Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Archeologia

Nagie uda starożytnych Spartanek

Spartanki ćwiczyły podobnie jak mężczyźni.
Fotolia
Wbrew legendzie kobiety w Sparcie nie biegały nago podczas zawodów sportowych.

Jednak i tak ich uda ukazujące się spod sportowego chitonu gorszyły i rozgrzewały do czerwoności autorów dzieł teatralnych i poetów. Sytuację kobiet w Sparcie na tle położenia kobiet w innych miastach greckich bada Anna Kruszyńska z Uniwersytetu Warszawskiego.

Życie mieszkanek starożytnej Sparty bardzo różniło się od życia innych Greczynek. Mogły funkcjonować w społeczeństwie obok mężczyzn – i to poza domem, ponieważ odbierały szczególną sportową edukację. Ćwiczenia fizyczne miały je przygotować do trudów porodu i wychowania przyszłych wojowników. Miały własny majątek, więc liczono się z ich zdaniem.

Temat tych badań jest trudny, ponieważ brakuje źródeł rzucających światło na prawdziwy los Spartanek. Historia jest zapisem dziejów mężczyzn. Niewiele wiadomo o kobietach, a to, co zostało zapisane, często opiera się na stereotypach. Autorami źródeł są mężczyźni i na losy kobiet można spoglądać tylko przez pryzmat ich uprzedzeń i przekonań. Rzadko kiedy płeć piękna zajmuje ważne miejsce w rozważaniach filozoficznych czy historycznych. Są wspominane mimochodem.

– W starożytnej Grecji uważano, że kobiety powinny pozostawać w wyznaczonej dla nich części domu i zajmować się typowo kobiecymi pracami. Jeżeli kobieta pochodziła z dobrej rodziny, wychowywano ją w pewnej izolacji. Z większą swobodą mogła opuszczać domostwo dopiero w starszym wieku. W Sparcie było inaczej. Pozycja Spartanki w społeczeństwie była lepsza, córki miały prawo dziedziczyć po ojcach. Pełnoprawną dziedziczkę traktowano na równi z mężczyznami. Kobieta w Atenach nie miała takiego prawa, mąż zarządzał jej majątkiem. Spartanki były zatem bogatsze od innych mieszkanek greckich miast. Ale wyróżniał je przede wszystkim rodzaj edukacji, jaką odbierały. Budziły zainteresowanie, bo przez wiele lat trenowały gimnastykę, biegi, lekkoatletykę – wyjaśnia Anna Kruszyńska.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL