Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Święto biznesu czy zakochanych

Adobe Stock
W Polsce, tak jak w większoœci krajów œwiata, zaczyna się walentynkowe szaleństwo. Konsumenci sš zasypywani setkami najróżniejszych ofert, obejmujšcych nie tylko promocyjne zakupy czekoladek, kosmetyków i bukietów, ale i biletów lotniczych, wycieczek, noclegów hotelowych czy... sprzętu AGD. Kuszeni sš poœcielš w serduszka i bieliznš modelujšcš. W tym ostatnim wypadku trudno nawet dociec, czy to oferta bardziej dla niej czy dla niego.

To drugie, po Halloween, œwięto ze Stanów Zjednoczonych, które zostało z powodzeniem zaszczepione na œwiatowych rynkach. Bo tym rynkom właœnie dało wyjštkowš szansę. Czy kolumbijskim producentom kwiatów przyszłoby do głowy wyhodować róże o długoœci dwóch metrów, gdyby nie było na nie popytu w Moskwie? Taki kwiat jest zapakowany w kartonowe ozdobne pudełko (made in China) i leci z Bogoty do Moskwy samolotem z przesiadkš w którymœ z europejskich portów. Czyli na rublowej równowartoœci 100 dolarów, którš trzeba zapłacić za kwiatowš ekstrawagancję, zarabia Kolumbijczyk, Chińczyk, Niemiec albo Hiszpan – zależnie od tego, gdzie cargo było przeładowywane, i Rosjanin – miejscowy dystrybutor. Jeden kwiat staje się tym samym produktem globalnym, tak samo jak i całe œwięto.

Zaraz po walentynkach jest Chiński Nowy Rok. Czas, kiedy w Chinach zamiera życie gospodarcze i kwitnie wyłšcznie towarzyskie. I też jest obchodzone nie tylko w Chinach i w Azj...

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL