Betlej: Wycieczka lepszą inwestycją niż akcje na giełdzie

aktualizacja: 07.08.2017, 02:05
Foto: Filip Frydrykiewicz

Kto kupił wcześnie wycieczkę wakacyjną dla rodziny, ulokował pieniądze lepiej niż gdyby zainwestował je na giełdzie. Stało się tak dlatego, że ceny poszły mocno w górę – wskazuje ekspert

REDAKCJA POLECA

Z powodu przerwy w cotygodniowych raportach Polskiego Związku Organizatorów Turystyki ze sprzedaży w biurach podróży z perspektywy systemu rezerwacyjnego MerlinX, kolejny raz nie można się odnieść do bieżącej sytuacji na rynku zorganizowanej turystyki wyjazdowej – ubolewa prezes Instytutu Badań Rynku Turystycznego Traveldata Andrzej Betlej, rozpoczynając swój coponiedziałkowy materiał omawiający wydarzenia minionego tygodnia.

Jak wynika z informacji lotnisk o ruchu czarterowym – dodaje zaraz - wzrost liczby imprez lotniczych polskiej branży turystyki wyjazdowej szacować można na nieco ponad 20 procent, czyli na poziomie zgodnym z prognozą Traveldaty na ten rok. Oznacza to, że rezultaty sezonu powinny być generalnie zgodne z założeniami.

W niejakiej sprzeczności z tą prognozą i z informacjami napływającymi z lotnisk pozostają na razie wyniki raportów PZOT, które od kwietnia sygnalizowały dość słaby wzrost sprzedaży lotniczych wakacji, w czerwcu już nawet niewielki spadek, a w lipcu spadek w dość dużej skali - średnio o 8 procent – wylicza ekspert.

Narastające różnice pomiędzy danymi bieżącymi (mają charakter częściowy i orientacyjny), a raportami PZOT można tłumaczyć w ten sposób – wyjaśnia - że ostatnio istotnie rośnie popyt na wyjazdy w tzw. Polsce B. Małomiasteczkowi turyści wybierają mniej kosztowne kierunki i hotele niższych kategorii. Taką ofertę w dużym stopniu mają biura podróży Rainbow, TUI Poland i Coral Travel Wezyr Holidays, którzy prawie całkowicie lub w dużej części sprzedają poza systemem MerlinX, na którym bazują raporty PZOT, a zatem ich zwiększona sprzedaż nie jest tam uwzględniana.

Z ostatnich statystyk wynika, że w minionym tygodniu nadal dużą popularnością wśród rezerwujących cieszyły się Bułgaria i Albania, a dość dobrą Turcja, Egipt i Grecja, mniejszą natomiast Hiszpania.

Widać też dość wyraźne wyhamowywanie dynamiki sprzedaży wyjazdów na sierpień do Turcji a przyspieszania sprzedaży ofert wakacyjnych w Egipcie. Może to wynikać z niedoboru dostatecznie atrakcyjnych ofert w Turcji (co przekłada się na wysokie ceny tego kierunku) i powoduje wzrastającą rolę bardzo taniego obecnie Egiptu, jako alternatywy dla mniej zamożnych turystów – snuje rozważania Betlej.

Ceny w tym sezonie systematycznie rosły

Traveldata przedstawia na wykresie zmianę średnich cen na najważniejszych kierunkach w okresie od początku sprzedaży first minute do 4 sierpnia.

Wyraźnie rzuca się w oczy trend systematycznego wzrostu cen wyjazdów z biurami podróży w prawie wszystkich kierunkach (z wyjątkiem Egiptu), który uległ wyraźniejszemu zachwianiu dopiero w momencie rozpoczęcia wakacji. Wtedy pojawiły się spadki średnich cen na kierunkach kanaryjskich i greckich, ale niejako w zamian przyspieszyły wzrosty cen na tanich i jednocześnie rodzinnych kierunkach, jakimi są Turcja i Bułgaria – opisuje autor.

Odrębnym przypadkiem pod względem cen jest w tym sezonie Egipt, gdzie po prostu podaż wycieczek jest za duża, a dodatkowo egipski funt przeżywa kłopoty i jego wartość mocno spadła w listopadzie 2016 roku – zauważa Betlej.

Inna ilustracja pozwala łatwiej prześledzić zmiany cen na tle zdecydowanie najważniejszego kierunku, którym w zorganizowanej turystyce wyjazdowej jest Grecja. Poziom tamtejszych cen pozwala zrobić porównanie.

 

Na wykresie widać niespotykany wcześniej relatywny wzrost cen na kierunkach tureckich począwszy od okresu gdy klienci ze środowisk mniej zamożnych przystępują zwykle do bardziej intensywnego rezerwowania swoich wakacji i jeszcze większy, choć nieco opóźniony w czasie, wzrost w Bułgarii, gdy dla części klientów Turcja zaczęła wydawać się już zbyt droga – opisuje Betlej.

Wczesne rezerwowanie się opłaciło

To, że ceny wycieczek w tym sezonie przeważnie systematycznie rosły (z wyjątkiem Egiptu) jest wyraźnie widoczne już na pierwszym wykresie. Kolejne zestawienie pokazuje skumulowaną zmianę ceny pomiędzy samym początkiem sprzedaży first minute , a bardzo późnym last minute w złotych, ale i w ujęciu procentowym.

Warto się przyjrzeć zwłaszcza procentom, bo na niektórych kierunkach (Bułgaria, Turcja) przybierają one relatywnie wysokie wartości. Liczby te przywodzą na myśl wielkości przyzwoitych zysków giełdowych, choć w tym wypadku chodzi raczej o równoważnik zysku w postaci kwot zaoszczędzonych na koszcie wakacyjnego wypoczynku – wyjaśnia prezes Traveldaty.

Jest jednak nawet lepiej niż można na pierwszy rzut oka sądzić, bo do osiągnięcia znacząco niższej ceny wycieczki potrzebne jest wyłożenie przez turystę jedynie części kwoty niezbędnej na jej zakup w postaci zaliczki. To sprawia, że oszczędność może wynieść 100 procent, a nawet więcej, a to jest już wynik arcymistrzów giełdowych inwestycji.

Wygląda na to, że obecny rok turystyczny był dla wczesnych nabywców wakacyjnych wojaży pod względem finansowym wyjątkowo łaskawy, ale wcale nie oznacza to, że sytuacja tego typu nie będzie się zdarzać w kolejnych sezonach. Jest raczej wysoce prawdopodobne, że stanie się ona nieomal normą, chociaż skala oszczędności może już nie być tak znaczna jak w tym sezonie – opisuje Betlej.

Wakacje tanieją

O 58 złotych spadła w ostatnim tygodniu średnia cena wyjazdu na wakacje w biurach podróży – pokazuje badanie Travelplanet. Instytut przeanalizował ceny ofert biur podróży dla wylotów w szczycie sezonu (7-13 sierpnia 2017 r.), zebrane 4 sierpnia a porównane z cenami z 27 lipca i sprzed roku rok, a dokładnie z 28 lipca 2016 roku.

Ponieważ imprezy z wylotami w tygodniu 7-13 sierpnia stają się już imprezami bardzo późnego last minute, to wysoki stopień wyprzedania wycieczek spowodował istotne zmniejszenie liczby dostępnych ofert i dlatego porównania, zwłaszcza na niektórych bardzo popularnych obecnie kierunkach mogą nie być tak adekwatne jak miało to miejsce wcześniej, gdy dostępna była znacznie większa liczba ofert, popyt był bardziej zrównoważony z podażą, a liczba porównywanych hoteli była około trzykrotnie większa – wyjaśnia Betlej.

Największe zniżki średnich cen wycieczek zanotowano tym razem na Teneryfie (na której ostatnio ceny wzrosły najbardziej) – o 629 złotych oraz w Portugalii i na Fuerteventurze – o 311 i 261 złotych, a największe zwyżki wystąpiły na cieszącej się teraz bardzo dużym wzięciem Bułgarii – o 238 złotych oraz na Majorce i w Maroku – o 206 i 202 złote. O tej samej porze przed rokiem średnie ceny wycieczek dość znacząco wzrosły, a mianowicie o 61 złotych - wymienia.

Zmiany cen wycieczek w ostatnim tygodniu obrazuje mapa

Badanie średniej ceny imprez wobec ceny sprzed roku wskazuje z kolei, że różnica kolejny raz znacznie zmalała i wyniosła 45 złotych. Obniżenie się tej różnicy było skutkiem zarówno spadku średniej z cen bieżących, jak i jej wzrostu przed rokiem.

 

Konsekwentnie wyższe ceny wycieczek w tym sezonie mogą być jeszcze w jakiejś części skutkiem generalnie zwiększonego popytu bazującego na niewygasłym jeszcze wpływie wyraźnie wyższych niż przed rokiem realnych dochodów gospodarstw domowych, ale przede wszystkim znacznego wyprzedania najbardziej poszukiwanych ofert. Spadki w ostatnich dwóch tygodniach mają już związek z bardzo późnym okresem last minute, w którym ceny na większości kierunków spadały, a rosły tylko na niektórych, zwłaszcza w Turcji i Bułgarii – przekonuje Betlej.

Jak dalej opisuje, w rozbieżnych kierunkach na zmiany cen działają teraz ceny paliwa lotniczego i kursy głównych walut. Te pierwsze stały się dość istotnie wyższe i wynosiły 2,2 zł/litr wobec 2,03 zł/litr przed rokiem, ale za to dość wyraźnie w kierunku teoretycznie niższych średnich cen wycieczek nadal działa silniejszy złoty, w relacji rok do roku umocnił się on bowiem do dolara i euro o około 3,5 procent, co łącznie powoduje niewielki wspólny wpływ od strony kosztowej w kierunku zniżki średnich cen imprez turystycznych w przybliżeniu w granicach około 15 - 20 złotych.

Turcja ze zbyt wygórowanymi cenami

Najbardziej rok do roku ceny wyjazdów z biurami podróży urosły na kirunku tureckim. Różnica wyniosła aż 963 złote (poprzednio były one wyższe o 465, 402, 380, 391, 355, 261, 221, 195 i 198 złotych). Ceny wycieczek, zwłaszcza na Turecką Riwierę, od dobrych kilku tygodni wykazują zdecydowaną tendencję do wzrostu, który jednak utrudnia konkurencję z wykazującą zdecydowany powrót do łask turystów Bułgarią, co widoczne jest w przebiegu tempa rezerwacji na tych kierunkach i będzie uwidocznione w materiale w kolejnym tygodniu – zapowiada autor.

Generalnie perspektywy na kolejne tygodnie odnośnie popytu na wyjazdy do Turcji stały się ostatnio mniej jasne, gdyż z jednej strony jakość hoteli i serwisu w tym kraju, zwłaszcza w odniesieniu do wyjazdów rodzinnych, jest wysoka, a z drugiej strony ceny wycieczek do Turcji są już na tle kierunków konkurencyjnych chyba zbyt wygórowane. W ostatnich miesiącach marże na imprezach do Turcji stały się bardzo wysokie, a organizatorzy, którzy postawili w tym sezonie na istotny wzrost oferty do tego kraju (np. Itaka) mogą mówić o bardzo trafnym posunięciu biznesowym.

Na pozycję wicelidera w kategorii wzrostów cen rok do roku wśród najważniejszych kierunków przesunęła się Bułgaria, w której ceny na skutek bardzo dobrego ostatnio popytu, ale przy równolegle dość wysokiej podaży, systematycznie wspinają się na poziom coraz wyraźniej wyższy niż przed rokiem. Proces ten zachodzi jednak w dużo bardziej łagodny sposób niż ma to miejsce w wypadku Turcji, co jest także skutkiem tego, że w Bułgarii o tej porze ceny zwyżkowały również przed rokiem – objaśnia Betlej.

Tym razem różnica wzrosła do 181 złotych, a wcześniej ceny były wyższe o 172, 120, 55, 61, 41, 31 złotych, a jeszcze wcześniej niższe o 6 złotych, wyższe o 5 złotych oraz niższe o 19 złotych).

Trzecia pod względem dynamiki wzrostu ceny okazała się Grecja. Wyjazdy do tego kraju rok do roku kosztowały w ostatnim tygodniu więcej o 28 złotych (poprzednio były niższe o 17 złotych, ale wcześniej znacznie wyższe o 341, 378, 318, 300, 287, 281, 274 i 259 złotych).

Na czwartą pozycję (z drugiej) w tym rankingu przesunęły się Wyspy Kanaryjskie, które stały się teraz tańsze o 75 złotych niż przed rokiem (wcześniej były droższe o 198, 286, 349, 371, 256, 282, 169, 207 i 223 złote).

Na ostatniej (piątej) pozycji na liście zmian cen rok do roku – pisze Betlej - nadal pozostaje Egipt, gdzie poziom średnich cen był o 115 złotych niższy niż przed rokiem (poprzednio był niższy o 30, , 99, 13, 77, 39, 164, 48 i 25 złotych, a wcześniej nawet wyższy o 81 i 77 złotych).

Z mniejszych kierunków największe dodatnie różnice cen rok do roku zanotowały dość tanie przed rokiem Majorka, a zwłaszcza Portugalia – o 278 i 264 złote, mniejszy wzrost cen wycieczek dotyczył Malty – o 156 złotych, a bardzo mocno spadły ceny wycieczek do wyjątkowo drogiego o tej porze przed rokiem Maroka oraz na dość drogi Cypr – o średnio 909 i 920 złotych.

 

Itaka ramię w ramię z Grecosem

Porównania zmian cen rok do roku u głównych organizatorów turystyki są w warunkach bardzo zaawansowanego rynku last minute nieco mniej adekwatne niż zwykle i dlatego Betlej ogranicza się tylko do informacji, że w porównaniu z zeszłym rokiem z czwórki największych organizatorów taniej niż przed rokiem oferują wycieczki biura Itaka i Grecos Holiday – oba w granicach 130 złotych, a drożej – w dość podobnej skali - Rainbow i TUI Poland.

W liczbie najatrakcyjniejszych cen wycieczek, czyli na pierwszym lub drugim miejscu w 24 kierunkach i w trzech kategoriach hoteli, na pozycji lidera pozostaje Itaka z liczbą 30 najniższych ofert. Po kolejnych zniżkach cen również znaczną liczbę takich ofert ma biuro Rainbow (22 oferty), które wyprzedza TUI Poland (13 ofert).

Rainbow stał się w ostatnich dwóch tygodniach ponownie zdecydowanym liderem liczby najatrakcyjniejszych tanich ofert, podczas gdy w kategorii wyższej półki, czyli hoteli pięciogwiazdkowych, właściwie przez cały sezon zdecydowanie przoduje Itaka.

Spośród mniejszych organizatorów wysoką liczbę atrakcyjnych cenowo propozycji oferują obecnie biura Sun&Fun i Net Holiday z liczbą 9 i 8 takich ofert – ujawnia ekspert.

Źródło wykresów, map i tabeli: Traveldata

Końcowy akrod Ryanaira: 500 złotych podwyżki

W ostatniej części swej analizy Betlej opisuje sytuację w tanich liniach lotniczych. Okazuje się, że po serii pięciu kolejnych wzrostów cen ich biletów (o 108, 77, 179, 6 i 34 złote) na kierunkach turystycznych wobec poprzednich zestawień w liniach Ryanairze z wylotami w badanym okresie (7-13 sierpnia) „przyszedł czas na końcowy akord w postaci wyjątkowo wysokiego wzrostu, a mianowicie z 1140 do 1630 złotych, czyli o 490 złotych lub o prawie 43 procent".

Wzrost na kierunkach kanaryjskich był nieznacznie mniejszy - z 1430 do 1915 złotych, czyli o 485 złotych lub 34 procent, a na pozostałych kierunkach średnie ceny wzrosły z 1082 do 1573 złotych, a zatem o 491 złotych lub 45,4 procent. Największe zwyżki cen przelotów miały miejsce na trasach z Poznania na Korfu i z Warszawy na Sardynię – o 1120 i 1115 złotych, a zniżki z Warszawy do Chanii (poprzednio zdrożała najbardziej) i z Krakowa na Gran Canarię – o 300 i 165 złotych – wymienia Betlej.

Średnie ceny w Wizz Airze po trzech kolejnych wzrostach i ostatnim spadku ponownie odwróciły trend i tym razem – podobnie jak u konkurenta - bardzo mocno wzrosły o 394 złote z 982 do 1276 złotych, czyli o 40,1 procent (poprzednio spadły o 76 złotych, a wcześniej wzrastały o 65, 72 i 117 złotych, a jeszcze wcześniej spadły o 24 złote i wzrosły o 82 złote). Najbardziej zdrożały przeloty z Warszawy na Cypr oraz z Katowic do Burgas – o 740 i 670 złotych, a obniżek cen rejsów nie zanotowano.

Ciekawe – wskazuje Betlej – że wzrost cen biletów w Ryanairze spowodował, że znalazły się one kolejny raz na najwyższym w tym sezonie poziomie, znacznie przekraczającym te zanotowane w poprzednich tygodniach. Wynosiły one 1140 złotych dla średniej ogólnej, 1488 złotych dla wysp Kanaryjskich i 1082 złote dla pozostałych kierunków.

Po porównaniu średnich cen rok do roku w Ryanairze na kierunkach turystycznych, okazało się że po ostatnich zwyżkach stały się one dużo większe niż przed rokiem i wspięły się do 1607 złotych wobec 1272 złotych, a zatem o 335 złotych lub o 16,3 procent (poprzednio były niższe o 177 złotych, a wcześniej wyższe o 135, 79, 75 i 78 złotych i niższe o 30 złotych, a jeszcze wcześniej wyższe o 47, 64 i 51 złotych).

Średnie ceny przelotów na kierunkach kanaryjskich były wyższe od zeszłorocznych wzrosły z 1238 do 1696 złotych, czyli o 458 złotych lub 37 procent, a na pozostałych kierunkach wzrosły z 1276 do 1595 złotych, czyli były większe o 319 złotych lub o 25 procent. Najwięcej rok do roku zwyżkowały rok do roku ceny rejsów z Warszawy na Korfu i z Wrocławia na Teneryfę - o 940 i 890 złotych, a spadły na połączeniach z Krakowa na Sardynię i z Katowic do Chanii – 555 i 270 złotych.

W Wizz Airze z powodu ostatniego silnego wzrostu cen stały się one ponownie wyższe niż przed rokiem, a mianowicie o 79 złotych (poprzednio ceny były niższe o 223 i 21 złotych, a wcześniej wyższe o 53 złotych oraz niższe o 9, 125, 18 i 117 złotych). Najbardziej rok do roku wzrosły ceny rejsów z Katowic do Burgas i do Barcelony - o 797 i 641 złotych, a spadły z Warszawy na Korfu i Sycylię – o 1780 (sic!) i 320 złotych – kończy opis ekspert.

POLECAMY

KOMENTARZE