Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Archeologia

Zwłoki Chińczyka odkryto w starożytnym pałacu w Peru

AF.MIL
Badajšc pozostałoœci starożytnego pałacu w Peru (VII-X w.), polscy archeolodzy natknęli się na znacznie póŸniejszy pochówek – zmumifikowane zwłoki owinięte w worek. Okazało się, że sš to szczštki Chińczyka, który przybył do Peru w 2. poł. XIX w. z falš migracji Azjatów.

Odkrycia dokonano w Huarmey - stanowisku badanym przez Polaków od siedmiu lat. Zespół archeologów pracuje pod kierunkiem dr. Miłosza Giersza z Instytutu Archeologii UW.

U podnóża wzgórza, gdzie znajdujš się groby z czasów kultury Wari (VII-X w.), Polacy odkryli ruiny obszernej konstrukcji, którš okreœlajš jako pałac. W czasie tegorocznych wykopalisk w jej obrębie archeolodzy natknęli się na zagadkowy pochówek - zmumifikowane zwłoki złożone na wznak.

"To było dla nas bardzo zaskakujšce odkrycie. Od razu zdaliœmy sobie sprawę, że nie jest to pochówek z czasów funkcjonowania założenia pałacowego. Pytanie brzmiało: kiedy złożono zmarłego?" - wspominał w rozmowie z PAP kierownik badań dr Miłosz Giersz. Naukowcy poczštkowo przypuszczali, że może być to współczesny, nieoznakowany grób lub nawet ofiara porachunków przestępczych.

Typowo azjatycki kształt powiek oraz wšsy i owłosione nogi widoczne u zmumifikowanych zwłok przekonały jednak naukowców, że nie jest to współczesny grób, ani żaden z przedstawicieli kultury Wari lub póŸniejszej cywilizacji Inków - Indianie sš bowiem z reguły pozbawieni zarostu.

Na orientalne pochodzenie zmarłego wskazywał też tradycyjny strój - kaftan Changshan z orientalnym szamerunkiem.

Z kolei o tym, że pochówek nie pochodzi sprzed czasów hiszpańskiej obecnoœci w Ameryce, przekonały badaczy napisy na worku, w którym pochowano zmarłego. Widniała tam nazwa młyna działajšcego w Limie na przełomie XIX/XX w.

Według naukowców nieszczęœnik złożony pospiesznie do płytkiego grobu w obrębie starożytnego pałacu był Chińczykiem, który przybył do Peru w 2 poł. XIX w. w ramach jednej z dużych fal migracji z Azji.

Pierwsza taka fala miała miejsce w pierwszych dekadach po poł. XIX w. i była zwišzana z kryzysem w Chinach. Zdesperowani ludzie rozglšdali się za pracš i zarobkiem - częœć z nich trafiła aż do Ameryki Południowej. To wydarzenie zbiegło się w czasie ze zniesieniem niewolnictwa w Peru - zaczęło brakować ršk do pracy.

"Azjaci byli wykorzystywani jako tania siła robocza. O tym, jak ubogi był odkryty przez nas zmarły, œwiadczy jego ubranie - oprócz dwóch warstw cienkich bawełnianych koszul, kurtki i krótkich spodenek - nie posiadał nic, nawet obuwia" - powiedziała archeolog dr Patrycja Przšdka-Giersz, uczestniczka badań w Huarmey.

Naukowcy sugerujš, że Azjata był nisko wykwalifikowanym robotnikiem, trudnišcym się pracš fizycznš - na roli lub jako tragarz.

"Warunki pracy Chińczyków były zbliżone do niewolnictwa - na co wskazujš ich niskie wynagrodzenia i kiepskie warunki życia" - dodała dr Przšdka-Giersz. Odkryty przez Polaków zmarły miał ok. 30 lat. Na jego stopach widoczne sš zmiany grzybicze, a jego paznokcie były rozwarstwione, co pokazuje jego stan zdrowia.

"Nie umarł zatem ze staroœci, ale raczej z przepracowania, albo w wyniku choroby" - dodał dr Giersz. Zapowiedział, że w najbliższych miesišcach zostanš przeprowadzone szczegółowe analizy antropologiczne szczštków.

Pochówek odkryty przez Polaków nie jest wyjštkowy w skali peruwiańskiej archeologii. W ostatnich latach archeolodzy odkrywajš coraz częœciej XIX-wieczne pochówki Chińczyków, które najczęœciej wkopane sš w starożytne nekropole. Skšd taki wybór ostatecznego miejsca spoczynku?

"Chińczycy nie byli chrzeœcijanami, więc nie mogli zostać pochowani na cmentarzach lokalnej społecznoœci. Większoœć przedhiszpańskich nekropolii znajdowała się na wzgórzach - to w takich miejscach preferowali lokalizowanie grobów Chińczycy, co było zgodne również z ich tradycjš" - wyjaœniła dr Przšdka-Giersz.

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL