Mocniejszy złoty i słaby popyt tną ceny wycieczek

aktualizacja: 29.03.2016, 06:28
Foto: AFP

Solidny spadek cen letnich wycieczek w biurach podróży, jaki nastąpił przed Wielkanocą, mógł być wynikiem wzmacniania się złotego i dewaluacji waluty egipskiej – uważa prezes Traveldaty

REDAKCJA POLECA

Nie okazały się zbyt zachęcające wyniki roczne Travelplanet.pl, sieci agencyjnej, w posiadanie której 88 procent akcji, przez zakup czeskiej spółki Invia, wszedł czeski fundusz Rockaway Travel. Choć jej obroty wzrosły w 2015 roku w stosunku do roku 2014 o 7,5 procent, do 27,98 mln złotych, a liczba klientów o 9,1 procent, do nieco ponad 106 tysięcy, urosła też jej strata netto - z 1,08 mln do 1,34 mln złotych. Jednocześnie zmniejszyły się fundusze własne spółki z 3,3 do 1,96 mln złotych, a zadłużenie netto skoczyło z 5,33 mln do 10,05 miliona złotych. Tym stwierdzeniem rozpoczyna najnowszy komunikat o sytuacji na rynku turystyki wyjazdowej prezes instytutu Traveldata.

Travelplanet się rozpycha

Najwyraźniej – domyśla się autor – inwestor, który dał prawie 55 mln złotych (cenę przekraczającą o jedną piątą przeciętne wyceny dla podobnych spółek w bardziej rozwiniętych krajach Europy) za Invię, a więc pośrednio i za Travelplanet, miał na względzie znacznie lepsze wyniki tej spółki oraz perspektywy dalszego wzrostu tego biznesu. Invia i Travelplanet działają bowiem w regionie państw wyszehradzkich (Polska, Czechy, Węgry, Słowacja), a ta grupa ma szanse zostać „najszybciej rozwijającym się rejonem wśród państw OECD (grupa 34 państw rozwiniętych) oraz liderem pod względem tak ważnych dla tempa rozwoju turystyki elementów jak dynamika wzrostu płac realnych, dynamika wzrostu zatrudnienia i dynamika wzrostu dochodów rozporządzalnych gospodarstw domowych" – wyjaśnia Betlej.

Jest też trzeci powód, który mógł wpłynąć na decyzję inwestora – słaba konkurencja w postaci tradycyjnych biur agencyjnych. Przeżywają one obecnie słabszy okres, co pozwala dużym sieciom – a także w pewnym stopniu sieciom firmowym organizatorów – rozwijać się szybciej i stopniowo wypierać je z rynku. Zjawisko to jest ostatnio szczególnie wyraźnie w Polsce, ale obecne również i w innych państwach wyszehradzkich.

Jak zaznacza Betlej, małe biura agencyjne mają większe szanse „w obszarach tzw. Polski B, która zostanie niebawem w znacznie większej skali niż dotychczas wciągnięta do korzystania z usług turystyki wyjazdowej przez szybki wzrost dochodów gospodarstw domowych, spowodowany szczególnie silnym tam wzrostem płac realnych wspieranych dodatkowo środkami z programu 500+". Zapowiada rozwinięcie tego wątku w kolejnych materiałach.

Ceny w biurach o 48 złotych w dół

Tymczasem przeszedł do omówienia porównania cen wyjazdów w biurach podróży. Zestawienie bazuje na cenach dla wylotów w okresie 1 - 7 sierpnia 2016 r. zebranych 24 marca. Wyjaśnia, że w listopadzie i grudniu zeszłego roku zmiany cen były bardzo niewielkie i wynosiły po kilka złotych. W styczniu stały się już większe, a jeszcze większe przyszły na przełomie stycznia i lutego. Średnia cena wzrosła wtedy o 68 złotych. W kolejnych tygodniach Traveldata zaobserwowała wahania cen, najpierw spadki o 35 i 11 złotych, później wzrosty o 14 złotych i 24 złote, a następnie znów spadki o 6 złotych i o złotówkę.

W minionym tygodniu nastąpił solidny spadek cen, który wyniósł 48 złotych, do czego mogło się przyczynić postępujące w ubiegłym tygodniu wzmacnianie się złotego – o kolejne 2 grosze wobec dolara i euro. Duży wpływ (około 16 złotych) miały również istotne spadki cen wyjazdów do Egiptu, spowodowane 13–procentową dewaluacją egipskiej waluty, która stwarza szanse na zniżki w hotelach.

 

Największe redukcje cen miały miejsce na Chalkidiki, w Szarm el-Szejk oraz w Marsa Alam – odpowiednio o 194, 146 i 122 złote, a wzrosty były nieliczne i ograniczyły się do Fuerteventury, Zakintos i Korfu – o 44, 14 i 7 złotych. Warto zwrócić uwagę, że tym razem nie było żadnego dużego kierunku, który odnotował wzrost (patrz mapka wyżej) – podkreśla ekspert.

Grecja liderem zwyżek

Badanie średniej ceny first minute ofert na lato tego roku wobec cen sprzed roku wskazuje, że zaczynają one ponownie coraz bardziej spadać poniżej poziomów zeszłorocznych i tym razem były niższe już o 68 złotych. Poprzednio średnie ceny były niższe o 43, 21, 3, 0, 15, 7, 12, 72, 65, 62, 44 i 72 złote.

Spośród dużych kierunków pozycję lidera wzrostów cen wycieczek nadal zajmuje Grecja, która jest teraz droższa średnio o 62 złote (poprzednio o 81, 82, 67, 72, 66, 90 i 93 złote), przy czym z jej wysp największe zwyżki wykazują Rodos i Kreta – o 160 i 149 złotych, a zniżki Kos i Zakintos – o 99 i 34 złote.

Drugim dużym kierunkiem, na którym średnie ceny były zwykle wyższe niż w ubiegłym roku był Egipt, ale po niedawnej dewaluacji egipskiego funta ceny stały się już zdecydowanie niższe niż przed rokiem – średnio o 77 złotych (poprzednio były niższe o 2 złote, a wcześniej wyższe o 21, 59 i 60 złotych). Nieco droższa jest teraz Hurghada - o 12 złotych, a tańsze Szarm el-Szejk i Marsa Alam – o 109 i 133 złote.

Nadal większe w porównaniu z cenami sprzed roku pozostają, choć w mniejszym stopniu, średnie ceny wycieczek do Bułgarii – obecnie o 25 złotych (poprzednio były wyższe o 23, 72, 59, 63, 52, 76, 46 złotych, a wcześniej niższe o 19, 27 i 57 złotych).

Z dużych kierunków, na których ceny są niższe niż przed rokiem, prym wiedzie nadal Turcja tańsza o 229 złotych (poprzednio była tańsza o 160, 122, 146, 149, 189, 159 i 197 złotych), która przed ponad trzema miesiącami przejęła przodownictwo w tym względzie od Wysp Kanaryjskich, tańszych teraz niż przed rokiem o 70 złotych (wcześniej były tańsze o 70, 57, 46, 37,16, 19 i 22 złote). Nadal dalszy przebieg cen oraz popytu na wycieczki do Turcji jest największą zagadką sezonu, a to z powodu utrzymującej się skomplikowanej sytuacji politycznej w tym kraju – powtarza to, co przypomina w każdym niemal komunikacie, Andrzej Betlej.

Na mniejszych kierunkach największa przecena wobec ubiegłego roku nadal występuje w Tunezji – średnio o 359 złotych (wcześniej wynosiła 367, 339, 193, 286, 294, 307 i 301 złotych). Ponownie zwiększyła się wielkość przeceny Majorki – do 58 złotych (wcześniej było to 37, 15, 77, 25,45, 44, 68 i 23 złote), a zmniejszyła Maroka – do 94 złotych (poprzednio było to 137, 27, 66, a wcześniej ceny były tam wyższe o 60, 138, 185 i 133 złote).

Exim Tours dogonił TUI

Jeśli przyjąć za klucz organizatorów wyjazdów, to największą obniżkę cen wycieczek na lato 2016 roku wobec poprzedniego sezonu wykazuje biuro TUI Poland, w którym średnia cena jest mniejsza o 219 złotych (wcześniej: 247, 267, 280, 316, 326, 249 i 199 złotych), ale niemal zrównał się z nim pod tym względem Exim Tours, tańszy średnio o 217 złotych niż przed rokiem.

Taniej niż przed rokiem sprzedaje wycieczki biuro Wezyr Holidays – o około 80 złotych oraz Sun & Fun i Grecos Holiday – o 30 - 40 złotych. W cenach zbliżonych do zeszłorocznych oferuje swoje wycieczki Rainbow, a minimalnie drożej (15 złotych) obniżający ostatnio ceny Neckermann i bardzo tania przed rokiem Itaka (o 40 złotych).

Porównanie cen wycieczek w ich bezwzględnych odchyleniach na kierunkach oferowanych przez danego touroperatora od średniej przedstawia tabelka.

Źródło map i tabeli: Traveldata

Są tu pokazane średnie arytmetyczne - zaznacza autor analizy - to znaczy, że każdy kierunek i klasa hoteli mają w zestawieniu tę samą wagę, mimo różnej na danych kierunkach liczby hoteli. Nieco inaczej wygląda zestawienie oparte na średniej ważonej liczbą hoteli, ale naszym zdaniem mniej obiektywnie oddaje ona rzeczywistość, gdyż na przykład jeden duży kierunek jakim jest Turecka Riwiera nabiera wówczas nawet znacznie większego znaczenia - pomimo słabego zainteresowania - niż wszystkie bezpieczne kierunki zachodnioeuropejskie razem wzięte - mimo dużo większego zainteresowania.

Komentarz dnia
Żródło: turystyka.rp.pl

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE