Biura podróży

Mouzenidis chce rosnąć 100 procent rocznie

Kierownictwo Mouzenidis Travel Polska podczas grudniowych targów turystycznych Grecka Panorama. Od lewej: prezes Georgios Vafidis, dyrektor sprzedaży Artur Rezner, członek zarządu Beniamin Vafidis
Filip Frydrykiewicz
Popyt na greckie wakacje, dobrze dobrane hotele i ścisła współpraca z agentami turystycznymi – zdecydowały o sukcesie Mouzenidisa w mijającym roku, ocenia dyrektor sprzedaży tego biura podróży Artur Rezner

W tym roku biuro podróży obsłużyło około ośmiu tysięcy turystów. To dwa razy więcej niż rok wcześniej. Mouzenidis Travel, polska spółka należąca do greckiego holdingu Mouzenidis Group, obecna jest na polskim rynku stosunkowo krótko. Miniony rok był jej drugim pełnym sezonem. Specjalizuje się w organizowaniu wakacji w Grecji, a oferowała w tym roku hotele na Krecie, na półwyspie Chalcydyckim, na tzw. Riwierze Olimpijskiej i na Rodos.

– Nasze samoloty, należącej do Mouzenidis Group linii lotniczej Ellinair, latały wypełnione w ponad 90-procentach, a zainteresowanie wyjazdami w drugiej połowie sezonu było tak duże, że na 30 września wyczarterowaliśmy w Ellinairze dwa dodatkowe rejsy z Katowic i Warszawy dla 300 klientów – relacjonuje Rezner. Sezon udało się utrzymać do października - ostatnie samoloty Mouzenidisa wróciły z Grecji 10 października.

Klienci Mouzenidisa Travel wybierali zazwyczaj pobyty tygodniowe w obiektach trzy- i czterogwiazdkowych. Jak zapewnia Rezner, chętnie szczególnie korzystali z dwunastu rodzinnych hoteli, należącej do holdingu Mouzenidis sieci Bomo Club.

Spółka nie musiała opuszczać cen poniżej poziomu gwarantującego jej marżę, dzięki temu zanotuje na koniec roku pozytywny wynik finansowy.

– Najlepsze wyniki mamy na Krecie – ponad 120 procent wzrostu. Ale pracujemy nad ponownym zainteresowaniem Polaków półwyspem Chalcydyckim i Riwierą Olimpijską, które kiedyś popularne, dzięki możliwości dojechania tam z Polski samochodem, nadal kojarzą się z dojazdem własnym, tymczasem teraz oferujemy loty samolotem do Salonik, skąd szybko można dostać się do obu regionów – dodaje członek zarządu Mouzenidis Travel i dyrektor marketingu Beniamin Vafidis.

Mouzenidis opiera swoją sprzedaż niemal wyłącznie na współpracy z agentami turystycznymi. I w tej dziedzinie zanotował w mijającym roku sukces – z czterdziestoma sprzedawcami podpisał umowy na prowadzenie tak zwanych biur partnerskich. Sklepy z witrynami oznaczonymi jego logo pojawiły się między innymi w Łodzi (4 salony), Warszawie, Krakowie (po 3), Katowicach, Bielsku-Białej i w Tarnowskich Górach (po 2).

- Nasi partnerzy, oprócz dużego wsparcia marketingowego, mogą liczyć na dodatkowe szkolenia, wyjazdy studyjne i wyższe prowizje – wyjaśnia Rezner. – Cieszy nas, że są agenci, którzy w tak krótkim czasie nam zaufali, przekonali się, że jesteśmy solidnym partnerem. Liczymy, że do końca przyszłego roku podwoimy liczbę biur partnerskich – dodaje.

Plany na nowy rok? Mouzenidis Travel dodał do oferty na Polskę nowe kierunki – modną wśród polskich turystów wyspę Zakintos i mniej odwiedzaną Tasos. – Oferujemy tam kilka hoteli z wyżywieniem w systemie all inclusive, co jest szczególnie chętnie widziane przez klientów – wymienia Rezner.

W ośmiu hotelach oferowanych przez Mouznidisa mają także zacząć działać polskie animacje. Organizator zapowiadał wprawdzie, że takie zajęcia dla dzieci będą prowadzone już w tym roku, ale tego planu nie udało mu się zrealizować. Teraz, jak zapewnia Rezner, jest zdeterminowany, by doprowadzić do uruchomienia animacji. – Klienci pytali często o polskie zajęcia - przyznaje.

Mouzenidis prowadzi już w swoich hotelach kluby pod nazwą Greko Leto. Zajęcia są tam jednak prowadzone po rosyjsku (najwięcej klientów Mouzenidisa pochodzi z Rosji i Ukrainy). – W co najmniej ośmiu klubach pojawią się animatorzy dwujęzyczni – deklaruje Rezner.

Biuro podróży rozszerza też działalność, włączając do siatki wylotów nowy port lotniczy – Gdańsk. W sumie będzie więc zabierać klientów bezpośrednio z czterech miast: Warszawy, Katowic, Poznania i Gdańska.

Spodziewany efekt? – Zamierzamy ponownie podwoić liczbę naszych klientów. W 2018 roku przewieziemy ich już 16 tysięcy – planuje Vafidis.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL