Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Adwokaci

Prawnik na zasiłku - komentuje Jolanta Ojczyk

Jolanta Ojczyk
Fotorzepa/ Waldemar Kompała
Kiedy ponad dziesięć lat temu wprowadzano państwowy egzamin na aplikacje, było ok. 6 tys. adwokatów i ok. 17 tys. radców prawnych. Dziœ 20 tys. adwokatów i 40 tys. radców próbuje sobie radzić na trudnym rynku. Bo prawników przybyło lawinowo, ale spraw dla nich – nie. Efekt jest taki, że po zdaniu egzaminów zawodowych zamiast do kancelarii wielu idzie do poœredniaka.

Przedstawiciele korporacji nie chcš mówić, ilu mecenasów zasiliło szeregi bezrobotnych. Zapewniajš jednak, że zjawisko jest szersze, niż można by się spodziewać. Sytuacja młodych nie powinna jednak być argumentem za utrudnieniem dostępu do zawodu. Dzięki tzw. lex Gosiewski skończył się bowiem nepotyzm. Wœród dziennikarzy piszšcych o prawie mówiło się nawet, że gdyby nie egzamin państwowy, to córka Andrzeja Leppera nie miałaby szans dostać się na aplikację radcowskš. By jednak nie zderzyć się twardo z rzeczywistoœciš, aplikanci muszš dobrze się zastanowić, co chcš robić, gdy już będš nosić togę.

Starsi koledzy podpowiadajš, że najlepszym sposobem na utrzymanie się sš wšskie specjalizacje. Niektórzy znaleŸli inny sposób – piszš ksišżki. Nie wszyscy jednak majš talent Johna Grishama czy Jacka Dubois (którego o brak pracy nie posšdzam), a jeœli nie znajdš niszy – pozostanie im zasiłek.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL