Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Akcyza

KAS: Nowa służba może mieć problem ze skutecznościš

Fotorzepa, Kuba Krzysiak
Poœpieszna reforma stawia pod znakiem zapytania legalnoœć poboru cła i podatków. Może też powstać furtka dla kradzionych aut z zagranicy.

Od œrody administracja skarbowa i celna działajš jako zintegrowana Krajowa Administracja Skarbowa. Inaugurujšc jej działanie, wicepremier Mateusz Morawiecki w pompatycznym przemówieniu porównał jš do szabli, która ma odbić, co „obca przemoc wzięła". Chodziło o sprawniejszy niż dotychczas pobór danin publicznych i walkę z oszustami.

Wiele jednak wskazuje na to, że owa „szabla" od samego poczštku może nie cišć, jak planowano. Przepisy porzšdkujšce kompetencje organów majš bowiem luki.

Cło bez podstawy

Jednym z najbardziej ewidentnych przykładów jest opóŸnienie w wydaniu rozporzšdzenia okreœlajšcego kompetencje urzędów celno-skarbowych w Nowym Targu, Szczecinie, Opolu i Wrocławiu. Szczególnie istotna jest sprawa urzędu nowotarskiego, bo to on ma centralnie odpowiadać za pobór wszystkich należnoœci od importu: cła, akcyzy i VAT.

Samo umieszczenie tych kompetencji w jednym urzędzie nie jest nowoœciš. Jednak dotychczasowe urzędy celne, w tym nowotarski, w œrodę formalnie przestały istnieć. Weszły bowiem organizacyjnie w skład urzędów celno-skarbowych (UCS). Od œrody nie ma zatem urzędu formalnie odpowiedzialnego za pobór należnoœci od importu towarów spoza Unii Europejskiej.

Ministerstwo Finansów przygotowało projekt stosownego rozporzšdzenia. Minister Morawiecki nie zdšżył go jednak podpisać przed 1 marca.

Bazy danych

Inna luka dotyczy celników zajmujšcych się akcyzš. Reforma przerzuciła jej pobór z urzędów celnych na skarbowe. Do tych urzędów zostali też przeniesieni celnicy, dotychczas zajmujšcy się akcyzš. Wišże się z tym utrata statusu funkcjonariusza i zatrudnienie jako urzędnika „cywilnego". Protestujš przeciw temu celnicy, wskazujšc na pogorszenie swojego statusu zawodowego, ale sprawa może mieć skutki także dla osób przywożšcych pojazdy z zagranicy.

Dotychczas celnicy zajmujšcy się akcyzš od samochodów mieli dostęp do baz danych działajšcych w systemie Schengen, w których umieszczano m.in. dane o skradzionych samochodach. Pozwalało to przed naliczeniem akcyzy od auta z UE (warunkujšcego dopuszczenie do ruchu) sprawdzić, czy pojazd nie jest kradziony.

Dostęp do takich baz (zwanych SIS i VIS) miały tylko 233 osoby w Służbie Celnej i tylko 47 w urzędach skarbowych. Ustawa wprowadzajšca reformę przewidziała w art. 233 przeniesienie takich uprawnień do urzędów celno-skarbowych, ale zapomniała o zwykłych urzędach skarbowych, od œrody odpowiedzialnych za akcyzę. Zresztš nawet upoważnienia dla celników pracujšcych w UCS będš ważne tylko do końca maja.

OPINIA

Sławomir Siwy - przewodniczšcy zwišzku zawodowego Celnicy.pl

Sprawa upoważnień do korzystania z baz danych o skradzionych samochodach pokazuje, że reforma administracji skarbowej jest wprowadzana naprędce i grozi zamętem decyzyjnym. Można mieć poważne wštpliwoœci, czy zgodne z prawem jest korzystanie od 1 marca z dotychczasowych upoważnień do dostępów do baz danych przez „ucywilnionych" funkcjonariuszy celnych przeniesionych do urzędów skarbowych. Jeœli ta sprawa nie zostanie rozwišzana do 31 maja, to może się okazać, że zniknie jedna z dotychczasowych barier dla przywozu kradzionych samochodów z zagranicy. Taka sytuacja tworzy jeszcze jeden argument przeciwko pozbawieniu częœci dotychczasowych celników statusu funkcjonariusza.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL