Adwokaci

Choroba dzieci pełnomocniczki a przywrócenie terminu – orzeczenie Sądu Najwyższego

Fotolia.com
Pełnomocnik jako matka dwojga małych dzieci w praktykę zawodową powinna wpisać ryzyko choroby dzieci – stwierdził Sąd Najwyższy.

Kilka miesięcy temu Sąd Najwyższy zajmował się wnioskiem o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o doręczenie wyroku sądu z uzasadnieniem w sprawie przeciwko ZUS.

Uchybienie terminu pełnomocniczka strony postępowania tłumaczyła chorobą swoich dzieci. Prawniczka wyjaśniła, iż w dniu ogłoszenia wyroku oraz przez kolejne dni, kiedy upływał termin na złożenie wniosku o doręczenie wyroku przebywała z dzieckiem w szpitalu.

Sąd Apelacyjny rozważył sprawę na podstawie art. 168 Kodeksu postępowania cywilnego, który przewiduje, że sąd przywróci termin, jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności procesowej bez swojej winy. SA wskazał, że w każdym przypadku przy ocenie braku winy, jako przesłanki przywrócenia terminu uchybionego przez stronę, należy uwzględniać wymaganie dołożenia należytej staranności przez osobę przejawiającą dbałość o swe własne życiowo ważne sprawy. Brak winy w uchybieniu terminowi powinien być oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy. Przykładami braku winy jest choroba strony albo jej pełnomocnika, która uniemożliwia podjęcie działania nie tylko osobiście, ale i skorzystanie z pomocy innych osób, klęska żywiołowa, katastrofa, czy udzielenie stronie mylnej informacji przez pracownika sądu.

W ocenie Sądu Apelacyjnego przedstawione w sprawie okoliczności nie były niezależne od pełnomocnika, zatem choroba dziecka pełnomocnika nie stanowi okoliczności usprawiedliwiającej niezachowane terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku. Sąd Apelacyjny wskazał, że ewentualność wystąpienia infekcji u dziecka w okresie jesienno-zimowym pełnomocnik powinna przewidzieć i zabezpieczyć na wypadek choroby interesy swoich klientów. Jeżeli zatem nawet we wskazane dni profesjonalny pełnomocnik nie mógł osobiście złożyć wniosku o sporządzenie uzasadnienia, to jako profesjonalista powinien zadbać o wykonanie tej prostej czynności przez inne osoby, choćby przez pełnomocnika substytucyjnego. - Skoro pełnomocnik ubezpieczonego nie uprawdopodobniła, że niedokonanie czynności procesowej w terminie nastąpiło bez jej winy, to złożony wniosek o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku i doręczenie wyroku wraz z uzasadnieniem, podlegał oddaleniu jako bezzasadny – stwierdził sąd.

W zażaleniu na postanowienie sądu apelacyjnego prawniczka przekonywała, że trudno wymagać od profesjonalnego pełnomocnika, aby przewidywał wszystkie możliwe sytuacje życiowe i zabezpieczał z odpowiednim wyprzedzeniem interesy swoich klientów przed wszystkimi nadzwyczajnymi zdarzeniami. Prawniczka szczegółowo opisała rodzaj i przebieg schorzenia dziecka, dodając, że nastąpiło znaczne pogorszenie stanu zdrowia dziecka spowodowane infekcją. Podkreśliła, że sytuacja była na tyle trudna, że nie można było od niej oczekiwać, że będzie w stanie koncentrować się na sprawach zawodowych i będzie miała świadomość konieczności znalezienia pełnomocnika substytucyjnego.

Rozpatrujący zażalenie Sąd Najwyższy (sygn. akt I UZ 10/17) zwrócił uwagę, że profesjonalny pełnomocnik, planując dokonanie czynności procesowej (np. wniesienie środka zaskarżenia), musi uwzględnić, kierując się zwykłym doświadczeniem życiowym, że w okresie biegu terminu do jej dokonania mogą nastąpić czasowe przeszkody - wynikające ze zwykłych zdarzeń życiowych, w tym także z krótkich niedyspozycji zdrowotnych - utrudniające sporządzenie i wniesienie środka zaskarżenia w ostatnim dniu terminu. W tym miejscu SN powołał się na postanowienie swojego innego składu z 2012 r. (sygn. akt III CZ 42/12), zgodnie z którym „konieczność uwzględnienia tych przeszkód obciąża pełnomocnika tym bardziej w sytuacji, gdy cierpi on na określone i powtarzające się, krótkotrwałe niedyspozycje zdrowotne, nie może więc wykluczyć pojawienia się tego rodzaju przeszkody w okresie biegu terminu do dokonania czynności procesowej".

Zdaniem SN przedstawiony pogląd orzeczniczy wpisuje się stan faktyczny opisywanej sprawy. – Pełnomocnik ubezpieczonego jako matka dwojga małych dzieci w praktykę zawodową powinna wpisać ryzyko choroby dzieci. I uczyniła to zatrudniając do opieki nad dziećmi opiekunkę, tak, aby choroby te umożliwiały pełnomocnikowi wykonywanie obowiązków zawodowych. Nagła choroba dziecka, nawet taka połączona z koniecznością ambulatoryjnej pomocy szpitalnej, nie mogła być traktowana jako nadzwyczajna przeszkoda niemożliwa do przewidzenia – stwierdził SN. – Skoro dziecko było chorowite i w początkowym okresie biegu terminu było konsultowane w szpitalu, to zatrudniając opiekunkę do dzieci pełnomocnik mogła przewidzieć nawrót choroby i zabezpieczyć dokonanie wszystkich terminowych czynności w okresie reemisji choroby. W takiej sytuacji zwlekanie z dokonaniem czynności procesowej do ostatniego dnia terminu było działaniem zawinionym – podkreślono w uzasadnieniu.

W związku z tym Sąd Najwyższy uznał, że nie było podstaw do uznania, że choroba dziecka pełnomocnika usprawiedliwiała niezachowanie terminu do złożenia wniosku o uzasadnienie.

Źródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL