Biznes IT

Po pierwsze klient. Potem technologie

123RF
Najpierw trzeba sprecyzować potrzeby przedsiębiorstwa, a dopiero potem zastanawiać się nad kwestiami technicznymi.

Rosnący w tempie dwucyfrowym rynek dowodzi, że rozwiązania typu business intelligence rzeczywiście pomagają przedsiębiorstwom w prowadzeniu ich biznesu. Jednak jeśli nie zostanie spełnionych kilka kluczowych warunków, jedynym efektem inwestycji będzie frustracja menedżerów.

Pytania na dzień dobry

Krzysztof Radziwon, partner w dziale usług doradczych w zespole zarządzania ryzykiem w KPMG w Polsce, radzi, by na początku firma odpowiedziała sobie na kilka prostych pytań: Po co jej rozwiązanie BI? Jakie efekty ekonomiczne chcemy osiągnąć? Czemu ma służyć rozwiązanie – usprawnieniu kontroli, terminowości realizacji zadań czy lepszej analizie potrzeb klienta?

– Dopiero gdy zrozumiemy cel i jego parametry, warto się zastanowić nad samymi rozwiązaniami technologicznymi, jakie mogą nam pomóc ten cel zrealizować – mówi. Warto przy tym pamiętać, że w obecnych realiach inwestycja w platformy BI nie musi oznaczać kupna sprzętu i licencji. Równie dobrze może to być usługa w chmurze. – Z moich obserwacji wynika, że w przeszłości systemy BI traktowano często bardzo wąsko, jako hurtownie danych, które były po prostu dużym środowiskiem raportowym, a celem było odciążenie środowiska produkcyjnego – wspomina ekspert KPMG. I ten cel był osiągany, powstawały sprawnie działające platformy odciążające „produkcję". – Bardziej zaawansowane wykorzystanie tych środowisk było ograniczone do wybranych, często niewielkich obszarów organizacji, np. części kontrolingu sprzedaży – dodaje ekspert.

Wbrew pozorom business intelligence to nie jest narzędzie, ale raczej pomysł na wykorzystanie i prezentację danych. Najlepsze efekty osiągają te podmioty, które w usystematyzowany sposób poszukują potencjalnych zastosowań BI oraz analityki biznesowej w dwojaki sposób.

– Albo w strategii „top-down", wychodząc od strategii firmy, koncentrując się na najistotniejszych dla organizacji procesach biznesowych, oraz „bottom-up", poszukując usprawnień w ramach poszczególnych procesów biznesowych dzięki zastosowaniu analityki – komentuje Michał Bardzki, menedżer w dziale doradztwa IT w firmie EY.

Więcej nie znaczy lepiej

Podczas wyboru rozwiązania BI wielu menedżerów skupia się nadmiernie na ostatniej warstwie (prezentacyjnej) rozwiązania, niejako zapominając, że kluczowe znaczenie odgrywają tu dane, sposób ich pozyskania i przetworzenia.

– Uważam, że przy wyborze rozwiązania większą uwagę należy zwrócić na projekt logiczny hurtowni danych, definicję wymaganych struktur, które w konsekwencji umożliwią zbudowanie efektywnych elementów analitycznych – podkreśla Rafał Włoch z działu sprzedaży i wdrożeń systemów ERP w Asseco Business Solutions. Z kolei Tomasz Niebylski, dyrektor ds. wsparcia sprzedaży w SAP Polska, podkreśla, że wybór technologii to zaledwie jeden z etapów implementacji całego systemu. Najważniejszy jest pomysł oraz właściwy audyt potrzeb przedsiębiorstwa. – Warto wziąć pod uwagę nie tylko potencjał rozwoju poszczególnych systemów oraz możliwość ich integracji z istniejącymi już rozwiązaniami, ale również trendy biznesowe. Mowa tutaj przede wszystkim o transformacji cyfrowej, która już teraz określana jest mianem nowej rewolucji przemysłowej – dodaje dyrektor ds. wsparcia sprzedaży w SAP Polska.

Przedsiębiorstwa często decydują się na rozwiązanie typu BI, sugerując się przede wszystkim jak największą liczbą dostępnych funkcjonalności w stosunku do ceny. – Nie w tym rzecz. Często po wdrożeniu okazuje się, że większość kupionych „wodotrysków" nie jest potrzebna użytkownikom, którzy na co dzień korzystają z rozwiązania – podkreśla Małgorzata Maciągowska, konsultant ds. rozwiązań BI w Comarchu. Podobnie jak ekspert KPMG podkreśla, że dopiero po sprecyzowaniu wymagań analitycznych można przejść do kwestii technicznych, czyli do tego, jakie funkcjonalności powinno posiadać narzędzie raportowe. – Mówiąc w skrócie: najpierw biznes, potem IT – reasumuje ekspertka.

Jeśli rozwiązanie jest wdrożone prawidłowo, przez sprawdzonych partnerów, wówczas pozwala na sprawny dostęp do analiz dowolnemu użytkownikowi posiadającemu wiedzę biznesową, niekoniecznie zaś informatyczną, a to jest wartość, którą doceni przedsiębiorstwo z każdej branży i każdej wielkości. – Do najczęstszych błędów w projektowaniu rozwiązań BI należą: brak odpowiednich rozwiązań będących w stanie zaprezentować spójny widok informacji, budowanie silosów danych z wykorzystaniem niezintegrowanych lub niszowych narzędzi analitycznych od różnych dostawców oraz niewystarczająca adaptacja rozwiązań do danych klasy big data – wymienia Michał Grochowski, architekt rozwiązań BI w Oracle Polska.

Przez wiele lat systemy ERP były wyspą, wokół której próbowano integrować inne rozwiązania. – W ostatnich latach aplikacje wspierające zarządzanie zaczęły się jednak bardzo rozrastać funkcjonalnie. Na tyle, że coraz częściej przejmują one funkcjonalność rozwiązań klasy MES, WMS, a także business intelligence – zauważa Maryla Pawlik, dyrektor ds. sprzedaży w BPSC.

Opinie

Piotr Bączek, doradca biznesowy Simple

Generalna zasada jest taka: najpierw dobrze sprecyzuj swoje wymagania i oczekiwania, jakie mają być na „wyjściu" – czyli co chcemy mierzyć i analizować. Następnie sprawdź, jakie dane masz na „wejściu" – czy mamy wszystko, co jest potrzebne do uzyskania oczekiwanych danych na „wyjściu", a jeżeli nie, to czy możemy je pozyskać. Po trzecie: dobierz system do swoich potrzeb, aby nie przesadzić w żadną stronę. Nie chcemy przecież wdrożyć systemu znacznie przekraczającego swą funkcjonalnością nasze potrzeby, ani takiego, które nie spełni naszych oczekiwań ze względu na swoje ograniczenia.

Leszek Konkel, dyrektor sprzedaży w Esri Polska

Rezultaty zależą m.in. od tego, czy firma ma zaawansowaną hurtownię danych, która jest sercem zasilającym BI. Problemem mogą być też źródła danych, które bywają niekompletne lub zbyt szerokie, co utrudnia analizę. Samo zebranie danych i instalacja systemu nie gwarantuje, że otrzymamy pożądane rezultaty. BI nie oferuje gotowych odpowiedzi, ale wiedzę, która ułatwia podjęcie decyzji. Stąd zwrot w kierunku lepszej wizualizacji danych w postaci wykresów i map, które pozwalają na umiejscowienie informacji w przestrzeni. Warto też zwrócić uwagę na intuicyjną obsługę systemu oraz renomę i doświadczenie dostawcy.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL