Biura podróży

Betlej: Rekordowy wzrost cen wycieczek

Filip Frydrykiewicz
294 złote – o tyle średnio zdrożały wakacje z biurami podróży w porównaniu z zeszłym rokiem. To rekordowa wartość. Ceny rosną, mimo niskich kosztów paliwa, dolarów i euro – pisze ekspert

Na początku podsumowania zeszłego tygodnia prezes Instytutu Badań Rynku Turystycznego Traveldata Andrzej Betlej przywołuje wyniki raportu Polskiego Związku Organizatorów Turystki ze sprzedaży wycieczek w biurach podróży w pierwszym tygodniu lipca. Przyniósł on spadek, w porównaniu z poprzednim rokiem, najważniejszych dla branży wycieczek lotniczych - o 4,3 procent. W efekcie spadł również wskaźnik skumulowanego wzrostu - z 16,8 do 15,5 procent (więcej: "W biurach podróży ceny trzymają się mocno").

Jednocześnie Betlej zauważa, że wyraźnie rośnie popularność wyjazdów do Bułgarii i Albanii, a także do Turcji. „Mniej jednoznaczna jest sytuacja zmian sprzedaży [wyjazdów do] Egiptu i Grecji, natomiast wyraźnie słabszy okres przeżywa Hiszpania". Stąd wyciąga wniosek, że „do energiczniejszych niż dotąd zakupów przystąpili słabiej z reguły sytuowani mieszkańcy tzw. Polski B".

Zdaniem Betleja, ludzi do biur podróży popchnęła także fatalna pogoda nad Bałtykiem na początku wakacji. Chcą oni spędzić urlop na południu Europy, gdzie jest pewność, że będzie ciepło.

Traveldata przygotowała wykres ilustrujący udział rezerwacji na sezon letni.

Z wykresu wynika szybkie tempo zyskiwania pozycji przez Bułgarię (o 0,76 punktu procentowego w ostatnich dwóch tygodniach), która zbliża się już do poziomu ze zdecydowanie najlepszego dla niej lata 2016 roku – wyjaśnia autor. Widać też dużą poprawę pozycji Albanii (o 0,25 punktu procentowego), która jest nawet lepsza niż Bułgarii i przekracza poziom udziału tego kierunku w poprzednim sezonie.

Turcja i Egipt muszą jeszcze poczekać

Sytuacja Turcji i Egiptu nie jest tak pomyślna, ale i tak ich udziały kształtują się sporo korzystniej niż przed rokiem, co oznacza rozpoczęcie odbudowy ich znaczenia na polskim rynku turystyki wyjazdowej – pisze dalej Betlej. Sytuacja wyraźnie wzrastającej popularności tych, na ogół bardzo przystępnych pod względem cen i jednocześnie bardzo dobrych jakościowo, kierunków jest zapowiedzią znaczących zmian w geografii turystycznych wyjazdów Polaków już w sezonie lato 2018 i w sezonach następnych.

I znowu ekspert odwołuje się do wykres. Pokazano na nim przebieg udziałów w polskim rynku zorganizowanej turystyki wyjazdowej. Pierwszy obszar to kierunki „ekonomiczne", które tradycyjnie oferują bardzo korzystną lub korzystną relację jakości do ceny, ale od czasu do czasu niektóre z nich budzą obawy turystów z powodu wzrastającego ryzyka niebezpiecznych wydarzeń. Traveldata zalicza do nich Turcję, Egipt, Tunezję i Bułgarię (ta ostatnia w tej grupie jest uważana za bezpieczną).

 

Drugi teren to Grecja, czyli najpopularniejszy obecnie kierunek wyjazdów Polaków z biurami podróży, który łączy względnie przystępną cenę z dużą różnorodnością i jest uważany przez ogół turystów za bezpieczny. Trzecia grupa to pozostałe kierunki wyjazdów wypoczynkowych z wyłączeniem Izraela i szybko obecnie rosnącej letniej egzotyki, czyli kierunków relatywnie bliskich, ale z reguły mniej przystępnych cenowo oraz często posiadających rozbudowaną siatkę połączeń obsługiwanych przez tanie linie lotnicze, czyli głównie kierunki, takie jak Hiszpania, Włochy, Portugalia, Cypr, Malta, Maroko i Chorwacja – opisuje autor.

W przeszłości zdecydowaną przewagę miała pierwsza grupa kierunków. „Obszar ten przeżywał jednak cykliczne spadki znaczenia, które są wyraźnie widoczne w latach 2011 (arabska wiosna), 2013 (zamach stanu w Egipcie) i w latach 2015 i 2016 (ogólna eskalacja terroryzmu w Tunezji, Egipcie i Turcji). Takim spadkom towarzyszył zwykle równoległy wzrost znaczenia kierunków konkurencyjnych, które poprzez przesunięcia geografii wyjazdów stabilizowały w znacznej mierze ogólną wielkość ruchu turystycznego. Nie dotyczyło to jedynie lat bardzo dobrej koniunktury, zwłaszcza 2008 i 2014, gdy wszystkie te obszary zyskiwały turystów".

W ciągu dekady wyraźnym wyjątkiem jest rok 2016, gdy pierwszy raz w historii dwa kolejne lata znacznych obaw turystów przed niebezpiecznymi wydarzeniami zepchnęły dawnych liderów na pozycję outsiderów i to mimo że z ekonomicznego punktu widzenia prezentują się oni dla turystów nadzwyczaj korzystnie – wskazuje Betlej.

Kolejne sezony rozstrzygną

Obecny sezon pozostanie zapewne pod tym względem zasadniczo nierozstrzygnięty i to z powodów w istotnej części już „zaprogramowanych" na etapie przedsezonowych planów. Spowodowały one bowiem, że skala zmian w ruchu turystycznym stała się mniejsza niż jej „naturalny" potencjał. Jest ona nieco hamowana poprzez fakt, że część biur podróży nie przygotowała dostatecznie dużych programów na niektórych kierunkach - np. w Turcji - co spowodowało duży wzrost cen wycieczek. Dzięki temu biura podróży dobrze zarabiają na nich.

Jak wyjaśnia ekspert, w konsekwencji może się zdarzyć, że na następny rok touroperatorzy zwiększą swoją ofertę wyjazdów do Turcji i Egiptu, co z jednej strony zmieni geografię wypoczynkowych wyjazdów Polaków, a z drugiej – spowoduje spadek cen, co się odbije na rentowności branży jako całości.

Itaka obniża ceny

Dalej prezes Traveldaty zwraca uwagę, że w minionym tygodniu Itaka mocno obniżyła ceny swoich wycieczek do niektórych miejsc (Egiptu, na Majorkę, ale i do i tak taniej Turcji) mimo że przez większość sezonu oferowała bardzo atrakcyjne ceny, co zapewniało jej kilkudziesięcioprocentową dynamikę wzrostu sprzedaży przez dużą część sezonu. „Może to oznaczać sygnał bardzo perspektywicznego traktowania tych kierunków, które mogą w sposób zdecydowany wrócić do łask polskich turystów" – uważa Betlej.

Również Grecos Holiday obniżyło ceny wyjazdów do Grecji o 70 - 200 złotych, w zależności od kategorii hoteli i kierunku. To – zdaniem Betleja – sygnał, że to biuro podróży sporo już zarobiło i teraz może sobie na taką politykę pozwolić. Z kolei szybko rosnący w ostatnich sezonach Rainbow w tym roku stosuje na części kierunków mniej obniżek. Dzięki temu powinien osiągnąć lepsze wyniki finansowe – opisuje sytuację autor analizy.

Jednym z niewielu źródeł niepokoju dla największych organizatorów mogą być jednak plany tanich linii lotniczych, a zwłaszcza Ryanaira, który zapowiada - w różnych odmianach - ideę stania się „Amazonem" europejskiej turystyki (czytaj: "Ryanair chce konkurować z Booking.com"). „Można jednak z dużym stopniem pewności postawić tezę, że nasi liderzy turystyki wyjazdowej są zarówno pod względem merytorycznym, jak i posiadanych zasobów znacznie lepiej predestynowani do konkurowania z nowymi odmianami turystycznego biznesu od pozostałych organizatorów na polskim rynku turystycznym" – konkluduje Betlej.

Tanie linie podnoszą ceny touroperatorom

Jakie ceny mają biura podróży na wyjazdy w szczycie sezonu turystycznego? Traveldata przeprowadziła porównanie, zarówno jeśli chodzi o ostatni tydzień, jak i poprzedni rok. Zestawienie cen na pierwszy pełny tydzień sierpnia (7 - 13.08 2017) pokazało, że w ostatnim tygodniu średnia cena wzrosła o 39 złotych.

 

Najbardziej wzrosły ceny wyjazdów na Maltę (o 731 złotych), na Rodos (o 261 złotych) i na Teneryfę (o 166 złotych). Największe zniżki wystąpiły na wakacje na Lanzarote (o 142 złote), Kos (121 złotych) i w Marsa Alam (o 115 złotych) – opisuje Betlej.

I wyjaśnia, że duży wzrost średnich cen na Malcie wynikał zapewne z dużego wzrostu cen przelotów w tanich liniach lotniczych, na których często są oparte wycieczki na tym kierunku i wyraźnemu zmniejszeniu się w ofercie liczby tańszych hoteli.

Zmiany cen wycieczek obrazuje mapa.

300 złotych różnicy

Jeśli chodzi o ruch cen w porównaniu rok do roku, badanie Traveldaty wskazuje, że średnia cena była w minionym tygodniu większa o 294 złote. Był to zarazem największy wzrost cen rok do roku w tym sezonie.

Dzieje się tak, mimo że na rzecz obniżenia cen działają takie istotne czynniki jak ceny paliwa lotniczego i kursy głównych walut. Te pierwsze są teraz wprawdzie na tym samym poziomie co przed rokiem (2,17 złotego za litr), ale przez ostatnich pięć tygodni były one niższe o 2 – 4,5 procent. Dla porównania jak bardzo spadły ceny paliwa w relacji z sezonami 2015, 2014 i 2013 Betlej przypomina, że wynosiły one wtedy odpowiednio 2,46, 3,09 i 3,36 złotego za litr. Jeszcze bardziej na rzecz obniżek przemawia silniejszy złoty. W relacji rok do roku umocnił się on wobec amerykańskiego dolara i euro średnio o nieco ponad 5 procent. „Łączny wpływ cen paliw i kursów walut wywiera więc od strony kosztów wpływ w kierunku zniżki średnich cen imprez turystycznych w przybliżeniu w granicach około 100 - 110 złotych" – wylicza Betlej.

Najbardziej podrożały od zeszłego roku wakacje w Turcji - o 380 złotych (w poprzednich tygodniach były droższe o 391, 355, 261, 221, 195, 198, 141, 101 i 88 złotych).

Dużo droższe były też podróże do Grecji - średnio o 378 złotych (w minionych tygodniach było to: 318, 300, 287, 281, 274, 259, 287, 279 i 303 złote). Największe zwyżki zanotowały Rodos (o 511 złotych), Korfu (o 477 złotych) i Kreta (o 458 złotych).

Na trzecią pozycję w tym rankingu wróciły Wyspy Kanaryjskie, których średnia cena była większa średnio o 349 złotych niż przed rokiem (wcześniej o: 371, 256, 282, 169, 207, 223, 268, 236 i 194 złotych). Największy wpływ na tę zwyżkę wywierały – podobnie jak przed tygodniem - Gran Canaria (o 614 złotych) i Teneryfa (o 402 złote).

Na czwartej pozycji - pisze ekspert - pozostała Bułgaria, której cena na skutek bardzo dobrego ostatnio popytu, ale i dość wysokiej podaży stabilizuje się na poziomie umiarkowanie wyższym niż przed rokiem. Tym razem było to 55 złotych (poprzednio: 61, 41, 31 złotych, wcześniej mniej o 6 złotych, jeszcze wcześniej więcej o 5 złotych i mniej o 19 złotych, a w starszych zestawieniach więcej o 45, 77 i 104 złote).

 

Na ostatniej, piątej, pozycji na liście zmian cen rok do roku pozostaje, a nawet się umacnia, Egipt, gdzie w ostatnim tygodniu średnia cena była o 99 złotych mniejsze niż rok wcześniej (poprzednio mniejsze o: 13, 77, 39, 164, 48 i 25 złotych, a wcześniej większe o: 81, 77, 99 i 125 złotych). Jest to głównie skutek znacznie mniejszej ceny w Hurghadzie, tym razem o 325 złotych, bo ceny w Marsa Alam pozostają na wyższym poziomie niż przed rokiem.

Popyt na wyjazdy do Egiptu osłabia silna konkurencja Bułgarii, która sprzedaje się wyraźnie lepiej. Negatywny wpływ może również wywierać zamordowanie w piątek przez nożownika dwóch turystek niemieckich w Hurghadzie. Marże w Egipcie, choć już nie tak korzystne jak w wcześniej, pozwalają biurom podróży dostosowywać ceny do podaży, co właśnie w ostatnim tygodniu uczynił lider polskiego rynku turystyki wyjazdowej, czyli Itaka – konkluduje autor.

Itaka liderem niskich cen

Porównania zmian cen rok do roku u głównych organizatorów turystyki wskazują, że po ofensywnych obniżkach cen w ostatnim tygodniu na części kierunków, Itaka zdecydowanie umocniła swoją pozycję biura o najniższym wzroście średniej ceny rok do roku. Przewyższała ona zeszłoroczne zaledwie o 19 złotych (tydzień temu było to 140 złotych).

Większe zwyżki średnich cen rok do roku, ale nadal niższe od średniej (teraz jest to 294 złote) wystąpiły w biurze Coral Travel Wezyr Holidays – średnio o 120 złotych, a jeszcze większe w biurze Neckermann Polska - o około 220 złotych. Blisko średniej wzrosły ceny w biurze Grecos Holiday. W pozostałych dużych biurach roczne zwyżki średnich cen przekraczały przeciętną i mieściły się w granicach 492 – 558 złotych.

Które biura podróży mogły w ostatnim tygodniu pochwalić się największą liczbą najtańszych ofert w różnych kategoriach hoteli? Na pierwszym miejscu znalazła się – według Traveldaty - Itaka z liczbą 35 najatrakcyjniejszych ofert (poprzednio 28. Wyprzedziła ona Coral Travel Wezyr Holidays (19 ofert) i Rainbow (15 ofert). Przed rokiem o tej porze liderem liczby atrakcyjnych ofert było biuro Rainbow z liczbą 24 takich ofert przed biurami Itaką (17) i Exim Toursem (16).

W kategorii ofert ekonomicznych – wylicza Betlej - Itaka stała się liderem liczby najtańszych ofert nieznacznie wyprzedzając zajmujące regularnie wysoką pozycję biura Rainbow i TUI Poland. jeszcze bardziej zdecydowanie Itaka wygrywa w kategorii hoteli pięciogwiazdkowych. Spośród mniejszych organizatorów wysoką liczbę atrakcyjnych cenowo propozycji oferują obecnie biura Net Holiday z liczbą 8 ofert oraz 7islands – 7 takich ofert.

Źródło wszystkich wykresów, map i tabeli: Traveldata.

Agresywna podwyżka w tanich liniach

Po dwóch kolejnych znaczących wzrostach (o 108 i 77 złotych), średnia cena przelotu na kierunkach turystycznych wobec ostatniego zestawienia w Ryanairze z wylotami w badanym okresie (7-13 sierpnia) ponownie, jeszcze agresywniej, wzrosła, a mianowicie z 921 do 1100 złotych, czyli aż o 19,4 procent – pisze ekspert.

Wzrost cen na Wyspy Kanaryjskie był jeszcze większy - z 1190 do 1488 złotych, czyli wyniósł 25 procent. Na pozostałych kierunkach średnie ceny wzrosły z 867 do 1022 złotych, a zatem o 17,9 procent. Największe zwyżki cen przelotów miały miejsce na trasach z Krakowa na Gran Canarię i z Warszawy na Korfu – o 705 i 500 złotych, a zniżki z Krakowa do Pescary i z Warszawy na Sycylię – o 235 i 200 złotych.

Również średnia cena w Wizz Airze kolejny raz wzrosła, tym razem o 71 złotych, z 832 do 903 złotych, czyli o 8,5 procent (poprzednio wzrosła o 117 złotych, wcześniej spadła o 24 złote i wzrosła o 82 złote, a jeszcze wcześniej spadła o 81 złotych, wzrosła o 16 złotych, spadła o 156 złotych i wzrosła o 207 złotych). Najbardziej zdrożały przeloty z Katowic na Teneryfę i na Sardynię – o 775 i 320 złotych, a staniały z Warszawy do Burgas i z Katowic na Cypr – o 100 i 85 złotych.

Silny wzrost cen biletów w Ryanairze spowodował, że znalazły się one na najwyższym w tym sezonie poziomie, przekraczając zdecydowanie poprzednie rekordy zanotowane w połowie kwietnia. Wynosiły one wtedy 924 złote dla średniej ogólnej, 1238 złotych dla Wysp Kanaryjskich i 861 złotych dla pozostałych kierunków.

W porównaniach rok do roku średnia cena w Ryanairze wzrosła z 1034 do 1113 złotych, a zatem o 7,6 procent (poprzednio była wyższa o 75 i 78 złotych i niższa o 30 złotych, a wcześniej wyższa o 47, 64 i 51 złotych). Średnia cena przelotów na Wyspy Kanaryjskie była większa o 154 złote (11,5 procent) i wyniosła 1488 wobec 1334 złotych przed rokiem, a na pozostałych kierunkach wzrosła rok do roku z 968 do 1031 złotych, a zatem o 6,5 procent.

Najwięcej rok do roku zwyżkowały ceny rejsów z Warszawy do Salonik i do Aten - o 391 i 380 złotych, a spadły na połączeniach z Krakowa na Sardynię i Majorkę - o 365 i 270 złotych.

W Wizz Airze z powodu ostatniego wzrostu średnia ceny stała się już większa niż przed rokiem, a mianowicie o 53 złote (poprzednio były niższa o 9, 125, 18 i 117 złotych, a wcześniej wyższa o 20, 13 i 210 złotych). Najbardziej rok do roku wzrosły ceny rejsów z Katowic na Sardynię i Cypr - o 205 i 188 złotych, a zwyżkowały z Warszawy do Lizbony i Alicante – o 85 i 78 złotych – kończy Betlej.

Źródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL