Blogi

Trzymajmy się za portfele

Bloomberg
Drożeje żywność, to zawsze boli. Można bronić się przed podwyżkami, kupując tańsze produkty zamiast drogich, ale zawsze przyjdzie moment, kiedy znajdziemy się pod ścianą.
A kupować trzeba. Niepokojące jest zwłaszcza to, że droższe zakupy w sklepach, na bazarach wynikają z różnych powodów. Nie ma więc co liczyć na to, jak bywało w przeszłości, że w jednym roku był nieurodzaj, to można było liczyć, że w kolejnym zbiory będą doskonałe, więc ceny spadną. Przerabiamy to obecnie na przykładzie cen masła i jajek, których ceny gwałtownie wzrosły. Przy tym masło już w tej chwili powinno tanieć, a wcale nie tanieje. Tak, to prawda. Kostka kosztuje w tej chwili tyle samo co przed podwyżkami, tyle że waży już najczęściej nie 200, ale 170 gramów. Sama z siebie nagle się zmniejszyła. Tak samo jak było wcześniej, kiedy nagle zmniejszyła się z 250 gramów do 200. Przy tej samej cenie. Oczywiście naszym obowiązkiem jest patrzeć na to, co kupujemy, ale przecież te najbardziej popularne zakupy robimy najczęściej w pośpiechu. Błąd. Bo nie wolno się dać nabierać. Tylko patrzeć, kiedy opakowania z 12 jajkami nagle zmniejszą o dwie przegródki. A cena zostanie ta sam...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL