Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Biznes

W Polsce nie brakuje funduszy na nowatorskie pomysły

123RF
Badania pokazujš, że aż 50 proc. polskich startupów finansuje się z własnych œrodków. Wbrew pozorom dostęp do pieniędzy nie jest kluczowš barierš w rozwoju młodych firm. Szczególnie, że roœnie liczba i aktywnoœć funduszy VC.

58 proc. startupów podjęło próbę pozyskania inwestora zewnętrznego dla swojego przedsięwzięcia. Szacuje się, że niemal 38 proc. młodych firm nie ma jednak takiego partnera. W efekcie – jak wynika z raportu fundacji Startup Poland – co drugi finansuje swojš działalnoœć wyłšcznie z własnych pieniędzy. Nic dziwnego, że 63 proc. innowacyjnych przedsiębiorców wskazujš właœnie dostęp do zewnętrznego kapitału jako najbardziej poszukiwany zasób. Dopiero w dalszej kolejnoœci znajdujš się wykwalifikowani pracownicy, kontakty w branży czy know-how.

Potrzeba zachęt i ulg

Wiktor Janicki, dyrektor generalny Roche Polska, przekonuje, że brak funduszy nie jest dziœ jednak wcale największym wyzwaniem dla rozwoju polskiego rynku startupów. Jego zdaniem znacznie istotniejszš przeszkodę stanowi brak ekosystemu obejmujšcego m.in. odpowiednie regulacje prawne czy przejrzysty system zachęt i ulg podatkowych zwišzanych np. z wydatkami na działalnoœć badawczo-rozwojowš. – Brakuje systemu motywujšcego do dalszego rozwoju projektów, a w rezultacie podnoszenia ich konkurencyjnoœci – tłumaczy.

Jerzy Kalinowski, partner, szef grupy doradczej w sektorze nowych technologii w KPMG na Europę Œrodkowo-Wschodniš, wskazuje na jeszcze inny aspekt.

– Problemem w Polsce nie jest dostępnoœć finansowania, tylko brak startupów o dużym potencjale wzrostu, rozwijajšcych produkty i usługi, które można będzie sprzedać nie tylko na rynku lokalnym, ale które odniosš też sukcesy w Berlinie, Sztokholmie czy Londynie. Nadal zbyt wiele startupów próbuje kopiować rozwišzania sprawdzone na najbardziej rozwiniętych rynkach albo angażuje się w budowę rozwišzań, nie zastanawiajšc się nad tym, jakie sš możliwoœci ich komercjalizacji – tłumaczy Kalinowski.

Tradycyjne instytucje finansowe sš w stanie wesprzeć startupy w formie funduszy, ale oferujš one tylko pienišdze, a nie specjalistycznš wiedzę i wsparcie w formie zaplecza badawczego, które często okazujš się o wiele bardziej wartoœciowe.

– Dlatego startupy szukajšce wsparcia powinny rozważyć współpracę z dużymi przedsiębiorstwami, które oprócz tego, że podzielš się z nimi know-how, pomogš również zbudować płaszczyznę wzajemnego zaufania – mówi Wiktor Janicki. – Od jakiegoœ czasu podkreœlamy, jak ważne jest zbudowanie przestrzeni, w której mali i duzi innowacyjni gracze mogliby wspólnie egzystować i ze sobš współpracować na rzecz budowania gospodarki opartej na wiedzy – dodaje szef Roche Polska.

Istotnš rolę do odegrania w tym kontekœcie majš tzw. korporacyjne fundusze venture capital (CVC), tworzone przez duże firmy, w celu skutecznego pozyskiwania innowacji z zewnštrz organizacji.

Jak pokazuje raport KPMG „Venture Pulse Q1'2017", blisko 17 proc. wszystkich inwestycji na œwiecie jest przeprowadzanych właœnie przez takie fundusze. – W Polsce rynek CVC jednak jest nadal w formie embrionalnej – podkreœla Kalinowski.

Roœnie rynek VC

Dynamicznie rozwija się natomiast krajowy rynek funduszy VC. – Zauważalnych jest coraz więcej inicjatyw, które wspierajš rozwój rynku venture capital – twierdzi Mateusz Milewski, analityk inwestycyjny Grupy PZU.

Według niego w Polsce jest coraz więcej możliwoœci finansowania projektów wysokiego ryzyka. – Startupy mogš szukać œrodków na rozwój, nie tylko korzystajšc z kredytów czy aplikujšc w ramach programów unijnych, ale przede wszystkim korzystajšc ze wsparcia funduszy VC oraz aniołów biznesu, których liczba, jak i skala działalnoœci, powoli roœnie. Ta rosnšca liczba doœwiadczonych inwestorów powinna przełożyć się na sukces w przyszłoœci – przekonuje Milewski.

Jak zaznacza Michał Żukowski, dyrektor działu R&D/VC w kancelarii Leœnodorski, Œlusarek i Wspólnicy, startupy, które odnoszš spektakularne sukcesy, to w większoœci te, które korzystały z inwestorskiego zastrzyku gotówki. – Zwłaszcza że ekspansja zagraniczna jest zbyt kosztowna, by innowacyjny twórca mógł sam udŸwignšć koszty – wyjaœnia nasz rozmówca.

Z zewnętrznego finansowania warto i opłaca się korzystać, tylko trzeba to robić z głowš. Tym bardziej że – jak podkreœla – kapitał wysokiego ryzyka jest w Polsce coraz bardziej dostępny. – Rynek VC pšczkuje w błyskawicznym tempie. Mnożš się inicjatywy prywatne, jak choćby ostatnio ogłoszony program Sebastiana Kulczyka, ale też te z pierwiastkiem rzšdowym – operacyjnie rusza właœnie flagowy fundusz TDJ Pitango ze wsparciem Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Do tego na dniach kończy się nabór w Starterze Polskiego Funduszu Rozwoju – wylicza mec. Michał Żukowski.

Zdaniem Mateusza Milewskiego, choć jesteœmy dopiero na poczštku drogi, to powoli przechodzimy w fazę, gdzie dostęp do pieniędzy przestaje być kluczowym problemem startupów, a istotny zaczyna być dostęp do profesjonalnych inwestorów, którzy nie tylko wniosš swój kapitał, ale przede wszystkim pomogš poukładać biznes i zbudować solidne fundamenty do dalszego wzrostu zakończonego skutecznym wyjœciem z inwestycji. – Niemniej jednak najważniejszym czynnikiem, który mógłby przyczynić się do skokowego rozwoju rynku VC, byłoby pojawienie się przedsiębiorstwa, którego skala sukcesu byłaby na tyle duża, że kapitał i kompetencje powstałe przy jego tworzeniu miałyby zasięg globalny, podobnie do tego, jakš rolę odegrała Nokia w Finlandii czy Skype w Estonii – zauważa analityk PZU.

W drodze na fotel lidera

Na startupy na rynku VC czeka jednak również sporo pułapek. Dyrektor działu R&D/VC w kancelarii Leœnodorski, Œlusarek i Wspólnicy wskazuje, że rynek dopiero dojrzewa i nie jest jednolity.

– Sš bardzo profesjonalni inwestorzy, ale zdarzajš się niestety też tacy, którzy chcš tylko zarobić i nie przywišzujš wagi do rozwoju technologii i produktu, co jest głównym celem startupowca – wyjaœnia Michał Żukowski.

Często postanowienia umowy inwestycyjnej oraz posiadany przez inwestora duży pakiet praw udziałowych potrafiš de facto zablokować rozwój technologii. – Tymczasem duże fundusze venture capital w USA czy w Izraelu działajš inaczej – obejmujš od 10 do najwyżej 25 proc. udziałów, angażujš się na dłużej i to działa – podkreœla. – Oczywiœcie majš przy tym wiele uprawnień, pierwszeństwo wyjœcia z inwestycji czy ochronę przed rozwodnieniem udziałów, ale z reguły nie kwestionujš tego, co robiš technologicznie twórcy spółki, nie blokujš ich rozwoju, zapewniajšc konieczny mentoring, wsparcie biznesowe i marketingowe – kontynuuje.

Polski rynek VC, według ekspertów, stopniowo będzie wyrastał na lidera Europy Œrodkowo-Wschodniej.

Dziœ udział Europy w globalnym rynku transakcji w startupy to tylko 13 proc. Z danych KPMG wynika, że głównymi rynkami sš W. Brytania i Niemcy. W samym Berlinie zainwestowano w startupy tylko w I kw. 2017 r. blisko 200 mln euro. Jak tłumaczy Jerzy Kalinowski, te liczby pokazujš marginalne dziœ znaczenie Polski na europejskiej mapie ekosystemów startupowych.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL