Nowe technologie nie czekają na przepisy

aktualizacja: 13.02.2017, 21:21
Foto: ROL

Zachwycamy się nowymi technologiami, ale idę o zakład, że wielu z nas z nostalgią wspomina czasy sprzed kilku, kilkunastu lat, kiedy żyło się wolniej. Kiedy człowiek nie był zakładnikiem smartfona, dzięki któremu praktycznie cały czas jesteśmy online. Możemy na to narzekać, ale postępu nie zatrzymamy – szczególnie w biznesie.

REDAKCJA POLECA
13.02.2017
Sylvain Duranton: Komputer już może się uczyć
13.02.2017
Polskie firmy nie chcą zostać w tyle technologicznej rewolucji
13.02.2017
Sztuczna inteligencja już nie jest tematem rodem z science fiction
Kariera.pl
Kiedy mam prawo do pierwszego urlopu?
kancelarierp.pl
Stwórz swoją umowę - szybko i profesjonalnie!

Ten, kto działa szybciej i efektywniej, idzie do przodu, a zachowujący status quo zostają w tyle i stają się biznesowymi dinozaurami, skazanymi na tracenie udziałów rynkowych i wyginięcie.

W tym kontekście myślę też o sztucznej inteligencji, która budzi potężne emocje i według niektórych w przyszłości przejmie władzę nad światem. Można się z tego śmiać, ale do myślenia daje fakt, że taką obawę wyraził nawet genialny astrofizyk Stephen Hawking.

Zmiany zachodzą tak szybko, że gros ludzi nawet nie ma pojęcia, że z takimi narzędziami ma do czynienia na co dzień. Coraz więcej firm stosuje zaawansowane algorytmy, które niekiedy zresztą na wyrost nazywają sztuczną inteligencją.

Internet rzeczy oraz powiązana z nim idea smart city rodzi pytanie, czy jesteśmy na te zmiany gotowi i czy mamy przygotowane odpowiednie rozwiązania prawne. Odpowiedź niestety jest prosta: nie. Z reguły legislacja z opóźnieniem wkracza w biznesową rzeczywistość. A tutaj mamy dodatkowo do czynienia z niewyobrażalnie szybkim rozwojem i implementacją nowych technologii. Trudno jest mi sobie wyobrazić, aby politycy byli w stanie przygotować odpowiednio szybko dobre akty prawne. Obawiam się, że gdy będą gotowe, gros z nich okaże się nieaktualnych.

Na temat szans i zagrożeń płynących ze sztucznej inteligencji napisano już wiele. Nie dziwi fakt, że dla firm to żyła złota. Co dziś jest w biznesie najważniejsze? Informacja. W internecie fruwa 1,2 zettabajtów danych, z czego aż 95 proc. to śmietnik – czyli dane nieustrukturyzowane. Użycie odpowiednich algorytmów pomaga wycisnąć z nich wartościowe informacje.

Na drugiej szali mamy pytania o ochronę danych osobowych, możliwość ingerencji przez krakerów w systemy bazujące na sztucznej inteligencji czy wreszcie obawę o utratę wielu miejsc pracy, szczególnie tam gdzie człowieka można zastąpić automatami. Nieuniknione będą zwolnienia w administracji i wielu innych sektorach. Warto jednak pamiętać, że powstaną też nowe miejsca pracy w branży IT. Jaki będzie bilans? Czas pokaże.

POLECAMY

KOMENTARZE