Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Afera taœmowa

Sienkiewicz w sšdzie: Falenta chciał doprowadzić do obalenia rzšdu

PAP, Tomasz Gzell
Istotš działań Marka Falenty nie było dokonanie nagrań, a doprowadzenie do pozademokratycznego obalenia rzšdu - powiedział w poniedziałek w sšdzie b. szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz, œwiadek i pokrzywdzony w procesie Falenty i trzech innych oskarżonych za nielegalne podsłuchy w stołecznych restauracjach.

W rozpoczętym w maju br. procesie odpowiadajš biznesmen Falenta, dwaj kelnerzy Konrad Lassota i Łukasz N. (nie zgadza się na podawanie nazwiska) oraz współpracownik Falenty Krzysztof Rybka. Falenta i Rybka nie przyznali się do winy - Lassota i N. przyznali się. N. zeznawał, że Falenta za pienišdze zlecał nagrywanie rozmów w restauracjach. Lassota jako swš motywację wskazał "nieprawidłowoœci popełniane przez funkcjonariuszy publicznych".

Sienkiewicz (powiedział sšdowi, że dziœ prowadzi „własnš działalnoœć”) zeznał, że nie zgadzał się na nagranie jego rozmowy z ówczesnym szefem NBP Markiem Belkš. O tym, że majš się ukazać informacje obcišżajšce ministrów, dowiedział się on w 2014 r. od ówczesnego szefa CBA Pawła Wojtunika – dodał, że sam nie chciał się wtedy spotkać z naczelnym „Wprost. ABW sprawdzała wštek kontrwywiadowczy całej sprawy – podkreœlił b. szef MSW.

„Panowie N. i Lassota wydajš się być osobami o charakterze technicznym, wykonujšcymi nagrania za drobne pienišdze, jak na możliwoœci głównego oskarżonego” - mówił. Zdaniem Sienkiewicza, wydaje się nieprawdopodobne, by jedynym motywem były pienišdze.

„Istotš sš motywy przestępstwa, a nie sam fakt nagrywania” – dodał Sienkiewicz. „N. zeznał, że nagrania mogš służyć obaleniu rzšdu; takie słowa miał wypowiedzieć Falenta” – podkreœlił. Zaznaczył, że z akt sprawy wynika, iż padła kwota 130 mln zł jako koszt „obalenia rzšdu”. „To nie oskarżony Falenta płacił sam sobie tyle za te działania. Musiał być jakiœ inny powód: jest koszt, to musi być i płatnik” - zeznał b. szef MSW.

„Istotš działań Falenty nie było dokonanie nagrań, ale doprowadzenie do pozademokratycznego obalenia rzšdu” - ocenił Sienkiewicz. „Jako oskarżyciel posiłkowy, proszę sšd o wzięcie pod uwagę tych faktów” - oœwiadczył. Zaznaczył, że Falenta „nie ujawnił faktycznych wspólników - wykazał tym samym zatwardziałoœć nie zasługujšcš na żadnš względy Wysokiego Sšdu.”

Zeznawał też Dariusz Zawadka, b. szef GROM, również nagrany w restauracji - powiedział, że nie wyrażał na to zgody. Sprawa dotyczy nagrywania od lipca 2013 r. do czerwca 2014 r. osób z kręgów polityki, biznesu oraz funkcjonariuszy publicznych. W sumie, podczas 66 nielegalnie nagranych spotkań, utrwalono rozmowy ponad stu osób; prokuraturze udało się ustalić tożsamoœć 97. Według Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga motywy działania oskarżonych miały „charakter biznesowo-finansowy". Media twierdzš, że nagrania miały być zemstš Falenty za œledztwo w sprawie firmy Składy Węgla, w której miał udziały, a także próbš zdobycia ważnych informacji dla działalnoœci gospodarczej. Falenta utrzymuje, że jest niewinny i liczy na uniewinnienie. Według prokuratury miał on zlecić wykonanie nagrań dwóm pracownikom restauracji.

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL