Biznes

Państwowe spółki w gestii premier

Fotorzepa/Jerzy Dudek
Nowa ustawa ma wzmocnić pozycję szefa rządu w zakresie kontroli nad spółkami z udziałem Skarbu Państwa.

Jak czytamy w uzasadnieniu ustawy przygotowanej przez Henryka Kowalczyka, przewodniczącego Komitetu Stałego Rady Ministrów, zmiany pozwolą na usunięcie wątpliwości interpretacyjnych, które pojawiły się po wygaszeniu Ministerstwa Skarbu na początku tego roku oraz na uporządkowanie kompetencji i zadań organów administracji rządowej.

W styczniu br. 432 przedsiębiorstwa zostały rozdzielone między poszczególnych ministrów, z czego 245 znalazło się pod skrzydłami wicepremiera Mateusza Morawieckiego (w tej grupie są także wszelkie resztówki, stąd duża liczba), 42 ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego, a 48 ministra infrastruktury i budownictwa Andrzeja Adamczyka.

Zmiany były tłumaczone zakończeniem prywatyzacji i potrzebą efektywnego zarządzania majątkiem państwowym i aktywizacji nadzoru właścicielskiego – wszystko odbywało się w atmosferze afery z obsadzaniem władz spółek według klucza towarzyskiego – stanowiskiem zapłacił ostatni minister skarbu Dawid Jackiewicz.

Sytuacja jednak się nie poprawiła, frakcyjne przepychanki o obsadę władz spółek trwały w najlepsze – dość przypomnieć kwestię zatwierdzenia prezesa warszawskiej giełdy. Co więcej, kilka dni temu CBA zatrzymało szefa rady nadzorczej Grupy Azoty i pracownika Grupy Lotos, a kilka miesięcy wcześniej wiceprezesa Spółki Restrukturyzacji Kopalń.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL