Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Amber Gold

Marat: uważam współpracę z Amber Gold za błšd

PAP/Jakub Kamiński
Uważam współpracę z Amber Gold za błšd w mojej drodze zawodowej, wykazałem się brakiem czujnoœci, ale zdecydowanie wierzyłem, że linie lotnicze OLT mogš być awangardowym przedsięwzięciem na polskim i europejskim rynku - zeznał Emil Marat w œrodę przed komisjš œledczš ds. Amber Gold.

Marat podkreœlił też, że nie ostrzegał zarzšdu firmy Amber Gold "o jakichkolwiek działaniach służb specjalnych wokół spółki".

"Marcin P. twierdził, że prawdopodobnie jest poddawany presji, działaniom, być może nielegalnym ze strony służb" - powiedział. Dodał, że gdy Marcin P. narzekał, że jego firma "jest rozbijana od zewnštrz", "w luŸnych rozmowach zastanawialiœmy się na głos, że być może należy się zwrócić do kogoœ zaufanego i opowiedzieć mu o tych wštpliwoœciach prezesa zarzšdu Amber Gold". "Wymieniliœmy, wymieniłem nazwisko pana Jacka Cichockiego" - przyznał Marat.

Marat, na wstępie przesłuchania, przedstawił historię swojej czterotygodniowej współpracy ze spółkami grupy Amber Gold.

"Uważam współpracę z Amber Gold za błšd w mojej drodze zawodowej, wykazałem się brakiem czujnoœci, ale zdecydowanie wierzyłem, że linie lotnicze OLT mogš być awangardowym przedsięwzięciem na polskim i europejskim rynku" - powiedział Marat.

Jak mówił, wiosnš 2012 r. zwrócił się do niego znany mu prywatnie Jarosław Frankowski, dyrektor linii OLT z propozycjš, by stworzył dział komunikacji tych linii. "Wiedziałem wtedy, jak wyglšda spółka OLT, była to dynamiczna firma, podbijajšca rynek" - powiedział.

Œwiadek relacjonował, że najpierw odmówił, ponieważ pracował w radiu i zajmował się innymi rzeczami. Dodał, że po miesišcu, czy dwóch miesišcach odszedł z poprzedniej pracy i Frankowski zadzwonił jeszcze raz ws. współpracy z OLT. Marat zgodził się wtedy, ale dopiero od wrzeœnia.

"Pod koniec czerwca zadzwonił do mnie pan Frankowski, mówišc, że nastšpiła sytuacja kryzysowa wokół firmy Amber Gold, coraz więcej jest publikacji negatywnych zwišzanych z wštpliwoœciami dot. funkcjonowania tej spółki, rzutuje to również na linie lotnicze OLT i czy nie byłbym w stanie pomóc w zakresie PR" - opisywał Marat.

Dodał, że Frankowski zorganizował jego spotkanie z Marcinem P., który twierdził, że "grupa Amber Gold jest poddawana czarnemu PR" i jest to zwišzane, jak uważał P., prawdopodobnie z tym, że linie lotnicze OLT "nadepnęły na odcisk spółce Skarbu Państwa, czyli LOT-owi".

"Wówczas (w momencie podejmowania współpracy-PAP) byłem przekonany o tym, że zarówno OLT, jak i Amber Gold to firmy uczciwe, skala przedsięwzięcia, rozmach funkcjonowania, tworzenie linii lotniczych OLT, to, że Amber Gold działała trzy lata, to, że prokuratura odmawiała, według mojej wiedzy na tamten czas, wszczynania postępowań zwišzanych z Amber Gold, to wszystko uprawdopodabniało w moich oczach wersję pana Marcina P." - zeznał Marat.

Dodał, że podjšł się opracowania strategii PR, opartej na pełnej transparentnoœci i otwartoœci na media. "Przede wszystkim chodziło o opublikowanie pełnego bilansu za 2011 r., pokazania jak spółka zarabia, jakie ma przychody" - wyjaœnił.

Marat opowiadał, że gdy OLT ogłosiły upadłoœć, sytuacja "zaczęła się komplikować". Jak mówił, jego zaufanie do zarzšdu Amber Gold zupełnie upadło, gdy dowiedział się, że firma audytorska, która miała dokonać bilansu, nie przygotowuje takiego bilansu, że jest to nieprawda.

"Wtedy 1 lub 2 sierpnia podziękowałem za współpracę" - podał œwiadek.

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL