nawet gdy mieliœmy inne poglšdy – wzajemnie się szanowaliœmy. Tym również różnię się od Zbigniewa Ziobry. Ja szanuję niezależny wymiar sprawiedliwoœci. Bo dla mnie prawo jest ponad politycznš potrzebš chwili. Teraz wszystko wskazuje, że zabezpieczenia niezależnoœci sšdów zniknš. Planowane skrócenie kadencji sędziów – członków obecnej Rady jest niekonstytucyjne. Tylko że nikt z obecnie rzšdzšcych się tym nie przejmuje. Podobnie zresztš jak dwuizbowoœć w Radzie. Liczy się tylko to, by politycy mogli wetować ustalenia sędziów, a do wymiaru sprawiedliwoœci wpuœcić Misiewiczów. Jeœli ta ustawa wejdzie w życie, Rada jako organ konstytucyjny praktycznie przestanie działać. A sšdy będš mieć coraz gorsze wyniki sprawnoœci. I rękę do tego przykłada sam minister. Powód? Nieobsadzonych dziœ jest już kilkaset etatów sędziowskich. Według wstępnych wyliczeń zaległoœci spowodowane zaniechaniem obecnego ministra, który ma obowišzek ogłosić w cišgu trzech miesięcy konkurs na zwalniane miejsce sędziowskie, mogš urastać do blisko 1 mln spraw. I stale rosnš.

Może jak uda się przeprowadzić reformę KRS, to minister skupi się na poprawie sprawnoœci?

Nie liczyłbym na to. Gdy skończy z Radš, zabierze się do prezesów. Wcale zresztš tego nie ukrywa. A kiedy już wymieni prezesów na sobie przychylnych i od siebie zależnych, zabierze się do Sšdu Najwyższego. Na wzór węgierski obniży wiek, w którym sędziowie SN przechodzš w stan spoczynku, i poprzez upartyjniony, zależny od siebie KRS do Sšdu Najwyższego wyœle np. zaufanych prokuratorów. A potem stworzy specjalnš izbę dyscyplinarnš, by z zawodu usuwać niepokornych sędziów. A tych, na których nie będzie „haków", rozlokuje w nowych sšdach czy wydziałach. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że minister Ziobro już rozpoczšł procedurę zmierzajšcš do likwidacji dziesištek wydziałów sšdowych w całej Polsce. O przeniesienie będzie więc całkiem łatwo.

Przeciwnicy reformy mówiš, że niektóre zmiany mogš obniżyć poziom sšdzenia. Zgadza się pan z tym?

To sprawa oczywista. Skoro prezesem sšdu apelacyjnego będzie mógł zostać sędzia lub prokurator z rejonu, nikt mnie nie przekona, że podniesie to poziom orzekania. No i dojdzie do kolejnego absurdu: sędzia sšdu rejonowego, jako prezes, będzie kierował sšdem, który w procesie instancyjnym weryfikuje wyroki sšdu, w którym ten prezes jako sędzia rejonowy orzeka. Mrożek by tego lepiej nie wymyœlił!

A po prezesach i Sšdzie Najwyższym na kogo przyjdzie kolej?

Finałem całego procesu uzależnienia władzy sšdowniczej od władzy wykonawczej, a dokładnie od Zbigniewa Ziobry, będzie powszechna weryfikacja sędziów. Rzecz jasna niekonstytucyjna, ale jak widać, obecna władza konstytucję traktuje wyjštkowo wybiórczo. Minister zmieni nazwy sšdów, podobnie jak w prokuraturze. Powoła np. sšdy regionalne i każdy sędzia będzie musiał dostać do nich nominację. Niektórzy pewnie jej nie dostanš. A przecież od braku nominacji nie ma odwołania. Pozostaje jedynie Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu.

Po co to wszystko?

By skupić władzę wyłšcznie w ręku jednej partii. By w krytycznym momencie np. nie uznać wyniku wyborów, które prędzej czy póŸniej ta ekipa przegra. No i by uniknšć odpowiedzialnoœci, w tym odpowiedzialnoœci karnej.

Wyglšda więc na to, że sytuacja jest patowa.

Niestety, taka jest rzeczywistoœć. Pozostaje nadzieja, że prezydent wreszcie się obudzi. Jak na razie oblał on wszystkie egzaminy z prawa konstytucyjnego. Zaprzysišgł sędziów dublerów, wbrew konstytucji powołał pseudoprezes Trybunału Konstytucyjnego. Liczę jednak, może naiwnie, że prezydent wreszcie przejdzie na jasnš stronę mocy. Albo po prostu się wystraszy. Nawet nie Trybunału Stanu, ale własnej sytuacji. Bo przecież skoro dziœ można myœleć o wygaszeniu konstytucyjnej kadencji członkom KRS, to za jakiœ czas ktoœ może wpaœć na pomysł, by tak samo wygasić kadencję prezydenta. A jak już mówiłem, Trybunału Konstytucyjnego w Polsce w chwili obecnej nie ma.

Wspomina pan o Trybunale. Jak pan ocenia wypowiedŸ sędziego TK Lecha Morawskiego na konferencji w Oksfordzie? To była kompromitacja?

Na wstępie trzeba podkreœlić, że to nie jest sędzia TK. To dubler. Osoba wybrana na zajęte już miejsce, co ostatecznie potwierdził Trybunał. W tym przypadku nie ma to jednak znaczenia. Wypowiedzi były niegodne nauczyciela akademickiego, naukowca. Ale też wyjštkowo nieludzkie. Abstrahuję już od tego, że utożsamia się z obecnš władzš, a więc zaprzecza istocie niezawisłoœci. Jest jednak najlepszym dowodem na to, że tytuł naukowy czasem nie idzie w parze z kulturš osobistš. Jeœli ktoœ rozumie tolerancję jako niewsadzanie do więzień osób odmiennej orientacji seksualnej, za chwilę pochwalić może np. obozy koncentracyjne. To naprawdę nieludzkie. Nie dziwię się teraz, że takich ludzi prezydent zaprzysięgał pod osłonš nocy. Mnie też byłoby wstyd.

Prezydent ma jeszcze szansę zainterweniować?

Ostatniš szansę. Jak już wspomniałem, do tej pory oblał wszystkie testy konstytucyjne. Na poczštek powinien wykonać wyroki Trybunału, zaprosić do siebie trzech legalnie wybranych w paŸdzierniku 2015 r. sędziów TK i odebrać od nich œlubowanie. Potem doprowadzić do wyrzucenia z Trybunału dublerów, by na koniec powołać zgodnie z konstytucjš, na wniosek zgromadzenia ogólnego, legalnego prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Potem już będzie łatwiej. Weto nowelizacji ustawy o KRS i prawa o ustroju sšdów powszechnych. Jeżeli tego nie zrobi, stanie się grabarzem polskiego wymiaru sprawiedliwoœci.

Co w takiej sytuacji mogš zrobić sędziowie?

Pozostać niezawisłymi. Przestrzegać najważniejszej ustawy, ustawy zasadniczej. I zmierzyć się z tš propagandš. Prowadzić edukację obywateli. Jak najlepiej orzekać. Nie dać się stłamsić, zastraszyć, pozbawić nadziei. Fakt, że jeden sędzia nie sprawdził się na urzędzie, nie oznacza, że należy przekreœlać tysišce pozostałych.

A nie martwi pana spadek zaufania do sędziów?

Oczywiœcie, że martwi. Ziobro i jego polityczni koledzy nie zdajš sobie chyba sprawy, jak wielkš krzywdę wyrzšdzajš państwu. Ten populistyczny i wyłšcznie polityczny atak na sšdy na wiele lat odbije się na zaufaniu do wymiaru sprawiedliwoœci. Bo co ma myœleć obywatel, gdy słyszy o rzekomej korupcji i patologiach w sšdownictwie? Jak ma szanować wyroki wydawane w imieniu Rzeczypospolitej? Każdy, kto będzie niezadowolony z jakiegoœ orzeczenia, przypomni sobie słowa o „grupie kolesi" albo „spotkaniu przy ciasteczkach i espresso". Na dłuższš metę populizm zawsze przegrywa. Ziobro o tej zasadzie zdaje się zapominać. Š?

— rozmawiała Agata Łukaszewicz

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL