Blogi

Paweł Rożyński: Zostańmy drugą Rumunią

AdobeStock
Gdy Napoleon wybierał sobie oficerów, pytał ich o to, czy sprzyja im fortuna. Mawiał: „Od dwóch dobrych generałów wolę jednego, który ma szczęście". Wicepremier Mateusz Morawiecki odpowiadający za gospodarkę mógłby spokojnie zostać generałem u Napoleona, a może nawet marszałkiem jak Józef Poniatowski.
Wzrost gospodarczy, jak podał GUS, w trzecim kwartale tego roku był najwyższy od sześciu lat i wyniósł 4,7 proc. To wspaniały prezent dla PiS na dwulecie rządów. W partii będą oczywiście przekonywać, że to nie zasługa jakiegoś tam szczęścia, ale jej działań. Tylko że poza programem 500+, który wpłynął na pobudzenie konsumpcji, a więc i wyników gospodarki (kosztem wzrostu zadłużenia państwa, niestety), szybki wzrost PKB wynika z przyczyn od rządu niezależnych. Tak dobrej koniunktury nie było w Europie od lat, co wyraźnie pomaga polskim firmom, które lokują w Unii 80 proc. swojej zagranicznej sprzedaży. Gospodarka zadławiłaby się jednak jak silnik z braku paliwa, gdyby nie napływ pracowników z Ukrainy. I tu kolejne szczęście PiS (ale i nieszczęście innych), że doszło do kryzysu u naszych wschodnich sąsiadów. W tym roku widać wreszcie napływ do Polski pieniędzy z obecnej perspektywy unijnej i ruszają pełną parą prace infrastrukturalne, nakręcając koniunkturę. Nie dość, że nasz ...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL