Dla rodzinnych firm i przedsiębiorczych menedżerów

aktualizacja: 16.07.2017, 19:18
Anita Błaszczak
Anita Błaszczak
Foto: Fotorzepa/Waldemar Kompała

Co łączy alkoholową spółkę Jantoń z producentem wyrobów gumowych Stomilem Sanok, grupą handlową Eurocash, potentatem folii, Ergisem, i producentem autobusów, Solaris? Wspólnym elementem są transakcje wykupu menedżerskiego i lewarowanego określane angielskimi skrótami MBO i LBO.

REDAKCJA POLECA
17.07.2017
Firmy rodzinne bez strachu szykują się na przełom
16.07.2017
Menedżer wykupił firmę Jantoń od właścicieli
kariera
Millenialsi - czego oczekują od pracodawcy?

Brzmi tajemniczo, ale w praktyce chodzi o to, że menedżer albo grupa menedżerów (najczęściej zarządzających daną firmą) przejmuje ją od dotychczasowych właścicieli. Najczęściej korzystając z zewnętrznego finansowania, np. kredytu bankowego (wykup lewarowany) albo ze wsparcia funduszu private equity. W Polsce moda na MBO/LBO zawitała z początkiem tego stulecia, gdy rozwinęła się kadra menedżerska mogąca sobie pozwolić na takie przedsięwzięcia. Kilka lat później jeden z funduszy specjalizujących się w MBO oceniał, że rocznie ma u nas miejsce ok. 30 takich transakcji. Wtedy dotyczyły one głównie firm z udziałem Skarbu Państwa i spółek zagranicznych koncernów wycofujących się z Polski albo z danego biznesu.

Teraz, jak wskazuje przypadek Jantoń, źródłem podaży projektów dla przedsiębiorczych menedżerów i funduszy PE mogą być firmy rodzinne. Wiele z nich, zakładanych na przełomie lat 80. i 90. XX wieku, staje teraz przed perspektywą zmiany pokoleniowej. Co prawda w badaniach tylko ok. 30 proc. założycieli firm deklaruje plany sukcesji poza rodziną, ale to i tak tworzy sporą grupę. Wydaje się, że nie ma nic lepszego niż przejęcie przez menedżera, który dobrze zna i chce rozwijać firmę, wchodząc na nowe rynki i konsolidując branżę. Jest jednak pewien problem; właściciele rodzinnych biznesów niezbyt chętnie dzielą się władzą z menedżerami „z zewnątrz". Nieliczni mają też opracowany plan sukcesji, zakładając, że w razie potrzeby szybko ją przeprowadzą.

To spore ryzyko dla firm i dla gospodarki, bo familijne biznesy zapewniają prawie jedną piątą PKB. Warto więc promować udane sukcesje i rozwijać doradztwo dla rodzinnych firm, tak by trafiły w dobre ręce. W naszym wspólnym interesie.

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE